HyperX Cloud Alpha – jeden z najbardziej rozpoznawalnych headsetów w nowym wydaniu

Nikomu nie trzeba mówić jak świetnie sprzedają się klasyczne modele słuchawek od HyperX. Różne odsłony serii Cloud (a w szczególności Cloud II) trafiają w gusta odbiorców ceniących standardowe headsety w eleganckim wydaniu. Cloud Alpha nawiązuje bezpośrednio do starszych modeli wprowadzając jednocześnie kilka nowych rozwiązań.

Specyfikacja

  • Typ: stereo
  • Przetworniki: Ø50 mm, dwukomorowe
  • Pasmo przenoszenia słuchawek: 13÷27000 Hz
  • Mikrofon: odczepiany ze ściąganą gąbką
  • Pasmo przenoszenia mikrofonu: 50÷18000 Hz
  • Waga netto (bez kabla i mikrofonu): 298 g
  • Impedancja słuchawek: 65 Ω
  • Odpinany przewód z 4-polową wtyczką 3,5 mm, przedłużacz do komputera z dwiema 3-polowymi wtyczkami 3,5 mm (osobno dla słuchawek i mikrofonu)
  • Wbudowany kontroler głośności
  • Materiałowy pokrowiec na słuchawki
  • Cena: ~399zł

 

Budowa i jakość wykonania

Bardzo rzadko wspominam o samych opakowaniach testowanych produktów, ale HyperX zwraca uwagę na ten pozornie nieistotny detal. W rzeczywistości w momencie odpakowania wyrabiamy sobie już wstępne zdanie o produkcie, a pudełko ukazuje nam podejście producenta do prezencji produktu. HyperX opanował tę sztukę do perfekcji, a ich boxy często prezentują się nawet lepiej niż skrupulatnie przyozdobione prezenty pod choinką.

Same słuchawki po wyjęciu z pudełka mocno przypominają model Cloud II. Pałąk wykonany z aluminium został obszyty czarnym materiałem imitującym skórę z wytłoczonym logiem HyperX na szczycie.  Wszystkie szwy wykonane są bardzo starannie, a ozdobny ścieg w połączeniu z czerwonym kolorem nici wprowadza kontrast podkreślający kształt krawędzi. Spód pałąka na całej długości wyłożony został dość grubą warstwą miękkiej gąbki, którą również pokryto materiałem skóropodobnym.

W Cloud Alpha zastosowano jeden z najpopularniejszych systemów regulacji – widełki wysuwane z pałąka po obu stronach. Są one z nim połączone za pomocą plastikowych elementów skręconych dwiema śrubami. Na łączeniu nic nie trzeszczy, plastikowe elementy są dobrze dopasowane, a 11-stopniowa regulacja odbywa się płynnie i nie wymaga zbyt dużej siły. Warto również wspomnieć, że w plastikowych łączeniach znajdują się drobne otwory, przez które przepuszczono przewody doprowadzające sygnał z lewego nausznika do prawego. Kable te znajdują się w czarnym oplocie i są na tyle długie, aby nie naprężały się podczas regulacji.

Widełki, które łączą nauszniki z pałąkiem wykonano z aluminium oraz pokryto je czerwonym, matowym lakierem. Wykonano w nich 5 stosunkowo dużych otworów, które prawdopodobnie mają na celu zredukowanie wagi headsetu. Zostały one wykonane tak, aby nie osłabić zbytnio konstrukcji i zachować jej wytrzymałość. Na końcach widełek znajdują się przytwierdzone drobnymi śrubami uchwyty, które za pomocą obrotowych przegubów łączą się z nausznikami.

Przetworniki neodymowe umieszczone są w dość dużej obudowie. Wynika to z zastosowania dwóch odrębnych komór – jednej dla basów oraz oddzielnej dla tonów średnich i wysokich. Zewnętrzny panel nauszników wykonany jest z delikatnie połyskującego tworzywa z naniesionym czerwonym logo HyperX. Boki pokryto natomiast w pełni matową, gumowaną powłoką. Całości dopełniają miękkie pady wykonane z gąbki, grube na około 2 cm i pokryte materiałem skóropodobnym. Są one na tyle duże, że uszy bez problemu się w nich mieszczą.

Spód lewego nausznika wyposażono również w 2 gniazda mini-Jack. Jedno służy do wpięcia przewodu sygnałowego, natomiast w drugim umieścić można odpinany mikrofon.

Warto również wspomnieć o pozostałych elementach, które znalazły się w zestawie poza samymi słuchawkami. Odpinany mikrofon umieszczono na giętkim pałąku długim na około 15 cm. Można ułożyć go bez najmniejszego problemu, a na jego końcu znajduje się ściągana osłona wykonana z gąbki, która ma na celu delikatne tłumienie głosek wybuchowych. Następnym elementem jest odpinany przewód w czarnym oplocie o długości 1.3 m, na którego końcach znajdują się 4-polowe złącza mini-Jack. Na kablu umieszczono wbudowany pilot z pokrętłem, dzięki któremu można regulować głośność dźwięku lub wyciszyć mikrofon. Jest on bardzo zgrabny, dzięki czemu nie obraca się on na wszystkie strony i nie stanowi dodatkowego ciężaru. Przewód można bez problemu przedłużyć o dodatkowe 2 m dzięki rozgałęziaczowi, który rozdziela jedno złącze 4-polowe na dwa 3-polowe (osobno dla słuchawek i mikrofonu). Wspomnę również o pokrowcu znajdującym się w zestawie. Nie jest to integralna część headsetu niezbędna do jego funkcjonowania, ale ten materialny worek bardzo ułatwia przewożenie słuchawek i dodatkowo zabezpiecza je przed zabrudzeniem czy porysowaniem.

Wrażenia z użytkowania

HyperX Cloud Alpha to headset o dość wąsko rozstawionych nausznikach, więc po założeniu słuchawki bardzo dobrze trzymają się na głowie. Gąbka użyta pod pałąkiem oraz w padach nausznych jest odpowiednio gruba i miękka, więc nie trzeba się przejmować nadmiernym zgniataniem głowy. Materiał skóropodobny użyty do ich obicia ma swoje plusy i minusy. Zaletą jest całkiem niezła izolacja dźwięków otoczenia. Do wad należy zaliczyć fakt, iż po około 2-3 godzinach z headsetem na głowie uszy zaczynają odczuwać brak dopływu powietrza. Nie zmienia to jednak faktu, iż słuchawki są wygodne, a grzejące się po dłuższym czasie uszy nie są niczym nowym przy tego rodzaju padach. Nawet wszystkie użyte tworzywa zachowują odpowiednią równowagę między wytrzymałością i elastycznością. Jedyne co mi przeszkadzało, to zbierająca wszelakie odciski palców powierzchnia nauszników, której nie dało się doczyścić w łatwy i szybki sposób.

Odpinany przewód oraz mikrofon są przydatnym rozwiązaniem, które znacznie ułatwia to pakowanie czy przewożenie słuchawek. Wszystkie gniazda na lewym nauszniku są odpowiednio wykonane przez co nie ma mowy, aby złącza wypięły się w trakcie użytkowania. Sam mikrofon układa się bardzo dobrze i ma odpowiednią długość, aby ustawić go w odpowiedniej pozycji. Muszę również pochwalić wbudowany w przewodzie pilot służący do regulacji dźwięku. Jego mały rozmiar jest wręcz idealny, a pokrętło zamontowano w taki sposób, aby można było je przekręcić z obu stron kontrolera. Dzięki temu w trakcie rozgrywki dopasowanie poziomu dźwięku jest bardzo sprawne i nie ma potrzeby szukania odpowiednich przycisków.

Ostatnim kryterium oceny jest jakość dźwięku. W poprzednich odsłonach serii Cloud była to mocna strona słuchawek i w przypadku modelu Alpha jest tak samo. Nie jestem w stanie dokładnie ocenić wpływu zastosowania dwóch oddzielnych komór dla basów oraz tonów średnich i wysokich. Po odsłuchu mogę przedstawić tylko moje czysto subiektywne wrażenia. Bardzo spodobał mi się balans pomiędzy wszystkimi częstotliwościami. W trakcie testów nie zauważyłem, aby basy tłumiły całość, wysokie tony piszczały w uszach a średnie dźwięki zanikały w całości. Wszystkie częstotliwości były dobrze słyszalne oraz stanowiły soczystą i spójną całość. Stosunkowo duże przetworniki nie wpływały tylko na barwę dźwięku, ale także na jego przestrzenne odwzorowanie. Pomimo iż HyperX Alpha jest headsetem z trybem stereo, nie widzę tutaj potrzeby zastosowania wirtualnego dźwięku przestrzennego. Pozycjonowanie dźwięku sprawuje się w nim bardzo dobrze i określenie kierunku wystrzałów czy odgłosów stóp nie sprawiało żadnego problemu. O brzmieniu mikrofonu nie muszę się zbytnio rozpisywać. Brzmi on wystarczająco czysto, aby móc się z jego wykorzystaniem komunikować, jednak nałożenie na niego gąbki sprawia, że jest on dość cichy.

Podsumowanie

HyperX wie jak trafić do swoich klientów. Biorąc pod uwagę popularność starszych modeli z serii Cloud, stworzenie słuchawek opartych na ich konstrukcji wydaje się naturalnym krokiem. Cloud Alpha oferuje to, co użytkownicy pokochali już wcześniej – elegancki wygląd, precyzyjne wykonanie, komfort oraz jakość dźwięku rozpoznawalną wśród headsetów. Odpinany przewód jest drobnym udogodnieniem, jednak zmiana konstrukcji nauszników oraz dobre przetworniki to najistotniejsze detale. Właśnie dzięki temu Cloud Alpha brzmi jeszcze czyściej oraz zapewnia dokładniejszy i przyjemniejszy odsłuch niż Cloud II. Jest to kolejny krok w przód dla HyperX, a w połączeniu z możliwością zakupu wymiennych padów, przejściówek i innych akcesoriów – solidna propozycja dla konsumentów ceniących nie tylko dobrą jakość, ale i zaplecze dodatkowych komponentów do personalizacji.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Startuje HomeStory Cup XVI; trzej Polacy na liście uczestników

Już w czwartek 9 listopada rozpocznie się szesnasta edycja HomeStory Cup. Tradycyjnie kultowy turniej StarCraft 2 odbędzie się w niemieckim Krefeld, a...