fot. ESL/Helena Kristiansson

Kolejne niespodzianki w EPL – OpTic lepsze od SK, NRG ogrywa NiP

Kolejna seria spotkań lanowych finałów 6. sezonu ESL Pro League przyniosła nam naprawdę zaskakujące rozstrzygnięcia. Liderujące rankingowi HLTV SK Gaming uległo z OpTic Gaming, zaś niezwykle utytułowane Ninjas in Pyjamas okazało się słabsze niż skazywane na pożarcie NRG Esports.

SK Gaming 14 : 16 OpTic Gaming

(ESL Pro League Season 6 – grupa czerwona)
14 9 Mirage 6 16
5 10

Pierwsza połowa pojedynku między SK a OpTic minęła w dosyć spokojnym stylu. Obie formacje wymieniały się seriami zwycięstw i żadna z nich nie była w stanie w zdecydowany sposób przejąć inicjatywy, dzięki czemu oglądaliśmy wyrównany pojedynek. Mimo to, minimalnie lepiej radzili sobie zawodnicy z Brazylii, którzy mimo gry po stronie atakującej byli w stanie wypracować sobie trzypunktową przewagę. Po przerwie role się jednak odwróciły i tym razem to europejski skład punktował lepiej, sukcesywnie zmniejszając swoją stratę do rywali z Ameryki Południowej. Bardzo długo zresztą zanosiło się na dogrywkę, ale ostatecznie do niej nie doszło, bo szalę zwycięstwa na swoją stronę przechyliło… OpTic. A całość przypieczętował Emil „Magisk” Reif, który niczym Kobe Bryant celnie posłał granat zaczepny w stronę mocno obitego Fernando „fera” Alvarengi.

NRG Esports 16 : 14 Ninjas in Pyjamas

(ESL Pro League Season 6 – grupa czerwona)
16 9 Overpass 6 14
7 8

Już od pierwszych minut wyraźnie zanosiło się na niespodziankę, bo niespodziewanie to o wiele niżej notowane NRG Esports zdominowało mecz. Północnoamerykańska formacja dzięki wygranej pistoletówce bardzo szybko wyszła na prowadzenie w stosunku aż 9:3, ale to zdążyło jeszcze stopnieć. Tuż przed przerwą Ninjas in Pyjamas przebudziło się bowiem, urywając rywalom jeszcze trzy oczka. Zresztą, po zmianie stron Szwedzi wyraźnie odżyli i po zdobytej rundzie na pistolety zdołali wreszcie zrównać się z NRG. Potem nastąpiła wymiana uprzejmości – raz punktowali jedni, a raz drudzy, wobec czego i tutaj pachniało dogrywką. Ale także i tym razem rzutem na taśmę udało się jej uniknąć, bo Jacob „FugLy” Medina i spółka bezlitośnie wykorzystali nie najlepszą dziś dyspozycję skandynawskiej piątki, pokonując ją koniec końców 16:14.

Kolejne mecze w grupie czerwonej już za kilka minut. Transmisja dostępna jest w ESL.TV Polska, a aktualne informacje znajdziecie w relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

GruBy: Zmęczenie psychiczne i fizyczne było zbyt duże

Za nami ostatni w tym roku prestiżowy polski lan. Jak już wiemy, w drugim sezonie Polskiej Ligi Esportowej po końcowy triumf sięgnął Team Kinguin, któ...