fot. fb.com/agogaming

Dwie mapy i po krzyku. AGO triumfuje w wielkim finale ESEA Global Challenge!

Styczniowa wycieczka do Stanów Zjednoczonych będzie dla graczy AGO Gaming zapewne niezwykle miłym wspomnieniem. Kilka dni temu zapewnili oni sobie tam awans do kolejnego sezonu ESL Pro League, dziś natomiast mogli świętować triumf w ESEA Season 26 Global Challenge. W wielkim finale tejże imprezy Polacy potrzebowali zaledwie dwóch map, by ograć nieprzewidywalne Space Soldiers.

Space Soldiers 0 : 2 AGO Gaming

(ESEA Global Challenge – wielki finał)
18 10 Mirage 5 22
5 10
12 11 Train 4 16
1 12
Cobblestone

Lepiej w decydujący pojedynek weszli reprezentanci Space Soldiers, którzy dzięki wygranej pistoletówki w bardzo krótkim czasie wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Potem co prawda AGO zdołało odrobić wszystkie straty, ale na niewiele się to zdało, bo już po chwili piątka znad Bosforu znowu mogła patrzeć na rywali z góry, stale powiększając swoją przewagę. Tuż przed przerwą wynosiła ona pięć oczek, co stawiało Damiana „Furlana” Kisłowskiego i jego kolegów w bardzo trudnym położeniu. Ci jednak ani myśleli się załamywać i po przejściu do ofensywy błyskawicznie rozpoczęli skracanie dzielącego ich od Turków dystansu. W pewnym momencie wicemistrzowie Polski sami zaczęli przewodzić, doprowadzając do wyniku 13:11. Najwyraźniej korzystny obrót spraw rozkojarzył lekko graczy znad Wisły, bo jeszcze przed końcem mapy jeszcze raz oddali pola podopiecznym Canpolata „hardstyle’a” Yildirana, co w konsekwencji mogło być opłakane w skutkach. I byłoby, gdyby nie świetna postawa Dominika „GruBego” Świderskiego i Michała „snatchiego” Rudzkiego. Wyżej wspomniana dwójka w dramatycznych okolicznościach doprowadziła do dogrywki, gdzie rozstrzygnięcie zapadło dopiero po dziesięciu kolejnych rundach. Po dwóch overtime’ach AGO przechyliło szalę zwycięstwa na swoją stroną, triumfując w stosunku 22:18.

Polacy podebrali mapę wygraną przez przeciwników, więc ci… postanowili zabrać tę będącą wyborem piątki znad Wisły. I trzeba przyznać, że przez długi czas Can „XANTARES” Dörtkardeş i spółka byli w tych staraniach niezwykle skuteczni. Grające po stronie atakującej AGO wydawało się zagubione i tylko okazjonalnie odpowiadało na skuteczne poczynania tureckiej ekipy. Efektem tego było ogromne, bo aż siedmiopunktowe prowadzenie, jakie Space Soldiers zapewniło sobie tuż przed zmianą stron. Miny zawodników znad Bosforu musiały jednak zrzednąć po przerwie, bo wtedy ich rywale, podobnie jak wcześniej na Mirage’u, zdecydowanie wzięli się za nadganianie wyniku i, co więcej, ponownie im się to udało. Skład dowodzony przez Mikołaja „miNIr0xa” Michałkowa ani myślał oddać choćby oczka i doszczętnie zdominował swoich oponentów. Nadzieje na zmianę sytuacji dał jeszcze Buğra „Calyx” Arkın, który w 26. rundzie ustrzelił ace’a w sytuacji 1v5. Niemniej ostatecznie nie miało to zbawiennego wpływu na grę Turków i mogli oni tylko bezradnie przyglądać się, jak AGO zapewnia sobie wygraną wynikiem 16:12.

Dzięki wygranej piątka graczy AGO Gaming zgarnęła główną nagrodę w wysokości 18 tysięcy dolarów, z kolei Space Soldiers zadowolić się musiało czekiem na dziesięć tysięcy. Dokładny podział puli pieniężnej prezentuje się następująco:

1. AGO Gaming 18 000 $
2. Space Soldiers 10 000 $
3-4. eXtatus, Ghost Academy 5 000 $
5-6. Chiefs eSports Club, SoaR Gaming 3 000 $
7-8. GX, Rise Nation 3 000 $
Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Debiuty 2017 – gracze, którzy wypłynęli na szerokie wody w minionym roku

Rok 2017 przyniósł nam wiele kadrowych przetasowań. Drużyny wymieniały zawodników aż miło i nierzadko dochodziło do naprawdę spektakularnych transferó...