FNC Rekkles
fot. Riot Games

Stary król wraca na tron! Fnatic miażdzy G2 w finale EU LCS!

Po dwóch latach dynastia G2 Esports została zakończona! Na europejski tron powrócił stary król – Fnatic. Po zaledwie trzech potyczkach zespół Martina „Rekklesa” Larssona pokonał formację Marcina „Jankosa” Jankowskiego w finale EU LCS 2018 Spring Playoffs.

G2 Esports 0:3
Fnatic

Wczesna agresja Jankosa zapewniła G2 nie tylko pierwszą krew na górnej linii, ale również nieznaczną przewagę na pozostałych alejach. Na pedał gazu podopieczni GrabbZa nacisnęli jednak w siedemnastej minucie, gdy po wygranej walce w rzece śmierć ponieśli trzej zawodnicy Fnatic. Dwie minuty później na konto G2 wpadły dwie wieże oraz Rift Herald. Gdy wydawało się, że Jankos i spółka będą dominować do końca spotkania, porażka przy Baronie uchyliła okno dla Fnatic. Mimo przewagi w złocie G2 przegrywało każdy kolejny teamfight i w trzydziestej czwartej minucie było o włos od utraty Nexusa. Choć wówczas udało im się obronić konstrukcję, siedem minut później nieoficjalny penta kill Rekklesa dopełnił formalności.

Po zamianie stron G2 Esports raz jeszcze zaczęło lepiej, lecz tym razem Fnatic odpowiedziało znacznie wcześniej. Największe problemy na linii miał Perkz, który musiał dwukrotnie uznać wyższość swoich rywali, raz nawet po walce jeden na jednego. G2 jednak nie zamierzało się poddać bez walki i zdobyło szybkiego – i bardzo zaskakującego dla rywali – Barona. Ze wzmocnieniem epickiej bestii Jankos i spółka wyszli na prowadzenie, jednak nie cieszyli się z niego długo. W walce w trzydziestej minucie Rekkles zapisał na swoim koncie penta killa (tym razem oficjalnego), a jego drużyna pokonała Nashora. Od tego momentu Fnatic było nie do powstrzymania i niespełna pięć minut później powiększyło prowadzenie w serii.

W trzeciej potyczce po raz kolejny G2 miało przewagę w pierwszych minutach. Wchodząc w dżunglę rywali wywierało presję na Capsie i Rekklesie, co zmusiło prowadzących Fnatic do gry spod własnej wieży. Przewaga w złocie G2 trwała jednak tylko przez pierwszy kwadrans. Wówczas po utracie dwóch wież na prowadzenie wyszło Fnatic. W dwudziestej ósmej minucie totalnie zagubione G2 utraciło nie tylko inhibitor i wieżę przy Nexusie po samotnym natarciu Capsa, ale również Barona. Trzy minuty później po zniszczeniu pozostałych inhibitorów i pokonaniu czterech zawodników Fnatic ruszyło na Nexus rywali i zapewniło sobie mistrzostwo Europy!

Dzięki temu zwycięstwu Fnatic zainkasowało 90 Championship Points oraz – co ważniejsze – zapewniło sobie miejsce na Mid-Season Invitational 2018. G2 Esports natomiast pierwszą okazję do reprezentacji swojego regionu w turnieju międzykontynentalnym będzie miało podczas Rift Rivals.

To jeszcze nie koniec LCS na dzisiaj! Już o 22:00 akcja przeniesie się za ocean, gdzie o mistrzostwo Ameryki Północnej powalczą Team Liquid oraz 100 Thieves. Spotkanie to będziecie mogli obejrzeć oczywiście w ESL.TV Polska, a relację tekstową z północnoamerykańskich play-offów znajdziecie w tym miejscu.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Przed nami starcie tytanów NA LCS. Dziś wielki finał wiosennej rundy ligi!

Nareszcie nadszedł ten dzień. Już dziś o godzinie 22:00 Team Liquid zmierzy się z 100 Thieves w wielkim finale wiosennej rundy NA LCS 2018! Przed nami...