fot. ESL/Helena Kristiansson

Koniec przygody Não Tem Como z ESL One Belo Horizonte

Gracze Não Tem Como nie będą zbyt dobrze wspominać swojego lanowego debiutu. Reprezentanci gospodarzy przegrali bowiem dziś swój drugi już mecz podczas ESL One Belo Horizonte 2018, przez co ich przygoda z brazylijską imprezą dobiegła już końca.

BIG 2 : 1 Não Tem Como

(ESL One BH – mecz przegranych grupy B)
9 8 Train 7 16
1 9
16 5 Overpass 10 12
11 2
16 12 Dust2 3 4
4 1

Wygrana pistoletówka zapewniła graczom NTC całkiem udany start. Szybko zyskali oni trzypunktowe prowadzenie i mogli już snuć myśli o podwyższeniu wyniku, ale nim w ogóle zdążyli to zrobić, pałeczkę przejęło BIG. Nasi zachodni sąsiedzi w kilka minut doprowadzili do remisu, by w końcu dojść na prowadzenie. Co prawda Latynosi próbowali jeszcze stawiać opór, ale do przerwy nie zdążyli odrobić wszystkich strat, przez co przegrywali 7:8. Wyglądało jednak na to, że w pierwszej połowie podopieczni Alexandra „kakafu” Szymanczyka wystrzelali się z całej amunicji, ponieważ po przejściu do defensywy nie byli oni w stanie dotrzymać kroku Não Tem Como. Brazylijska piątka bardzo pewnie broniła dostępu do swoich bombsite’ów i tylko raz skapitulowała, dzięki czemu bardzo szybko doprowadziła do końca mapy, zwyciężając ją wynikiem 16:9.

Rozpędzeni gospodarze także na Overpassie zanotowali całkiem niezły start, ale ponownie pozwolili dogonić się przeciwnikom. Niemniej tym razem NTC w porę się opamiętało i przeformowało swoje szyki obronne. I dało to wymierne skutki, bo nagle ataki BIG stały się nieskuteczne, zaś Lincoln „fnx” Lau i spółka mogli spokojnie zejść na przerwę z rezultatem 10:5. Dramat ekipy z Ameryki Południowej zaczął się w drugiej odsłonie tego pojedynku, gdy przejęła ona BS, ale nie była w stanie go obronić. Tym samym pistoletówka padła łupem Niemców, a ci bardzo skrzętnie to wykorzystali, na długi czas dominując przebieg spotkania. Na przestrzeni kolejnych trzynastu rund Não Tem Como tylko dwukrotnie punktowało, przegrywając tym samym bolesnym 12:16.

O wszystkim zadecydować miał więc Dust2, ale o tej mapie nie ma nawet co pisać. Tak naprawdę można było odnieść wrażenie, że NTC w ogóle na nią nie dojechało, a już na pewno nie poświęciło zbyt wiele czasu, by na niej potrenować. Latynosi poruszali się po piaszczystej arenie niczym dzieci we mgle i tylko trzykrotnie udało im się doprowadzić do wybuchu bomby. W pozostałych przypadkach punktowało BIG, a wynik 12:3 pozwalał niemieckiemu zespołowi z ogromnym optymizmem patrzeć w przyszłość. Był to zresztą optymizm uzasadniony, bo już po chwili było po wszystkim, a nasi zachodni sąsiedzi mogli świętować okazałą wygraną 16:4.

W kolejnym dzisiejszym meczu FaZe Clan podejmie Space Soldiers. Wybrane spotkania ESL One Belo Horizonte 2018 wraz z polskim komentarzem oglądać można za pośrednictwem ESL.TV Polska. Po więcej informacji na temat zawodów zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Oficjalnie: KubiK opuszcza PRIDE

Po dwóch latach Kuba "KubiK" Kubiak opuszcza PRIDE. 25-letni trener na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy pełnił w organizacji różne funkcje, a...