fot. DreamHack/Adela Sznajder

Hit drugiego dnia dla Na`Vi, FaZe Clan pod ścianą

Ten, kto obstawiał, że Natus Vincere spotka się z FaZe Clanem w meczu przegranych pewnie jest teraz milionerem. Brak którejś z tych ekip w fazie pucharowej byłby ogromną sensacją. To jednak nie fikcja. Po hitowym starciu drugiego dnia zmagań na FACEIT Major London 2018 bliżsi pożegnania z turniejem są przedstawiciele FaZe. Do awansu na główną scenę potrzebny jest im teraz komplet zwycięstw w zbliżających się trzech spotkaniach.

Natus Vincere
16:12 FaZe Clan

(FACEIT Major – 2. runda)
16 5 Overpass 10 12
11 2

Wszyscy fani CS-a doskonale zdają sobie sprawę, że Overpass sprzyja drużynom grającym po stronie broniącej. Ten fakt od początku spotkania starali się maksymalnie wykorzystać gracze FaZe Clanu. I faktycznie, początkowe fragmenty meczu układały się po myśli podopiecznych Roberta „RobbaNa” Dahlströma. Na`Vi odpowiedziało wprawdzie skutecznym atakiem w czwartej rundzie, ale im dłużej trwała pierwsza połowa, tym większy dystans dzielił zespół z Europy Wschodniej i jego przeciwnika. Seria zwycięstw FaZe w końcu dobiegła jednak końca, a piątka z Ukrainy i Rosji powoli zaczęła odzyskiwać pewność siebie. Ostatnie minuty przed zmianą stron należały ponownie do finalisty ostatniego Majora, który zakończył pierwszą część pojedynku wynikiem 10:5.

Druga w tym meczu pistoletówka przyniosła kolejne chwile radości fanom FaZe. Bohaterem ich zespołu był Ladislav „GuardiaN” Kovács, który nie dał się pokonać w pojedynku 1 na 1. Na`Vi nie traciło jeszcze nadziei, szczególnie że chwilę później zawodnikom tej formacji udało się wygrać force’a. Od tego wydarzenia zaczęła się pogoń graczy ze wschodu za remisem. Mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw, ale już pięć rund później Oleksandr „s1mple” Kostyliev i koledzy zrównali się punktami z przeciwnikiem. Finisz spotkania mógł posłużyć graczom FaZe Clanu jako materiał instruktażowy jak nie zaprzepaścić zaliczki punktowej. Na`Vi podręcznikowo rozegrało końcówkę, odnosząc heroiczne zwycięstwo 16:12.

Na koniec dnia w akcji zobaczymy mousesports oraz MIBR. Janusz „Snax” Pogorzelski i koledzy walczą, aby nie znaleźć się wśród zespołów z bilansem 0-2. Wszystkie spotkania wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale FACEIT na Twitchu, natomiast polska transmisja dostępna będzie na prywatnym kanale Piotra „izaka” Skowyrskiego. Po więcej informacji na temat turnieju zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

morelz: Zaczynamy nowy rozdział

Dziś potwierdziły się ostatnie plotki – Piotr "morelz" Taterka został na stałe włączony do składu Virtus.pro. 24-latek od końca czerwca do początku si...