fot. BLAST Pro Series/Adela Sznajder

Mecze Virtus.pro w ESEA MDL i ECS, PACT walczy w Gfinity Spring Series

Tydzień trwa, a polskie drużyny nie zwalniają tempa i kontynuują rywalizację w ramach kolejnych online’owych rozrywek. Dziś w akcji zobaczymy aż dwie rodzime formacje – PACT będzie kontynuować grę w Gfinity Spring Series natomiast na Virtus.pro czekają mecze w obu ligach, w których zespół ten aktualnie bierze udział.

Bpro Gaming vs PACT
18:00 (BO3)

transmisja

PACT zaczął swoją przygodę z Gfinity Spring Series jeszcze we wrześniu i od tego czasu wygrał wszystkie swoje mecze. Po drodze wyższość Polaków uznawali m.in. reprezentanci Sharks Esports oraz Ambush E-Sport. Oznacza to, że już tylko dwa pojedynki dzielą piątkę znad Wisły od końcowego triumfu, który zagwarantuje jej nagrodę w wysokości 8 tysięcy dolarów. Z pierwszą przeszkodą Kacper „darko” Ściera i spółka będą musieli uporać się już dziś – będzie to Bpro Gaming, które także pozostaje niepokonane, a na swoim koncie ma triumfy nad choćby Quantum Bellator Fire czy Nexus Gaming.

Virtus.pro vs x6tence Galaxy
19:00 (BO1)

transmisja

x6tence Galaxy to twór dość nowy – ten szwedzki skład został sformowany na początku września, ale już zdołał zanotować całkiem niezły start w ESEA Mountain Dew League. Piątka Skandynawów wygrała trzy z pięciu dotychczasowych spotkań, dzięki czemu utrzymuje stały kontakt z rejonami tabeli premiowanymi awansem do play-offów. W podobnym miejscu znajduje się Virtus.pro, które przegrało jednak jeden mecz mniej. Polacy mimo wszystko nie mogą ostatnimi czasy narzekać na nadmiar dobrej formy, czego efekty widzimy choćby w rankingu HLTV – ostatnio zostali tam ujęci na najniższym w historii, trzydziestym miejscu.

Virtus.pro vs G2 Esports
21:00 (2xBO1)

transmisja

Jeżeli po omawianym wyżej pojedynku mało będzie wam jeszcze VP, nie ma się co martwić. Przed podopiecznymi Jakuba „kubena” Gurczyńskiego także dwumecz z G2 Esports w ramach 6. sezonu Esports Championship Series. Dodajmy, że sezonu fatalnego dla Francuzów, którzy przegrali jak dotychczas wszystkie mecze i z tym fatalnym bilansem okupują ostatnią pozycję. To tylko podsumowanie kryzysu, jaki od dłuższego czasu trawi G2, nie da się więc ukryć, że dzisiejszy pojedynek może być dla Virtus.pro okazją do łatwego zwycięstwa nad wyraźnie rozbitym rywalem. Aż się prosi, by w takim pojedynku zapunktować.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ujawniono grupy 2. sezonu ESL LA League

Organizatorzy drugiego sezonu ESL LA League, czyli południowoamerykańskiej odsłony ESL Pro League, ujawnili nam nieco więcej szczegółów związanych ze...