fot. DreamHack/Adela Sznajder

Walka do końca opłaciła się! Luminosity pierwszym finalistą DreamHack Open Atlanta

To było niesamowicie zażarty bój! Ghost miało już zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, ale kanadyjsko-amerykańska formacja ostatecznie nie poradziła sobie z Luminosity Gaming, które przypieczętowało awans do wielkiego finału DreamHack Open Atlanta.

Ghost Gaming
1 : 2 Luminosity Gaming

(DH Open Atlanta – półfinał)
16 8 Train 7 10
8 3
10 9 Dust2 6 16
1 10
14 7 Inferno 8 16
7 8

Początek starcia zdecydowanie na plus mogła zaliczyć ekipa Ghost. Kanadyjsko-amerykańska piątka bez problemu odniosła zwycięstwa w czterech inauguracyjnych rundach i w dobrych nastrojach wyczekiwała na odpowiedź rywala. Ta nastała dość szybko, bowiem po chwili Luminosity zareagowało dokładnie taką samą serią punktową co przeciwnik. Po chwili Brazylijczycy sięgnęli po triumf jeszcze w trzech następnych potyczkach, ale mimo to prowadzenie po pierwszej połowie powędrowało na konto Joshuy „steela” Nissana. Po zmianie stron Kanadyjczyk i jego koledzy kontynuowali skuteczną grę, zdobywając aż sześć z ośmiu oczek po starcie drugiej odsłony. Mocne wejście pozwoliło odskoczyć rywalowi na bezpieczną odległość, a niedługo później gracze z Ameryki Północnej mogli cieszyć się z zwycięstwa na Trainie wynikiem 16:10.

Również początek na drugiej arenie zmagań przyniósł bardzo dobre informacje fanom Ghost. Po siedmiu rundach dorobek ich rywali wynosił skromne jedno oczko. W miarę upływu czasu formacja z Brazylii odzyskiwała jednak pewność siebie, a jej konto zasiliły cztery punkty z rzędu. Niebawem ujrzeliśmy kontratak w wykonaniu liderów spotkania. Dzięki skutecznemu finiszowi 27. zespół rankingu HLTV zdołał zapewnić sobie trzypunktową zaliczkę przed przejściem do roli antyterrorystów. Po krótkiej przerwie Henrique „HEN1” Teles i spółka po raz pierwszy w całej serii zdołali zwyciężyć w pistoletówce. Taki obrót spraw wyraźnie zmobilizował Luminosity do wytężonej pracy. Niedługo później Brazylijczycy prowadzili już 12:9, ale przeciwnik nie miał zamiaru złożyć broni. Na pogoń za wynikiem brakło jednak sił, przez co Ghost musiało skapitulować, tracąc tym samym prowadzenie w serii BO3.

Nie będzie dla nikogo zdziwieniem, jeśli napiszę, że po raz kolejny otwarcie batalii należało do zawodników z Ameryki Północnej. Sytuacja była identyczna jak na poprzedniej mapie, kiedy Ghost po siedmiu rundach oddało rywalom tylko jedną wygraną. Nim jednak decydujące rozdanie na dobre się rozkręciło, Luminosity wróciło na właściwe tory i zmniejszyło różnicę. Po triumfie w czterech rundach z rzędu na koniec pierwszej połowy ekipa z Kraju Kawy rzutem na taśmę wysforowała się na prowadzenie. Po przejściu na stronę broniącą Ghost zaczęło prezentować jeszcze solidniejszą grę. W efekcie tego już po chwili podopieczni Jamesa „JamezIRLA” Macaulay’a odzyskali miejsce na fotelu lidera. Natchnieni sukcesami odniesionymi na początku drugiej części rywalizacji na Inferno szybko zwiększyli dystans dzielący obie formacje. Luminosity nie chciało jednak tak prędko opuszczać serwera. Waleczni Brazylijczycy wierzyli w triumf do samego końca i w ostatniej rundzie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść!

Wielki finał imprezy w Atlancie jeszcze dzisiaj. Nim jednak poznamy triumfatora rozgrywek zostanie wyłoniony drugi finalista. O drugie miejsce w finale powalczą compLexity Gaming oraz Team Vitality. Start spotkania już za kilkadziesiąt minut. Anglojęzyczna transmisja odbędzie się na oficjalnym kanale DreamHacka. Więcej o całym wydarzeniu przeczytacie w naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
H2K

H2k-Gaming oficjalnie żegna się z EU LCS

Póki co doniesienia ESPN Esports dotyczące listy uczestników nowego EU LCS są nieomylne. Swoje rozstanie z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami LoL-a...