fot. Team Kinguin

Giovanni Varriale: Nie możemy zaprzeczyć, że League of Legends wraca

Początek zeszłego roku był dla Teamu Kinguin okresem dość burzliwym. Pojawienie się Wiktora „TaZa” Wojtasa oraz gruntowne przemodelowanie składu CS:GO przez wielu widziane było jako ryzykowny ruch, jednak z biegiem czasu nowa ekipa udowodniła, że stać ją na wiele. Kulminacją był awans do ESL Pro League, choć w kwalifikacjach do europejskiego Minora już tak dobrze nie było. A co to oznacza dla Pingwinów? O zmianach poczynionych w roku 2018, ich konsekwencjach oraz planach na przyszłość jeszcze w grudniu porozmawialiśmy z COO Team Kinguin – Giovannim Varriale (wywiad został przeprowadzony w grudniu 2018).

Krzysztof Kuczyński: Powiedziano nam, że może Pan wiedzieć więcej na temat zmian w składzie CS-a Team Kinguin poczynionych na początku roku. Dlatego chciałbym zapytać, jak to wszystko wyglądało? Kiedy pojawił się pomysł pozyskania TaZa i reszty chłopaków oraz czy decyzja ta była łatwa?

Giovanni Varriale: Pomysł na pozyskanie TaZa pojawił się w związku z faktem, że nigdy nie mieliśmy w drużynie lidera. W poprzednich ekipach taką rolę pełnił głównie SZPERO, ale wielokrotnie wspominał, że to mu nie odpowiadało. A kiedy zmuszasz kogoś do robienia czego, co mu nie odpowiada, to nie zawsze okazuje się najzdrowszą opcją. Dlatego też kiedy pojawiła się szansa na zdobycie TaZa, od razu się z nim skontaktowaliśmy. Nawet jeśli w tej chwili nie jest on najlepszym graczem pod względem skilla, z pewnością ma bardzo duży wpływ na innych zawodników. A dla nas to zawsze było najważniejsze. Wszystkie inne drużyny zawsze mają w swojej ekipie mocno zarysowanego lidera i kiedy zakontraktowaliśmy TaZa, od razu przyjął on tę rolę.

Czy TaZ miał trudności z odnalezieniem się w nowym środowisku?

Celem TaZa była dalsza gra, zbudowanie własnej drużyny i przyjęcie roli jej kapitana. Właśnie tych trzech cech poszukiwaliśmy, więc znaleźliśmy tutaj wspólny język. Oczywiście w przypadku innych spraw pojawiły się pewne napięcia, ale na końcu udało się dogadać i wszystko sfinalizować.

A co z resztą chłopaków? Czy sformowanie tego składu okazało się trudne?

Tak i nie. Jedyną trudnością był tutaj brak czasu. TaZ stał się dostępny pod koniec stycznia, a był to również czas rejestracji drużyn do ESEA, więc tak naprawdę mieliśmy jedynie około tygodnia by dopiąć wszystko i sfinalizować wykup minise’a oraz reatza. Musze przyznać, że w tamtym czasie bardzo pomogło nam PRIDE. Rozumieli oni całą sytuację i widzieli, że gracze naprawdę chcą tego transferu. Dzięki temu w dwa dni udało nam się dobić targu i trzeciego dnia zapisaliśmy się do ESEA.

Nie baliście się o ich formę i o to jak drużyna sobie poradzi, biorąc pod uwagę ilość komentarzy i presji wywieranej z wielu stron?

Po roku nadal nie jesteśmy pewni czy obecny skład sobie poradzi i to jest właśnie to główne pytanie, które musimy sobie postawić. Nie da się zaprzeczyć, że przez ten czas zespół osiągnął bardzo dużo, jak choćby ZOTAC Cup czy wiele kwalifikacji, w tym te do Minora, ale kiedy tam się dostali, coś nie zagrało. Może jeszcze nie są na to gotowi. Oczywiście spodziewaliśmy się, że przyjęcie TaZa doda nam pewności siebie i pozwoli pokonać topowe zespoły, ale chyba jeszcze na to za wcześnie. Można powiedzieć, że jesteśmy zespołem tier 2, ale luka między tier 2 a tier 1 wciąż jest dość spora.

Czyli nawet jeśli Wasz zespół nie zakwalifikował się do Minora, nie planujecie żadnych zmian?

Rozważamy to. Jako zespół zawsze chcemy być transparentni i mówimy naszym graczom w jakim miejscu chcemy być. I naprawdę chcieliśmy zakwalifikować się do Katowic jako polski zespół. Bardzo cieszymy się z awansu do ESL Pro League, ale to nie powinno być wymówką dla faktu, że ostatnie 2 miesiące były trudne jeżeli chodzi o wyniki. Razem z graczami próbujemy ustalić co będzie naszym następnym celem, bowiem rok 2019 będzie niezwykle trudny i oprócz EPL wszystko trzeba będzie zdobyć na nowo.

A co z pozostałymi dywizjami, np. Fortnite? Jesteście zadowoleni z Waszych obecnych rezultatów?

Bardzo cieszymy się z obecnej kondycji dywizji Fortnite. Wybraliśmy Fortnite, bowiem był to wschodzący tytuł i drużyny dopiero się tworzyły, więc chcieliśmy wkroczyć na scenę i sprawdzić jak będzie. Szkoda, że polska społeczność jeszcze tam nie jest, ale rozumiemy to, że podzielona jest między Counter-Strike’a i League of Legends. Scena dojrzewa jednak bardzo szybko a nasz zespół radzi sobie zarówno lokalnie, jak i międzynarodowo. W 2019 czeka nas również sporo turniejów i jestem pewien, że pojawią się tam nasi gracze, w związku z czym przygotujemy też stosowne oświadczenie. Naprawdę jesteśmy pozytywnie zaskoczeni i wierzymy, że Fortnite może stać się jeszcze większy, nawet jeśli nie możemy jeszcze nazwać tego esportem, bowiem Epic Games preferuje określenie „społeczność”. Prawdziwym pytaniem jest, kiedy będziemy mogli nazwać to czymś stabilnym, a nie tylko influencerami czy streamerami.

Czy Kinguin planuje ekspansję na inne tytuły?

Zawsze szukamy nowych możliwości i nie możemy zaprzeczyć, że League of Legends wraca. Wycofaliśmy się około dwóch lat temu w związku z plotkami dotyczącymi franczyzy i nie wiedzieliśmy co może się wydarzyć. I wciąż nie wiemy co przyniesie rok 2019. Jednakże nie będziesz w stanie w pełni zrozumieć społeczności jeśli nie będziesz jej częścią. Dlatego też zastanawiamy się nad tym, a że LoL jest częścią naszych korzeni, być może powrócimy do Ligi.


English version:

Krzysztof Kuczyński: We were told that you might know more about Team Kinguin’s CS roster changes at the beginning of the year. Therefore, I would like to ask how it all looked like? When did the idea to acquire TaZ and other guys appear and was it an easy decision to make?

Giovanni Varriale: The idea to acquire TaZ came up because we never had a leader in the team. In our previous rosters mainly SZPERO was the in-game leader, but many times he said that he didn’t like that role. And if you are forcing someone to do something that he doesn’t like, that’s not always the most healthy option. So when we saw an opportunity with TaZ, we immediately reached out to him. Even if he is not the most skilled player at the moment, he definitely has a great influence on the other players. And for us, that has always been the most important part. All the other teams always have a very identifiable leader in their squad, so when we brought in TaZ, he immediately took that role.

And was it hard for TaZ to become familiar with his new environment?

It was TaZ’s goal to continue playing, to build his own team and to become the captain. Those were the three qualities we were looking for, so we found common ground here. Of course there were some higher tensions when it comes to other parts, but in the end, we got together and managed to finalize everything.

And what about the other guys? Was it difficult to form the current roster?

Yes and no. It was only difficult because we didn’t have much time. TaZ became free around the end of January and it was also the time to register our roster to ESEA and we still had our international roster, so basically, we only had around 1 week to put everything together and to actually finalize the buyout for minise and reatz. I have to admit that PRIDE really helped us at that moment, they understood the situation and that the players really wanted to do that, so in 2 days everything was done and on the the third day we signed up to ESEA.

Were you afraid about their performance, would the team be good, due to the number of comments and pressure coming from different environments?

We still don’t know after 1 year if the team will perform better, that’s the big question that we will have to ask ourselves. It’s undeniable that they had some great achievements throughout the year, like the ZOTAC Cup and many qualifications, including the Minor, but when they get there something happens. Maybe they are not ready yet. Of course, we were expecting that bringing TaZ in would give us the confidence to beat those big teams, but we are not quite there yet. We could say that we are a tier 2 team, but still, the gap between tier 1 and 2 is quite big.

So even though your CS:GO did not qualify for the Minor, you are not planning to change anything?

We are discussing it. As a team, we always try to be transparent and we tell the players where we want to be. And we really wanted to qualify to Katowice as a Polish team. We are really happy about qualifying to ESL Pro League, yet this should not excuse that the past 2 months were very rough in terms of results. Together with the players, we are trying to discuss what will be our next step, as 2019 will be hard and apart from EPL everything will have to be conquered again.

And what about other divisions, for example, Fortnite? Are you happy with your current results?

We are very happy with Fortnite. At the beginning, we picked Fortnite as it was an emerging game and there were teams forming, so we tried to enter the scene and see how it goes. It’s a pity that the Polish community is not there yet, but they are between LoL and Counter-Strike, so we understand it. The scene is maturing very fast and our players are achieving a lot both locally and internationally. There are also a lot of tournaments coming in 2019 and we hope that our players will be there, so I’m sure that some announcement will be done. We are really positively surprised and believe that Fortnite can grow bigger, even though we can’t really call it esports yet, as Epic Games prefers the word “community”. The real question is when we will be able to say that it is a stable thing and not just streamers and influencers.

Is Kinguin planning on expanding into other titles?

We are always looking for new opportunities and we can’t deny that League of Legends is coming back. We pulled back around 2 years ago due to those franchise rumors as we did not know what was going to come and we still are not sure what will happen in 2019. However, you can’t understand the community if you are not a part of it. That’s why we are looking into it, as it is still part of our roots, and we might get back into League.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
sejuani

Ogromne zmiany Ornna i Sejuani w pierwszym tegorocznym patchu LoL-a

Brakowało komuś Sejuani podczas profesjonalnych rozgrywek? Każdy przecież kocha oglądać, jak dżungler zabija stwory, a jedyną jego rolą jest rzucenie...