fot. ESL

Izako Boars mimo walki dokłada kolejną porażkę do dorobku w ESEA MDL

Przygoda Izako Boars w ESEA Mountain Dew League jak na razie nie należy do najbardziej udanych. We wtorkowy wieczór polski skład zaliczył trzecią porażkę, a tym razem jego pogromcą okazało się rosyjskie forZe.

Izako Boars 10 : 16 forZe

(ESEA MDL Season 30 – 5. tydzień)
10 4 Overpass 11 16
6 5

Optymistycznym akcentem dla Izako Boars rozpoczęło się czwarte spotkanie Dzików w ESEA Mountain Dew League. Polacy odnieśli triumf w pierwszych trzech rundach, a taki obrót spraw zmusił przeciwnika do zwiększenia obrotów. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Kiedy forZe na dobre wzięło się do pracy, szybko zniknęła różnica dzieląca obie formacje. To jednak był dopiero początek kłopotów zespołu zarządzanego przez Piotra „izaka” Skowyrskiego. Im dalej w las, tym coraz większa bezradność panowała w szeregach polskiej formacji. Ostatecznie do przerwy IB ukąsiło już tylko raz, stawiając siebie w bardzo trudnym położeniu.

Po zmianie sytuacja nie uległa poprawie. Rosjanie zdołali bowiem wygrać pistoletówkę, co praktycznie całkowicie przekreśliło szanse Izako Boars na skuteczną pogoń za korzystnym rezultatem. Formacja znad Wisły pokazała jednak wolę walki, chcąc jeszcze naprzykrzyć się trochę przeciwnikowi. Niestety, wszelkie próby przeszkodzenia forZe w drodze po wygraną dawały tylko odłożenie w czasie ostatecznej egzekucji. Kilkanaście minut później drużyna z Europy Wschodniej postawiła kropkę nad „i”, kończąc bój wynikiem 16:10.

Po więcej informacji na temat 30. sezonu ESEA Mountain Dew League zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Snax Virtus.pro mousesports

Jednorożce bez żadnych szans. Bardzo łatwy triumf Virtus.pro w ramach ESEA MDL

W kolejnym pojedynku w ramach 30. sezonu ESEA Mountain Dew League Virtus.pro stanęło naprzeciw Unicorns of Love. Formacja znad Wisły bez większych pro...