Recenzja ROCCAT Isku FX

W segmencie klawiatur gamingowych już chyba wszystko zostało powiedziane. Jedni producenci stawiają na niespotykane nigdzie wcześniej funkcje i innowacje, a inni decydują się na prostotę o solidność. Klawiatura ROCCAT Isku FX znajduje się gdzieś pośrodku, nie tylko w kwestii technicznej, ale także ceny. Urządzenie, które trafiło do redakcji, nie próbuje wynaleźć koła na nowo, jednak cechuje się kilkoma sznytami charakterystycznymi dla niemieckiego producenta. Można wręcz powiedzieć, że nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle konkurencji, ale oczywiście nie musi to być wadą. W końcu wielu użytkowników preferuje sprawdzone rozwiązania. Czy jednak ROCCAT Isku FX spodoba się takim graczom?

Dane techniczne:

  • Podświetlana klawiatura z 123 klawiszami
  • Zaawansowana funkcja anti-ghostingu
  • Programowalne klawisze kciukowe: 3
  • Programowalne klawisze makr: 5
  • Inne programowalne klawisze: 20
  • 5 wskaźników LED informujących o wybranym profilu
  • 3 wskaźniki LED statusu (Caps Lock, Easy Shift[+]™, Num Lock)
  • 1000 Hz częstotliwości przesyłania danych
  • 1 ms czasu reakcji
  • 2 m kabla USB
  • Szerokość 50.1 cm , Wysokość 2.5 cm , Długość 24.5 cm ,Waga 975 g

Już na pierwszy rzut oka widać, że ROCCAT Isku FX ma spore, nieco większe od standardu, gabaryty. Spowodowane jest to przede wszystkim dużą podpórką pod nadgarstki, której niestety nie można zdjąć. Sprawia to, że klawiatura może się zajmować zdecydowanie zbyt wiele cennego miejsca na niewielkich biurkach. Isku FX w wersji białej jest bardzo estetyczny, a na myśl przywodzi wysokobudżetowe filmy sci-fi. Złego słowa nie można powiedzieć o podświetleniu klawiatury. Wysokiej jakości diody, równomiernie rozmieszczone pod niemal wszystkimi klawiszami, można dostosować do własnych potrzeb, choć brakuje możliwości ustawienia oświetlenia oddzielnie dla każdego klawisza. Można za to w locie zmienić natężenie oświetlenia, lub wybrać inny profil kolorystyczny. Wierzch obudowy składa się głównej płyty zrobionej z gładkiego plastiku i obramowania z nieco chropowatego, antypoślizgowego materiału. Pod spodem znajdziemy standardowe nóżki, a także kanaliki na kable. Jest to element, który tak naprawdę powinny posiadać wszystkie klawiatury gamingowe, ale z jakiegoś powodu producenci o nim zapominają. Całość jest bardzo solidnie wykonana.

Klawisz Caps Lock ma dodatkową funkcję w postaci Easy-Shift, która pozwala zaprogramować i wykorzystać alternatywne funkcje wybranych klawiszy, w tym pięciu przycisków M1-5 znajdujących się po lewej stronie i dwudziestu przycisków w kolumnach od 1 do 5. Bądźmy jednak szczerze: jest to funkcja skierowana do bardzo bardzo wąskiego grona użytkowników, a przeciętny gracz będzie korzystać najwyżej z klawiszy funkcyjnych. Poniżej spacji znajdziemy trzy dodatkowe klawisze, z których dwa boczne domyślnie służą do zmiany profili, zaś środkowy do włączenia sterownika klawiatury, choć oczywiście można w każdym momencie przypisać im inną funkcją. Na górze znajdziemy jeden klawisz służący do nagrywania makr w locie, osiem przycisków multimedialnych (które również można zaprogramować), oraz jeden przycisk odpowiadający za oświetlenie.

ROCCAT Isku FX 3

ROCCAT Isku FX jest klawiaturą membranową, więc niektórzy gracze mogą to uznać za wadę. Urządzenie jednak sprawdza się bardzo dobrze zarówno podczas pisania, jak i grania, a dość niski skok klawiszy gwarantuje sporą wygodę. Oczywiście takie rozwiązanie nie przypadnie do gustu użytkownikom preferującym wysokie, twarde klawisze, ale w końcu nie da się wszystkim dogodzić. Za wadę można jednak uznać dość ciasne ułożenie klawiszy, przez co dość często można zahaczyć o niewłaściwy przycisk. Ponadto, w związku z osadzeniem gniazd klawiszy w głębi obudowy, dość trudne i żmudne jest ich zdejmowanie i ponowne montowanie w celu czyszczenia, zwłaszcza bez jakiegokolwiek narzędzia.

Na uwagę zasługuje także darmowe oprogramowanie dające użytkownikowi dość spore pole do popisu. Co prawda w Isku FX nie można zaprogramować wszystkich klawiszy, ale dostępne opcje są bardzo precyzyjne i rozbudowane. Żeby jednak wykorzystać cały potencjał sterowników trzeba dość dużo czasu spędzić w oknie edytora. Poza wspomnianymi ustawieniami oświetlenia, funkcji Easy-Shift, edycji makr czy klawiszy multimedialnych, oprogramowanie pozwala także na współpracę z myszą za pomocą ROCCAT Talk. Warto też wspomnieć o wbudowanych statystykach. Klawiatura zbiera informacje o liczbie wciśniętych klawiszy, a nawet przyznaje punkty doświadczenia i ukryte początkowo trofea. Niby nic wielkiego, a cieszy. Jest tylko jeden problem: po zdobyciu trofeum zostaniemy o tym powiadomieni dźwiękowo przez charakterystycznego narratora ROCCAT. Lepiej, żeby to nie nastąpiło w nieodpowiednim momencie, bo zawał serca w takiej sytuacji jest gwarantowany!

ROCCAT Isku FX 2

Klawiaturę ROCCAT Isku FX można dziś kupić za około 340 złotych, co wydaje się niezłą ofertą. Za tę cenę użytkownik dostanie bardzo dobrą, solidnie wykonaną klawiaturę z rozbudowanym oprogramowaniem i kilkoma niestandardowymi funkcjami. Najważniejszy jest oczywiście komfort użytkowania, ale i w tej kwestii nie ma powodu to narzekań, chyba że dany gracz czuje awersję do klawiatur membranowych z niskim skokiem.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

DreamHack zapowiada trzy wydarzenia w Stanach Zjednoczonych

W maju tego roku DreamHack zorganizował pierwsze w swojej historii wydarzenie w Stanach Zjednoczonych. Firma postanowiła pójść za ciosem i zapowiedzia...