Recenzja MODECOM VOLCANO MC-GMX4

Marka MODECOM w Polsce jest dość rozpoznawalna, choć raczej niewielu kojarzy ją ze sprzętem dla graczy. Nie powinno jednak nikogo dziwić, że rodzimy producent próbuje zagospodarować stale rosnącą niszę gamingu. To właśnie z myślą o graczach powstała linia produktów VOLCANO. Najdroższym jej przedstawicielem w kategorii myszy jest recenzowany model MC-GMX4. Można więc powiedzieć, że jest to flagowy produkt, z czym oczywiście wiążą się dodatkowe oczekiwania. Czy jednak MC-GMX4 je spełnia? Przekonajmy się.

  • Wymiary: 126 x 74 x 42 mm
  • Sensor: Pixart PMW3330
  • Częstotliwość próbkowania: 125 – 1000 Hz
  • Przyśpieszenie: 30G
  • Funkcje nagrywania makr: Tak, 8 przycisków
  • Zkres rozdzielczości: 500 – 14400
  • Zasilanie: USB
  • Podświetlenie: LED, 16 milionów kolorów
  • Dodatkowe ślizgacze: Tak
  • Waga z przewodem: 150 gramów

Już na pierwszy rzut oka widać, że mysz MC-GMX4 została solidnie wykonana z dobrej jakości plastiku. Mysz jest wyjątkowo lekka jak na swoje rozmiary, a wedle danych producenta waży zaledwie 150 gramów wraz z plecionym przewodem. Jednocześnie świetnie leży w dłoni, ale przeznaczona jest wyłącznie dla praworęcznych graczy. Pod półprzezroczystymi panelami obudowy schowano kilka diod LED, które są dość mocne i wyraziste, ale niestety oświetlenie jest bardzo nierównomierne, co zdecydowanie psuje efekt. W oczy rzuca się także brak gumowych okładzin po obu stronach urządzenia. Jest to zdecydowanie zaleta, gdyż chropowata powierzchnia wykonana z plastiku spełnia dokładnie tę samą rolę, przy czym w zdecydowanie mniejszym stopniu ulega zabrudzeniom. Gumowe wstawki, zwłaszcza w myszach ze średniej lub niższej półki, mają też tendencję do odklejania się czy odkształcania, więc rezygnacja z tego rozwiązania pozytywnie wpływa na wytrzymałość urządzenia.

MC-GMX4

Pierwszą poważną, niekosmetyczną wadą MC-GMX4 jest ułożenie trzech bocznych przycisków. Jeden z nich jest umieszczony tak daleko, że jedynie użytkownicy preferujący głęboki palm grip będą w stanie komfortowo z niego korzystać. Pozostałe dwa są ułożone poprawnie, choć środkowy przycisk może sprawić nieco problemów niektórym graczom. Co ciekawe, nie wiedzieć czemu, środkowy przycisk boczny został wykonany z chropowatego plastiku, podczas gdy dwa pozostałe już z gładkiego. Dwa przyciski na grzbiecie służące domyślnie do zmiany czułości działają bez zarzutów i nie ma mowy o ich przypadkowym wciśnięciu. Lewy i prawy przyciski również pozbawione są jakichkolwiek wad. Problemy sprawia jednak scroll. Po pierwsze, aby wcisnąć środkowy przycisk należy przyłożyć zdecydowanie więcej siły, niż w przypadku konkurencyjnych modeli. Po drugie, zaledwie kilkanaście godzin użytkowania wystarczyło, by kółko zaczęło piszczeć przy gwałtownych ruchach w dół.

Pod spodem znajdziemy bardzo rzadki sensor PMW3330. Wedle producenta, tajwańskiego Pixart, jest to sensor ze średniej półki, ale w praktyce nie czuć właściwie żadnej różnicy względem choćby powszechnego modelu PMW3310. O zmniejszone tarcie dbają trzy małe i jeden duży ślizgacz. W pudełku z urządzeniem znajdziemy dodatkowy zestaw, dzięki czemu w każdym momencie można dokonać szybkiej wymiany. Mimo stosunkowo niewielkiej powierzchni ślizgaczy, mysz jeździ znakomicie zarówno na różnego rodzaju podkładkach, jak i biurkach. Dodatkowo pod spodem umieszczony został przycisk Mode Switch, dzięki któremu można zmieniać tryb, czy też raczej profile przycisków na myszy, ale wymaga on dedykowanego oprogramowania.

Oprogramowanie 1 MODECOM VOLCANO MC-GMX4 Oprogramowanie 2 MODECOM VOLCANO MC-GMX4 Oprogramowanie 3 MODECOM VOLCANO MC-GMX4

(kliknij, aby powiększyć)

Darmowy software w żaden sposób nie odbiega od standardu. Dzięki sterownikowi można dowolnie zmienić kolor oświetlenia w zależności od aktualnie wybranego DPI, a także kilka prostych efektów, takich jak oddychanie czy miganie. Każdy z ośmiu przycisków można dowolnie zaprogramować, a do wyboru mamy standardowe funkcje myszy, włączniki oświetlenia, klawisze multimedialne, makro, a można nawet całkowicie wyłączyć dany przycisk. Makro można edytować wewnątrz programu, a dostępne są m.in. opcje cyklicznego powtarzania czy ręcznego ustawienia opóźnienia między kolejnymi inputami. Jedyny problem pojawia się przy użyciu dolnego przycisku Mode Switch. Niestety mysz w żaden sposób nie informuje o tym, który z trzech trybów jest w danym momencie aktywny, przez co uciążliwe może być częste ich zmienianie. Jeśli jednak ktoś cały czas korzysta tylko z jednego profilu, to może to zupełnie zignorować.

Enotus Mouse Test MODECOM VOLCANO MC-GMX4

W testach przy użyciu poularnego programu Enotus Mouse Test nie stwierdzono żadnych odchyleń od normy. Jak to zazwyczaj bywa program ma pewne problemy z precyzyjnym odczytem choćby DPI, ale wyniki testów przy wartościach 500, 750, 1000 i maksymalnej 14400 DPI są jak najbardziej zadowalające. Co ciekawe, dostępne wartości DPI różnią się od deklarowanych przez producenta. Polling rate zgadza się z ustawieniami, a szybkość i precyzja stoją na wysokim poziomie. Jak można było się spodziewać, sensor działa bez najmniejszego zarzutu. Testy laboratoryjne to jedno, ale oczywiście najważniejsze jest działanie myszy w trakcie normalnego użytkowania czy grania. I tutaj nie ma powodów do narzekań: nie stwierdzono żadnych problemów, zacięć czy braku precyzji.

MC-GMX4_3

Na koniec rzecz najważniejsza dla większości użytkowników: stosunek jakości do ceny. Sugerowana detaliczna cena myszy MODECOM VOLCANO MC-GMX4 wynosi 129 złotych, choć na razie próżno jej szukać w ofertach sklepów internetowych. Co więc dostajemy za tę trzycyfrową sumę? Atrakcyjnie wyglądającą mysz o solidnej obudowie i bardzo dobrym sensorze, wygodnie leżącą w dłoni i przyjemną w użytkowaniu. Trzeba jednak pamiętać o nie najlepszym ułożeniu klawiszy bocznych i ewentualnej usterce mechanicznej kółka, choć oczywiście może to być tylko jednostkowy przypadek. MC-GMX4 mieści się więc na średniej półce cenowej, wraz z tańszymi modelami myszy Razera, SteelSeries, ROCCAT czy Corsair, a jednocześnie oferuje porównywalną jakość. Jest to więc sensowna alternatywa dla znanych marek.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

iNETKOXTV zwycięża podczas Good Game Expo 2016

Za nami targi Good Game Expo 2016. Dlaczego o tym wspominamy? Ano dlatego, że w Nadarzynie odbył się turniej Counter-Strike: Global Offensive, w który...