fot. ELEAGUE

Uczestnicy Majora – FaZe Clan

Dotarliśmy już do ostatniego z zespołów, które udział w ELEAGUE Major 2017 zapewniły sobie w zamkniętych eliminacjach. Udział tej drużyny w Majorze nie powinien nikogo dziwić, wszak FaZe Clan już dawno temu zadomowił się wśród tuzów światowego CS-a. Problem tylko w tym, że skandynawsko-francuska ekipa osiągnęła najwyraźniej sufit, w który regularnie uderza głową, nie mogąc go przebić.

Jeśli zastanowić się co stanowi największy kłopot FaZe, pierwszą odpowiedzią, która narzuca się na myśl jest brak stabilizacji. Ze składu, który na początku ubiegłego roku podpisywał umowę ze znaną wcześniej głównie z Call of Duty organizacją, ostało się tylko dwóch członków – Håvard „rain” Nygaard oraz Philip „aizy” Aistrup. Na pozostałych trzech fotelach w drugiej połowie roku doszło do rotacji, a najbardziej absurdalna była chyba sytuacja Fabiena „kioShiMy” Fieya. Niechciany w EnVy Francuz po zaledwie sześciu miesiącach został odsunięty od zespołu, ale tylko po to, by… po dwudziestu dniach zostać do niego przywróconym. I chyba właśnie o to chodzi – patrząc po samych nazwiskach, FaZe posiada zawodników o największych umiejętnościach, którzy wcześniej odnosili sukcesy w swoich byłych ekipach. Są indywidualności, ale dotychczas nie było zespołu.

Ostatnimi czasy niezaprzeczalną gwiazdą drużyny jest Aleksi „allu” Jalli. Fiński snajper, który marnował się w przeciętnym ENCE, przebojem wdarł się do nowej organizacji. Niewiele gorzej spisują się wspomniani już dwaj „weterani”, czyli aizy i rain, a kroku im wszystkim stara się dotrzymywać kioShima. Najsłabszym obecnie elementem zespołu FaZe jest jego ostatni nabytek, czyli Finn „karrigan” Andersen. Duńczyk przez wiele lat z sukcesami dowodził Astralis (a wcześniej TSM), jednak w końcu zabrakło tam dla niego miejsca. Powodem była oczywiście jego pogarszająca się forma, którą miał odbudować właśnie w nowym środowisku. Studiując statystyki z 3 ostatnich miesięcy widać czarno na białym, że na razie nie wychodzi mu to najlepiej:

Gracz Zabójstwa Śmierci K/D Ratio Rating
allu 1395 1175 1,19 1,10
aizy 1396 1275 1,09 1,06
rain 1396 1290 1,08 1,06
kioShiMa 946 895 1,06 1,02
karrigan 903 1049 0,86 0,87

Mimo wszystko, nie da się pominąć faktu, że ostatnimi czasy w ekipie FaZe Clanu coś zdaje się kroczyć ku lepszemu. Wyniki z ostatnich tygodni napawają optymizmem, zwłaszcza udane eliminacje do ELEAGUE Major oraz DreamHack Masters Las Vegas 2017. Także finały 2. sezonu ELEAGUE w wykonaniu europejskiej piątki były nadzwyczaj udane, bo szczerze mówiąc mało kto spodziewał się, że FaZe dotrze aż do półfinału (gdzie zresztą poległo w starciu z późniejszymi triumfatorami z OpTic):

Turniej Miejsce
Europejskie eliminacje do DreamHack Masters Las Vegas 2017 1-4.
Zamknięte eliminacje do ELEAGUE Major 2017 1-2.
Finały 2. sezonu ECS 5-6.
IEM Oakland 2016 3-4.
iBUYPOWER Masters 2016 3-4.
Finały 4. sezonu ESL Pro League 7-8.
2. sezon ELEAGUE 3-4.
4. sezon ESL Pro League – europejska dywizja 4.
Europejskie eliminacje do World Cyber Arena 2016 5-8.
2. sezon ECS – europejska dywizja 3.

FaZe Clan ma przed sobą trudne zadanie, które jednak nie jest niewykonalne. Ekipy prowadzonej przez legendarnego Roberta „RobbaNa” Dahlströma w żadnym wypadku nie można traktować jako faworyta do końcowego triumfu, bo zwyczajnie nie ma na niego szans. W stawce znaleźć możemy wiele mocniejszych drużyn, które raczej nie miałyby problemu z francusko-skandynawskim zespołem. Niemniej przy pomyślnych wiatrach FaZe ma szansę uniknąć ponownej gry w eliminacjach i na kolejnego Majora może pojechać już ze statusem „legendy”.

Śledź autora tekstu na Twitterze – MaPetCed

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Patch 7.1 otwiera nowy sezon aktualizacyjny w League of Legends

Chociaż sezon rankingowy 2017 w League of Legends rozpoczął się już na dobre, to dopiero dziś na serwerach rozpocznie się cykl aktualizacyjny, który o...