
Za górami, za lasami, parę lat temu na nie żyjącym już serwisie esportowym pojawił się krótki news odnośnie sponsoringu, współpracy, a konkretniej żartu na jednym z managerów. Swojego czasu temat pozyskiwania sponsorów dla drużyny, był bardzo nagłaśniany. Na wielu serwisach pojawiały się przeróżne teksty - jedne nabijały się z maili które były wysyłane do firm i jakimś cudem wyciekły, inne pokazywały jak należy je pisać. To wszystko tylko dlatego, aby młodzi ludzie przestali być naiwni i zastanowili się nad mailami jakie wysyłają do firm. Moja mama kiedyś mi powiedziała - ludzie się zmieniają, ale czy tak jest w esporcie?
Jak wszyscy wiemy, aby drużyna mogła się dobrze rozwijać potrzebne jest wsparcie. Na pewno wielu z was zastanawiało się, gdzie szukać takich potencjalnych sponsorów i jak ich pozyskać - pisząc maile, dzwoniąc bezpośrednio do firm, spamować gadu, czy też może klikać na #search.pl z tekstem "Zgrana piątka z wieloma osiągnięciami, top 3 HLC, top5 esl mr12. Szuka sponsora" Ja stanowczo odradzałbym szukania sponsorów przez ten ostatni sposób. DObra, ale o czym innym chciałem napisać.
Otóż parę lat temu jeden z managerów/organizatorów nieistniejącego już multigamingu khaotic starał się pozyskać nowych sponsorów dla swojej drużyny. Przez parę dni prowadził rozmowy, aby ustalić szczegóły współpracy. Oferowano kabanosy na lanie, koszyk wafli, a nawet czołgi które przejadą po Warszawie z reklamą drużyny. Już wszyscy wiedzą, że był to po prostu żart. Ale po co o tym pisze, skoro ta osobą już dorosła i więcej nie została tak wkręcona.
Parę dni temu zostałem zaproszony na ventrilo do osób, które robiły sobie jaja z ludzi szukających sponsorów na #search.pl Z początku było to nawet śmieszne, ale z czasem stawało się żałosne i miarka się przebrała. Postanowiłem o tym napisać, tak po kilku dniach dostałem na gadu link do rozmowy z liderem 'profesjonalnej' drużyny, która poszukiwałą sponsora na #search.pl. Nasz główny bohater, który o swoim zespole mówi 'nie jestesmy jakąś bandą dzieci, jestesmy professionalnym gamingiem' stara się przekonać, aby pracodawca jednoosobowej firma została ich sponsorem.
Rozmowa prowadzona była dobrą godzinę i można dowiedzieć się z niej naprawdę wielu ciekawych rzeczy o samej drużynie jak i osobie z która rozmawiano. Teraz pewnie osoby czytające moje wypociny zastanawiają się po co ja to piszę. Otóż codziennie pewnie około 10 osób zostaje wkręconych przez takich sponsorów i 10 razy więcej zostaje wysłanych maili do rożnych firm z prośbą o sponsoring. Oczywiście nie wiem jak one wyglądają, ale jeżeli podobnie do tego co pisze nasz bohater to nie dobrze. Jest to taki apel do drużyn, które szukają sponsorów na #search.pl, tam ich nie znajdziecie, bo żaden przedstawiciel poważnej firmy nie prowadzi rozmów przez różne komunikatory czy internetowe czaty.
Całość znajdziecie
TUTAJ, a tu kilka cytatów:
njuq • Ten gaming chcemy zrobic professionalny. Nie chcemy jaiś problemow.
njuq • Napisal mi teraz Moj zastepca
agsd • A w takim razie jak będziecie mieli to zarejestrowane to będziecie się o jakieś dotacje z Unii starali?
njuq • Tak
njuq • jak mamy zalatwic tą rejestracje Numer REGON ?

Troll, ths oraz Artlight

Radosław
Troll Bartczak
neqs: Cześć, słuchaj piszę taki krótki tekścik na temat sponsorów. Odpowiedziałbyś mi na kilka pytań?
Troll: Jasne, dawaj
- A gdzie najczęściej prowadzone są rozmowy na gadu, mailowo, telefonicznie, czy jeszcze inaczej?
-
Wszędzie! Podam przykład. W 2007 roku na Game Party2007 w Katowicach pewna osoba przedstawiła mnie z przedstawicielem firmy, która była zainteresowana w tamtych czasach współpracą z drużyną. Firma ta szukała partnera na rynku esportowym, a ówczesne wtedy The Netrunners, zwróciło na siebie uwagę między innymi dobrymi wynikami. Po mimo tego, że niestety do współpracy nie doszło, to jednak przykład ten pokazuje, że nie tylko przez Internet, ale także na imprezach esportowych, można znaleźć potencjalnego partnera. Myślę, że firm, które chciałyby dotrzeć do młodych ludzi grających w gry komputerowe ze swoją usługą czy produktem, nie brakuje i nigdy nie będzie brakować. Pytanie tylko co tak na prawdę jesteśmy wstanie dziś zaoferować i do jak wielkiej ilości osób dotrzeć?
- Powiedziałeś wszędzie. Czy potencjalnego sponsora, można znaleźć na #search.pl?
-
Ajj, nie chwytaj mnie za słówka!
- Wiesz młode klany szukają jednak tych sponsorów na #search.pl, więc chciałbym poznać Twoje zdanie? Myślisz, że mają szanse pozyskać tam poważnego sponsora?
-
Na pewno jakaś szansa tam istnieje, ale jeśli masz tyle szczęścia by tam spotkać potencjalnego partnera biznesowego, to nie prościej wysłać kupon w LOTTO?
- A gdzie najczęściej prowadzone są rozmowy na gadu, mailowo, telefonicznie, czy jeszcze inaczej?
-
To zależy kiedy. Na początku zawsze więcej jest spotkań, gdyż nie wszystko można ustalić przez telefon czy mail. Natomiast w późniejszym etapie, komunikacja bardziej zawęża się do GG, telefonu czy maila.
- Co do maili, czy firmy zainteresowane współpracą piszą z darmowych skrzynek np. o2.pl czy wp.pl?
-
Nie. W dzisiejszych czasach prawie każda firma ma skrzynki we własnej domenie.
- Powiedz mi, jak powinien wyglądać taki mail do firmy, co powinien zawierać?
-
Przede wszystkim, nie tylko w jakie gry posiadamy drużyny, osiągnięcia czy okres w jakim organizacja istnieje, ale także kalendarz imprez w jakich weźmiemy udział, media, w których wystąpiliśmy czy ilość potencjalnych osób, do których możemy dotrzeć. Zresztą to wszystko zależy tak naprawdę do kogo piszemy i z kim prowadzimy rozmowy. Inaczej będzie skonstruowana prezentacja lub oferta do firmy dużej pokroju BENq czy Heyah, a inaczej do firmy małej jak sklep internetowy. Tak samo, należy wsiąć pod uwagę fakt, że nie każda firmy wie czym jest esport i z czym to się je. To co mógłbym doradzić młodym osobom próbującym swoich sił na stołku menedżera organizacji, to wyznaczanie celów, które są osiągalne. Spróbujcie najpierw pozyskać sklep internetowy, 300 zł miesięcznie oraz zadbać o pozytywne relacje z firmą, którą współpracujecie, a dopiero potem wraz z doświadczeniem podnosić poprzeczkę. Nie od razu Rzym zbudowano.
- Słuchaj, a było kiedyś tak, że rozmowy trwały było już wszystko ok i nagle wszystko legło?
-
Oczywiście! Sam kontakt to jedno, rozmowy to drugie, a decyzyjność w sprawie finansowanie to trzecie. Z paroma firmami prowadziłem rozmowy nawet po dwa, trzy miesiące, po czym niestety kończyły się one fiaskiem. Należy pamiętać, że szczególnie w wielkich firmach, które prowadzą rozległą działalność, sponsoring w drużynę esportową to koniec układu pokarmowego, gdyż na co dzień jest masa ważniejszych spraw do załatwienia. Dodatkowo, zawsze ktoś inny musi jeszcze klepnąć, ktoś z kim niekoniecznie mieliśmy przyjemność rozmawiać. To co mógłbym doradzić osobom początkującym to uzbrojenie się w ogromną dozę cierpliwości, oraz by nie chwalili dnia przed zachodem słońca.
- Dobra ostatnie takie pytanie, esportowcy są naiwni, czy to głupota?
-
Spójrzmy prawdzie w oczy - esportowcy to przede wszystkim ludzie młodzi, którzy mają bardzo małe doświadczenie na polu biznesowym. Każdy z nas kiedyś zaczynał i każdy z nas popełniał błędy, będąc naiwnym i w jakimś tam stopniu głupim. Nie chce tego usprawiedliwiać, chce po prostu powiedzieć, że jak nie wsiądziesz na rower to nigdy nie nauczysz się jeździć. Ważne, by umieć wyciągać wnioski i się nie poddawać.
- Dzięki, że poświęciłeś dla mnie chwilkę czasu.
-
Ja również dziękuje.
Jak sami widzicie sponsora można pozyskać 'wszędzie' nawet na lanie poznając przypadkowo przez znajomego jakąś osobą, lecz na pewno nie znajdziemy go szukając 24h/7 na #search.pl. Dojście do porozumienia na lini sponsor - drużyna, też nie jest wcale takie łatwe i wymaga poświęceń, czasu i w wielu przypadkach cierpliwości, ponieważ takich decyzji nie można podjąć od tak z dnia na dzień. Na to czy uda się podjąć współpracę składa się wiele czynników, jednym z nich jest to co napisał Radek, czyli to co jesteśmy w stanie my zaoferować i do jak wielkiej ilości osób dotrzeć.
Dla wielu tekst, może wydać się śmieszy czy też banalny bo są w nim zawarte oczywiste sprawy. Ale zastanówcie się, czy przypadkiem wy nie wysłaliście jakiegoś głupiego maila do firmy, czy też nie daliście się nabrać na zabawy jak ta wyżej.
Jestem ciekaw co wy o tym wszystkim myślicie. Jakie jest wasze zdanie na temat pozyskania sponsora, czy też szukania ich na #search.pl. A może macie jakieś złote rady na to wszystko?
A na zakończenie podsumowanie: Kiedyś przyjdzie pora i na was, tylko musicie mieć oczy otwarte.
btw. fajna grafika;d
Ja uważam, ze chyba każdy musi sie sparzyć to wtedy do niego dotrze.. :P Bo dam sobie rękę obciąć, że po przeczytaniu tego tekstu, nie jeden jeszcze padnie ofiarą żartu sponsorowanego ;>
i może jeszcze gra w CS i ma nick "zasponsoruje mg"...
Ostatnio napotkalem sie tez na ciekawa sytuacje
Wywiad udany
Co do tematu to myślę ze na #search.pl jak pisał autor trzeba miec farta .
"Nie szukaj sponsora , on sam Ciebie znajdzie" wystarczy się "lansowac na lanach xD"
:XD
@edit dubel postu bee..
*****isty ;]
Oczywiście my wiemy, że to są w większości chłystki po 15-16 lat którzy nic o tych sprawach nie wiedzą, ale właściciele firm już nie mają tej świadomości...
do tego uśmiałem się przy tekście o sponsoring :P może i żałosne ale powiedzmy sobie szczerze, czy 17latki (za przeproszeniem) wiedzą co robią zakładając mg ? tutaj mamy przykład jeszcze nieogarniętej osoby
polską scenę w3 oraz Emiraty Territory(ET)"...
Edit:
Przeczytałem ten cały tekst co dałeś neqs, ten sponsoring wymiata haha, nie wiem jak tak prosto ludzie się nabierają, przecież 1% od podatku to dużo i oni mysleli ,że dostną 10tyś. gościu włoży se do kieszeni i jazda.
teraz ludzie idą na łatwiznę ;P
Dokładnie, wole sam zadbać o swoje sprawy, tym bardziej ze nie poświęcam całego życia na grę i zdaje sobie sprawę ze nigdy nie będę mógł pojawić się na renomowanym lanie, aby pokazać logo sponsora na koszulce.
Taka mała rada poczytajcie sobie kilka artykułów czy blogów na temat sponsoringów na zagranicznych portalach. Niestety rzeczywistość nie jest malowana różową kredka i często gracze/klany/organizacje robione są w balona przez całkiem wiarygodne firmy nawet już po "dogadaniu". Z drugiej strony trzeba korzystać z okazji kiedy internet jest jeszcze rozrastającą się banką. Niedługo i ta branżę może dosięgnąć kryzys czy przesycenie.
no sami przyznajcie...
Wiesz, zdarzaja sie wyjatki
Co do artykulu.
neqs dobra robota :) może to cos ludziom uswiadomi, że nie warto spamowac na #search.pl czy tez różnym firmom.