
Ciemna strona esportu ?
Za długo było spokojnie na scenie America`s Army. Sielanka została przerwana w dniu wczorajszym, kiedy na jaw wyszła pewna informacja, która przybrała postać dramy na scenie. Często piszemy o esporcie, jednak mało jest informacji o tej ciemniejszej stronie rywalizacji. Właśnie wczoraj rąbek tajemnicy wyszedł na jaw i był sporym szokiem dla tych, którzy wierzą w czystość rywalizacji. Nie martwcie się nie ma to nic wspólnego z korupcją tak jak to jest w piłce nożnej, chodzi o "szpiegostwo gamingowe". Kto szpiegował? Jakie tajemnice najbardziej są poszukiwane na scenie AA? I co jest za kurtyną ? Dowiecie się z poniższego tekstu niekoniecznie oczerniającego, lecz opisującego "samo życie".
Na każdej scenie są różne tego typu przypadki - mowa o szpiegowaniu obozu przeciwnika. Zdarzają się one codziennie, ale nieliczne wychodzą na jaw. Być może dlatego dla niektórych po ich opublikowaniu są synonimami korupcji i oszustwa. Jednak jest to jak najbardziej powszechne zwłaszcza na scenach, które grają o dużą stawkę. Wtedy każda informacja może być na wagę wygranej. Jak wiemy od niedawna scena America`s Army także zalicza się do tych gier, które rywalizują o spore nagrody. Niemalże wszystkie najlepsze klany przeszły już pod dywizje w multiklanach. Wojna zaczęła się na dobre. A jak wiemy na wojnie też gra się nieczysto. Ale przejdźmy do rzeczy.
Wczoraj sceną wstrząsnęła informacja opublikowana na blogu serwisu FragOut.pl, który najpierw założył Juzek - gracz Senatus PopulusQue Romanus. Szybko jednak blog został usunięty, lecz jakiś osobnik o loginie moremoremore skopiował go i umieścił na swoim blogu. Oto cała informacja cytuje:
"jak utrzymac sie w czołówce
!"
Doszedl do mnie pewien screen z rozmowy i wiadomosci o tym jak MAJESTIC trenuje do meczy itp itd...
no wiec, gracze MAJESTIC prosza inne klany aby te na sparingach z nagrywali DEMO! a pozniej udostepniali... badz tlumaczyli zagrania itp itd aby opracowac anty taktyki, anty nejdy itp itd... http://img141.imageshack.us/my.php?image=majfc0.jpg
gratulujemy postawy, zdolnosci oraz umiejetnosci gry... coz wiecej powiedziec... jak to DC pisal:
OCHŁAPY








Przepraszam za formę tej wiadomości, postanowiłem pozostawić ją w oryginale.
Jak to wyglądało?
Już wyjaśniam. W całą sprawę zamieszane są dwie osoby. Maniek z zespołu Majestic oraz Ramzes z Bez Strachu do którego ten zamieszczony screen należy. Maniek zwrócił się do Ramzesa z prośbą o pomoc przy rozszyfrowywaniu taktyki klanu Senatus PopulusQue Romanus. Z pewnością jest to spowodowane zbliżającym się arcyważnym dla końcowej tabeli meczu pomiędzy Majestic a SPQR na mapie Mout McKenna w lidze ESL. Ramzes przekazał ta informację PuN`owi graczowi SPQR, a ten Juzkowi, który następnie nakręcił spiralę przeciwko zespołowi Majestic w której zaczęła się dyskusja nawet między menadżerami obu ekip. Mowa tutaj o menedżerach SPQR - DAD i Majestic - Gargamel. Jak się okazuję najprawdopodobniej była to indywidualna inicjatywa jednego gracza Majestic a nie całego klanu, ale prawdy nawet FoX Mulder z Archiwum X nie dotrze.
Czy to już szpiegostwo ?
Takie pytanie można sobie zadać czytając komentarze pod blogiem, które w chwili obecnej przekroczyły już znacznie liczbę 100. Przecież w każdym sporcie mamy do czynienia z takimi zagraniami. Nad rozszyfrowywaniem taktyk przeciwników w drużynach piłkarskich pracują całe sztaby ludzi, które za wszelką cenę chcą zdobyć jak najwięcej ściśle tajnych informacji o rywalu. Ba są też grupy ludzi, których zadaniem jest zmylenie przeciwników i wypuszczanie błędnych informacji, by wyprowadzić rywala w przysłowiowe pole. Dlaczego zatem w esporcie ma być inaczej ? Nawet gdyby klan Majestic jak to opisują niektórzy gracze, próbował od znajomych osób wyciągać informację na temat przeciwników o ich taktykach i zagraniach na treningach, to jak to się ma do takich nieczystych zagrań jak korupcja w piłce nożnej i ustawianie meczów. Pamiętamy także, że na scenie AA był przypadek w którym gracz Weirdo z byłego klanu Team Concpetion chciał ustawić wynik meczu z zespołem First Polish Battalion w lidze CAL. Wracając do piłki nożnej, im bardziej profesjonalny klub i większa stawka o jaką się gra, tym więcej sztabów ludzi do poszczególnych zadań. Większość z nich opiera się właśnie na działalności jak najlepszego rozpoznania, rozszyfrowania zespoły przeciwnego. Szpiegostwo w sporcie jest tak powszechne, jak obecnie Kubica w Polsce. No właśnie skoro jesteśmy przy Kubicy, podałem wcześniej przykład z piłki nożnej, lecz jeszcze lepiej jest to widoczne w Formule 1 i zeszłorocznej karze dla zespołu McLaren-Mercedes. A to jedynie czubek góry lodowej podawanej do wiadomości zwykłych kibiców. Jednak ciągle ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, jak głęboko zespoły zaangażowane są w tego typu rzeczy, gdyż o tym się nie pisze. Esport w Polsce dopiero nabiera tempa, podobnie jak szpiegostwo między zespołami. To jest najnormalniejszy i nieuchronny aspekt dobrodziejstwa postępu. Tego się nie uniknie. Coś na ten temat może powiedzieć nawet dywizja Chaos Gaming, z której ostatnio wyciekło ściśle tajne nazewnictwo jakim się gracze posługiwali na mapie Urban Assault. Chyba większość osób już widziała tego screena więc mogę go tutaj umieścić : nazwy CSG na UA. Stąd moje zdziwienie na oburzających się graczy, jakoby zespół Majestic szpiegował swoich znajomych i próbował od nich wyciągać informację jak i demka z treningów z zespołem, z którym przyjdzie im się zmierzyć w ważnym spotkaniu ligowym. Odbieram to jako rzecz nieuniknioną, z która się nie wygra i trzeba się do takich rzeczy przyzwyczaić, bo będą częściej się zdarzać jeśli się nie będziemy zabezpieczać. Można też spojrzeć na to z tej perspektywy, że skoro klan Majestic wkłada tak dużo czasu i zaangażowania w rozszyfrowywanie taktyk rywali to nie dziwi fakt, że znajduje się wśród najlepszych klanów sceny America`s Army. Nie tylko trenują swoje taktyki, ale próbują je dostosować do rywala co przy coraz bardziej wyrównującej się sile klanów będzie miało coraz większe znaczenie. Nie chce jednak, by ten artykuł był zachętą dla klanów do stosowania tego typu jakby nie patrzeć niezbyt czystych zagrywek. Chce jedynie znieczulić, a jednocześnie przestrzec graczy, że tego typu zagrania będą mieć miejsce tak samo w esporcie jak i mają obecnie w sporcie. Lepiej wcielić w życie jakieś środki bezpieczeństwa niż później narzekać na wyciek informacji.
Co jest za kurtyną?
Wczoraj uchylono rąbka tajemnicy jak ja to nazywam "zza kurtyny". Jest to mała część tego, co mogą dostrzec zwykli gracze na scenie America`s Army. Najlepsze zespoły są pochowane w swoich multiklanach, a gracze pilnują swoich języków, by nie powiedzieć za dużo. Czasem pewne informacje wyciekają, a wtedy robią się dramy, tak jak to było w przypadku "Weirdo - taśmy prawdy" i tak jak to jest teraz z przypuszczalnym szpiegostwem zespołu Majestic. Mało kto też wie co to była tak zwana "koalicja anty Conception", która trwała na długo przed finałami Heyah Logitech Cybersport powered by Komputronik. Scena America`s Army od dawna jest podzielona, ale w taki sposób, że daje jej to mocnego kopa na rozpęd. Drużyny z zębem rywalizują między sobą. Padają mocne męskie słowa. Przecież nie wszyscy muszą się kochać, a różnice i podziały w tym wypadku są motorem postępu.
Kończąc ten wątek mam dla Was pytanie. Ile tych nieczystych zagrań i tajemnic nie wychodzi na jaw? Na to pytanie chyba wszyscy znamy odpowiedź. Tak wygląda rzeczywistość.
Link do bloga na FragOut.pl.

|
|
Pavilon










BĘC Pavilon!
O ile zachowanie Manka wydawac sie moze watpliwej jakosci moralnej, o tyle reakcja Juzka takze dziwi. Moralnosc jest sprawa indywidualna po pierwsze, po drugie nie jest to grzech warty pietnowania gracza na forum \'ogolnoscenowym\'.
Wiele klanow korzysta z tego typu pomocy i jest to juz raczej normą (
smutną?) niz odchyleniem. Szczegolnie w meczach o wysoka stawke.
A Juzek niech tu nie pitoli, bo wielu z nas pamieta mecze Fxow z DSFami, gdzie dziwnym trafem oba teamy doskonale znaly swoje taktyki.
Tak bylo itak bedzie, wiec nie widze potrzeby nakrecania dramy.
...i nie będziesz handlował demkami z nami.
Czyżby grafika z afery \"Łowcy skór\"? :P
Osobiście już Mnie męczy walka o wysoką kulturę, a wolę ograniczyć się do zabezpieczania się przed osobami o innym poziomie norm.
Sama taktyka nie wygrywa meczow. Na wielu mapach trudno jest wymyslic cos nowego, a o wygranej decyduje zwykle skill. Zapewne memento nie wygra 9 z 10 (moze i 10 /10 ) meczow z SPQRem chociazby zagralo taka jak oni taktyka. Koniec koncow sprowadza sie to do tego, ze musze strzelic szybciej i celniej niz opfor.
Nie rozumiem nawet co jest takiego \"nieczystego\" w tym. We wszystkich sportach druzynowych analizowane sa nagrania wideo z meczow przeciwnika. Oni to dopiero oszukuja, nie
Nie potrzebne jest moim zdaniem robienie dramy akurat z tego powodu. Mam tylko nadzieje, ze bezpowrotnie minely czasy nieskrepowanego uzywania roznego rodzaju \"\'dopalaczy\"\' i bugow na meczach (eh ta \"niezawodna\" Hydra w TWLu). Co do reszty...robta co chceta.
EDIT:
@ Dged...Oh Ty moj Rycerzu Moralnosci...kto dal Ci prawo uwazac, iz Twoje rozumienie czegos \"moralnie slusznego\" jest lepsze od wiedzy innych na ten temat? I odkad to jestes najlepszym znawca tego co chce wiekszosc w \"normalnym swiecie\"?
Wydaje mi sie, ze zakladanie blogu mialo jakis cel...
@ Dged
Czy ten ostatni post ma jakis sens poza (niezbyt udanym) obrazaniem mnie ?
[quote]kto dal Ci prawo uwazac, iz Twoje rozumienie czegos \"moralnie slusznego\" jest lepsze od wiedzy innych na ten temat? [/quote]
Każdy ma swoją \"normalność\" i uzależniona jest w głównym stopniu od otoczenia, które ją kształtuje i subiektywnej oceny. Dla jednych normalnością są przekleństwa, bo w takim otoczeniu przebywa, dla innych przeróżne formy grzecznościowe. Dla każdego norma jest czymś normalnym, czyli akceptowalnym, a inność często bywa czymś nieakceptowalnym lub czymś gorszym. Nie bez powodu umieściłem \\\"moralnie słusznego\" w cudzysłowie, ponieważ chodziło mi o moją normalność i moralność. Każdy ma inną, jednak przyjęło się określać, że wyższą kulturą są formy grzecznościowe niż przekleństwa. Założyłem więc, że walka z niższą kulturą jest słuszna, z czym zapewne nie zgodzą się wszyscy, co mają inną \"normalność\" związaną w dodatku z tą \"niższą kulturą\". Oczywiście zaraz może się pojawić ktoś, kto prezentuję jeszcze wyższą kulturę, ale jeśli nie będzie tak wysoka, że aż dla mnie niezrozumiała to nie będe miał nic przeciwko temu, by mnie pouczył :)
[quote]I odkad to jestes najlepszym znawca tego co chce wiekszosc w \"normalnym swiecie\"?[/quote]
Pokaż gdzie coś takiego stwierdziłem. Jedynie uznałem, że norma w realnym świecie, czyli licząc szeroki przekrój społeczeństwa jest inna niż norma graczy AA. Zapewne mamy inne doświadczenia odnośnie normy z realnego świata, ponieważ obracamy się w innym towarzystwie. Ja oparłem się na własnych doświadczeniach. Jeśli masz inne przedstaw je, a nie czepiasz się tylko moich opinii.
ps. widząc nick Dged czytaj go zawsze \"według mojej subiektywnej opinii\" i od razu wszystko wyda Ci się jaśniejsze.
nice
Jesli piszesz, ze \"innosc\" jest czyms gorszym to jestes po prostu ksenofobem, a nie \"walczysz o cos moralnie slusznego\".
[quote][...]już nie raz próbowałem o coś \"moralnie słusznego\" walczyć i niestety okazywało się, że większość jest za większą wolnością[...][/quote]
Jesli \"wiekszosc\" uwaza, ze sie mylisz i zganiasz to tylko i wylacznie na \"wiekszosc\" to gratuluje.
Pragne rowniez zaznaczyc, ze moralnosc to nie kultura, nie chodzi mi o to, ze ktos klnie jak szewc.
Aha...
[quote] nie można założyć na wstępie, że większość chce tego, co normą jest w normalnym świecie[/quote]
Jak dla mnie piszac \"w normalnym swiecie\" nie masz na mysli \"wedlug mojej subiektywnej opinii\"
Dlatego chyba masz racje, nie rozumiem Cie...byc moze dlatego, ze nie za bardzo orientujesz sie w znaczeniu pewnych slow, a moze po prostu sam nie wiesz co piszesz.
Mam nadzieje, że to jest widoczne w tym artykule, że to nie jest drama, tylko chleb powszedni w esporcie.
[quote] Jesli \"wiekszosc\" uwaza, ze sie mylisz i zganiasz to tylko i wylacznie na \"wiekszosc\" to gratuluje. [/quote]
O co Ci chodzi? Możesz jaśniej?
Większość nie zawsze ma rację, ale nie ma też sensu występować przeciw woli większości.
[quote]Jak dla mnie piszac \"w normalnym swiecie\" nie masz na mysli \"wedlug mojej subiektywnej opinii\"[/quote]
widać nie rozumiesz kontekstu skoro widzisz tu jakiś problem
Już dawno widziałem, że jesteś ode mnie inny. To że nie musieliśmy się lubić nie znaczyło, że musieliśmy się nie lubić. Chyba stwierdziłeś po czasie, że chcesz byśmy się nie lubili w związku na swą inność. Widze przejaw braku tolerancji w tych atakach słownych podobnie jak we wcześniejszych częstych aluzjach w komentarzach.
Też nie rozumiem po co to Tobie i gdzie widzisz problem?
Nie nie rozumiem, nie jestem na tyle pyszny, zeby twierdzic, ze moje jest lepsze. Staram sie tego wystrzegac, choc nie twierdze, ze nie popelniam bledow. Brak tolerancji jest jednak rzecza godna potepienia, nie uznania za normalny.
Zasłanianie sie \"kontekstem\" przy drugim cytacie swiadczy chyba tylko o tym, ze ...sam nie wiesz o co Ci chodzi.
Nie rozumiem tez po co ten watek \"osobisty\". Po pierwsze wcale Cie jest tak, ze Cie nie lubie. Po drugie \"aluzje w komentarzach\" byly raczej forma lekkiego i nie obrazliwego zartu. Po trzecie wreszcie mowisz o przejawie braku tolerancji u mnie, kiedy sam mowisz, ze \"inny\" = \"gorszy\".
Masz prawo do wyrazania swoich opinii, a ja mam prawo je skrytykowac. Nie chce Cie jednak zbesztac, ani obrazic, tylko sklonic do refleksji. Dlatego argumenty obrazajace bezposrednio uwazam za zbedne. Jak mawial Voltaire: \"\"Nie zgadzam się z Twoim zdaniem, ale do końca moich dni będę bronił Twojego prawa do wygłaszania go\"
Teraz wile rzeczy jest normalnych, akceptowalnych i powszechcnych mimo że kiedyś by za to palili na stosie lub wieszali. To nie oznacza, że kiedyś byli inni, jako gorsi ani to że teraz jesteśmy inni, jako gorsi. Nie mniej tak to postrzegamy, że kiedyś byli gorsi (zacofani) i Oni by nas postrzegali, że my jesteśmy gorsi (zdeprawowani). Rację ma silniejszy, co często idzie w parze z liczebnością, dlatego większość wygranych wojen była \"słuszna\", bo tak uznał silniejszy (wygrany).
Prosty przykład
Jeśli większość w danej grupie będzie np. lubiała przeklinać to mniejszość by musiała mięć dużą siłę przebicia, by ta kultura nie zapanowała i nie stała się normalnością, czyli czymś akceptowalnym. I nie ma tu wtedy znaczenia, czy przeklinanie jest lepsze czy gorsze, na wyższym poziomie czy niższym, bo w tej grupie po prostu będzie \"lepsze\", fajniejsze, niż nie przeklinanie.
Nie przekonałeś Mnie swoimi argumentami. Chyba sam się oszukujesz, że jesteś taki tolerancyjny i przez to taki \"fajny\"
Ograniczona tolerancja nie ma to nic wspólnego z pysznością. Zdrowo rozsądkowa tolerancja ma swoje granice i przesadna jest zła. Jeśli uważasz, że nieograniczona tolerancja jest idealna to czy jesteś wstanie tolerować ludzi, dla których normą jest zabijanie innych ludzi np. z powodu stanięcia im na drodze? Myślisz, że skoro jesteś wstanie to tolerować to jesteś dobry?
Zbyt duża tolerancja to pozwalanie na zło. Złem jest to, co w naszej kulturze norma określa, jako złe. Inna norma/kultura może mieć inne określenie zła i tu objawia się potrzeba tolerancji. Jest zasadna do póki swoje normy stosuje się u siebie. Jeśli przyjedzie terrorysta lub jakiś fanatyk/ekstremista islamski do Polski to będziesz tolerował jego \"słuszną\" świętą wojnę, czy może to On powinien uznać wyższość normy większości (w tym przypadku naszą Polską normę) i stosować się do niej?
2. Nie napisalem nigdzie o \"tolerancji absolutnej\" i nie wierze w istnienie takiego pojecia. Nie ma to jednak nic wspolnego z tym co pisze. Nie musze jednak zgadzac sie z Twoimi argumentami, zeby uznac Twoje prawo do ich gloszenia.
[quote=Dged]Zbyt duża tolerancja to pozwalanie na zło[/quote]
Prosto: zlo jest z gory potepione, dlatego jest zlem. Nie ma tolerancji zla, jest tylko kwestia definicji.
Terroryzm i zabijanie ludzi - nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z istnienia instytucji prawa oraz aparatu represji, ktory przestrzega jego wykonania.
Poza tym podazajac za Kantem uznaje takie swoje zachowanie, ktore chcialbym, zeby stalo sie powszechnie obowiazujaca norma, czyli jak inni mogliby postepowac wobec mnie. Jesli chcesz byc zabojca, licz sie z tym, ze kto inny moze Ciebie usmiercic
(personalnie jestem przeciwko karze smierci).
Nie wiem skad Ci przyszly do glowy te przyklady, ale moze powinienes przemyslec ich zasadnosc.
Na siłe szukacie jakiś afer ;o
z tego, co rozumiem, to po prostu chcieli sie przygotowac pod konkretnego przeciwnika - na kazdej innej scenie to norma.
NFS - chris specjalnie trenowal (anty)crashowanie z bodajze smenderem do rywali na sec, ktorzy tak grali
W3 - do polskich eventow paladyn i slh graja najwiecej przeciw ud i wrecz stylowi terrora, czemu?
takich przykladow mozna by mnozyc i mnozyc, czy ktos moglby mi wyjasnic, co tu jest niefair ze strony tego klanu Majestic?
Drużyna A trenuje z drużyną B.
Drużyna B wyjawia wszystkie szczegóły o zagraniach drużyny A drużynie C
Wynik:
Drużyna C wie co zagra nowego drużyna A po przez wyciąganie informacji (minus). Przygotowuje się pod konkretnego rywala (plus)
Drużyna A jest zawiedziona zdradą drużyny B (norma)
Drużyna B okazuje się zdradziecka i nie warta zaufania (minus), ale z drugiej strony pomogła bardziej zaprzyjaźnionej drużynie (subiektywny plus)
Cały zabieg wydaje się normalny, ale nie da się nie zauważyć drużyny pokrzywdzonej.
Tak ja to widzę
Oczywiście tu mieliśmy przypadek udaremniony, czyli drużyna B nie zdadziła nic drużynie C, a tylko wyjawiła próby pozyskania informacji przez drużynę C
Artykuł po prostu opisuje te zjawisko i nie określa, czy jest to złe, czy dobre.
#28
#29
O to chodzi, ze w przypadku AA zdobycie demek z meczu, sparingu jest tak samo trudne jak nagranie demka w NFS. Nikt nigdy nie dawał nikomu demek. Nikt nigdy tymi demkami sie nie chwalił właśnie ze względu na specyfikę gry.
W CSie mając do dyspozycji 15 rund na stronę możesz ułożyć bardzo duza ilosc zagran, taktyk. Wiele rund jest do siebie podobnych, wiele rozgrywanych skillem w końcowej fazie rundy.
W AA masz sześć albo cztery rundy do dyspozycji na stronę. Za czasów jak grałem w Fx, to układaliśmy warianty bardzo często unikalne dla każdej z rund. Ciężko jest potem rozszyfrować grę przeciwnika dlatego każdy broni swoich tajemnic. (Do dzisiaj pamiętam jak Bielmo rozrysował nasza taktykę na SS z videocasta).
Zupełnie sie nie dziwie dlaczego Majestic podchodził sparingpartnerów SPQR przed meczem. Gdyby to nie było tak oczywiste, to by nie probowali właśnie w ten sposób rozszyfrować gry swoich przeciwników.
Pamiętam czasy, jak przeciwnicy z przyszłego meczu, zmieniając nicki i podając sie za inna drużynę potrafili zagrać sparing na fejkach, żeby wyciągnąć taktykę przed meczem i lepiej sie przygotować.
O ile w CSie dema HLTV sa już na porządku dziennym i nikt już nie przywiązuje do tego uwagi - analiza gry przeciwników to normalna rzecz. To w AA takie podchody sa nienaturalnym środkiem uzyskania informacji na temat taktyk przeciwnika.
Zdaje sobie sprawę, ze dla innych scen owy news może wydać sie kuriozalny. Zapewniam jednak, ze scena AA i specyfika tej gry rządzi sie własnymi prawami i tutaj póki dema z gier nie sa powszechnością takie zachowanie jest nieakceptowane przez społeczność.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"Nie rozumiem tego tekstu. Nie rozumiem potrzeby jego publikowania na Cybersport.\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"
widzisz, nie kazdy jest doskonaly
Bardzo dobry tekst.
Tylko niech pierwszy autor tego blogu na FO najpierw ruszy troche glowa i cofnie sie zdeka pamiecia zanim zacznie sie puszyc sie jak paw, pietnowac / krytykowac cos w czym sam lub jego friendy uczestniczyli niegdys.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"No ale coz skleroza nie boli ale fajnie jest bo sie caly czas nowych ludzi poznaje \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\"
EDIT: No juz mnie ktos uprzedzil
\\\"Pamiętam czasy, jak przeciwnicy z przyszłego meczu, zmieniając nicki i podając sie za inna drużynę potrafili zagrać sparing na fejkach, żeby wyciągnąć taktykę przed meczem i lepiej sie przygotować.\\\"
cala sprawa nie wyplynela dlatego zeby napietnowac takie zachowanie tylko zeby dowalic klanowi ktorego sie nie lubi
jedyne co wg mnie w tych wszystkich arugmentach moze swiadczyc o tym ze nie bylo to zagranie eleganckie to ze prosba dotyczyla dem z przygotowan do meczu poprzedzajacego spotkanie obydwu druzyn (nikt nikogo nie zmuszal nie wykradl ich - po tym jak ten zawodnik to przekazal dalej pozniej nas przepraszal) - to ze klany prosza sie o wywiad jest chyba tajemnica poliszynela (nie robcie z naszej sceny jakiegos parku jurajskiego) wiec gracze najlepszej polskiej druzyny a ktora pretenduje do bycia najlepszej w EU musza o czyms takim wiedziec tym bardziej ze sytaucja z tym sparingiem ktora opisal Ziggy dotyczy wlasnie grupy graczy zwiazanych z autorem 1 bloga
sa za to inne argumenty za tym ze ogladanie dem z przygotowan moze dac niewiele (nie oznacza to jednak ze nie warto tego robic) :
- system dem w aao jest zrabany nawet posiadanie 2 dem nie da pelnego obrazu tego co robi druzyna przeciwna
- ilosc zagran w aao jest duzo bardziej ograniczona niz w innych grach - nie da sie specjalnie wymyslic cos nowego - wygrywa sie zgraniem i umiejetnosciami zawodnikow - gra sie zreszta tak jak przeciwnik pozowoli - wiec nawet okreslenie jakiejs taktyki jest ciezkie bo klany improwizuja albo dostosowuja sie do okreslonej sytaucji
- na sparingach nie gra sie tylko gienialnych nowych zagran ale rowniez te calkiem nietrafione ktore chce sie sprawdzic
- 1 autor bloga kilkakrotnie wypowiadal sie przesmiewczo o klanach ktore odmawiaja zgody na videocast zaslaniajac sie taktykami i twierdzil slusznie ze nie ma to wiekszego znaczenia a teraz na ten 1 przypadek zmienil zdanie
Ot i cala smutna prawda.
sa za to inne argumenty za tym ze ogladanie dem z przygotowan moze dac niewiele (nie oznacza to jednak ze nie warto tego robic) :
- system dem w aao jest zrabany nawet posiadanie 2 dem nie da pelnego obrazu tego co robi druzyna przeciwna
- ilosc zagran w aao jest duzo bardziej ograniczona niz w innych grach - nie da sie specjalnie wymyslic cos nowego - wygrywa sie zgraniem i umiejetnosciami zawodnikow - gra sie zreszta tak jak przeciwnik pozowoli - wiec nawet okreslenie jakiejs taktyki jest ciezkie bo klany improwizuja albo dostosowuja sie do okreslonej sytaucji
- na sparingach nie gra sie tylko gienialnych nowych zagran ale rowniez te calkiem nietrafione ktore chce sie sprawdzic
O ile dobrze pamiętam to dzięki pascamowi dało sie oglądać każdego gracza, z każdej drużyny i każdej perspektywy + free camy z mapy.
Ilość zagrań w aao jest wprost proporcjonalna do poziomu kreatywności drużyny grającej w ta grę. Przykro mi, ze masz takie niemile doświadczenia ze swojego klanu.
Na Twoim miejscu wstrzymałbym sie z analiza co można a czego nie wywnioskować po oglądaniu sparingów i meczów. Dla wytrawnego gracza i taktyka, demo ze sparingu to kopalnia wiedzy o grze drużyny którą sie spektuje. Trzeba tylko wiedzieć na co zwracać uwagę. Nie bagatelizuj sprawy Gargamel.
nie bagatelizuje sprawy tylko pokazuje ze punkt widzenia zalezy od punktu siedzienia - ciesze sie ze pod tym newsem wypowiedzieli sie rowniez gracze innych scen a nawet Darky (pozdrawienia od Frysia sle) bo w dyskusji na FO padal zarzut ze takie zachowanie jest na innych platformach skandaliczne
Właśnie, ze bagatelizujesz. Parę postów wyżej wypunktowałeś, ze taki Darky (nie znający sie na AA) wywnioskowałby sobie, ze nic sie nie stało. Ze w AA gra sie tak samo od 4 lat. Ze w AA oglądanie dem przeciwników nic nie daje bo na sparingach panuje jeden wielki chaos.
mam tez pytanie czy dla wytrawnego gracza i taktyka obejrzenie VC z meczow przeciwnika to kopalnia wiedzy