Intel Extreme Masters Global Challenge w Kolonii odbędzie się w dniach 17-21 sierpnia, czyli już niebawem. Impreza zbliża się wielkimi krokami i zapowiada się fenomenalnie. Nie tylko ze względu, że turniej odbędzie się na niemieckich targach Gamescom, ale także dlatego, że pojawi się na nich aż czterech graczy z Polski, którzy będą reprezentowali nasz kraj i są nimi:

Artur "
Nerchio" Bloch,

Marcin "
DieStar" Wieczorek,

Grzegorz "
MaNa" Komincz oraz

Tomasz "
Tarson" Boroń. Wszyscy zawodnicy zmierzą się ze sobą w walce o cenne nagrody, a pula wygranych w rozgrywkach dla SC2 wynosi 21 tysięcy dolarów. Wszystkim Polakom życzymy powodzenia i samych sukcesów!
Do Kolonii, dzięki współpracy z firmą Roccat, zawita także ekipa Cybersport.pl, która na bieżąco będzie relacjonowała wszystko to, co dzieje się na evencie. Oprócz tego na stronie pojawi się cover, galerie, a także video wywiady z miejsca imprezy. Dodatkowo, ESL TV Polska będzie transmitowała mecze z IEM Global Challenge. Serdecznie zapraszamy do śledzenia relacji w naszym serwisie!
Poniżej przedstawiamy sylwetki dwóch z czterech polskich zawodników, a także krótkie rozmowy z nimi, jak się czują przed IEM GC:
MaNa
Ten niespełna 18-letni gracz z Polski, którym jest

Grzegorz „
MaNa” Komincz, ma na swoim koncie już wiele sukcesów związanych z e-sportem. Zaczynał w SC:BW podobnie jak jego brat
Funkay, gdzie często spotykali się w przeróżnych turniejach. Jednak wtedy zazwyczaj to Funkay zgarniał wszystkie nagrody, nie pozostawiając młodszemu bratu niczego. Nie zmienia to jednak faktu, że już wtedy był on jednym z silniejszych polskich zawodników.
Szczęśliwie dla MaNy, sytuacja zmieniła się diametralnie, kiedy na światło dzienne wyszedł StarCraft 2. Polak, który wcześniej nie był znany na scenie światowej, pojechał na DreamHack Winter 2010 i zajął drugie miejsce przegrywając z
Naamą. Po tym wydarzeniu MaNa stał się ważną postacią na scenie e-sportu. Zarówno w Polsce jak i Europie zdobył sobie wielu fanów, którzy do tej pory wspierają go i kibicują mu podczas turniejów. MaNa uważany jest także za sympatycznego i miłego zawodnika i z tej strony pokazał się na Copenhagen Games, gdzie przez bardzo długi czas komentował mecze tego turnieju razem z Khaldorem. Oprócz tego Polak coraz częściej streamuje swoje gry i można zauważyć, że ma świetny kontakt z widzami.
Polak reprezentuje barwy niemieckiej drużyny mousesports i zdecydowanie czuje się w niej dobrze. Gracz ten może pochwalić się podium w turniejach takich jak HomeStory Cup II gdzie zajął trzecie miejsce przegrywając ze szwedzkim graczem
NaNiwą 1-3.
Najświeższym sukcesem MaNy jest zdecydowanie zajęcie drugiego miejsca na Assembly Summer 2011, które odbyło się niedawno w Finlandii. Świetnie poradził sobie w swojej grupie, eliminując
HuKa i bez problemu wygrywając z
Jimpo czy
DarKFoRcEm. Doszedł do finału zostawiając za sobą graczy takich jak
BratOK,
NaDa czy też
SjoW. Dopiero w finale spotkał się z ukraińskim zawodnikiem grającym Zergiem
Dimagą, z którym przegrał 3-2. Kolejnym sukcesem można nazwać zajęcie trzeciego miejsca w IGN ProLeague Season 2, gdzie MaNa zajął 3 miejsce przegrywając z
Nerchiem 2-3, a po drodze pokonał światowej sławy Zerga
Idrę.
Oprócz tego, nasz polski zawodnik zakwalifikował się ostatnio do IEM Global Challenge, które odbędzie się w chińskim mieście Guangzhou. Niestety turniej ten odbywa się w tym samym czasie co polskie WCG i MaNa nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji odnośnie swojego udziału w rozgrywkach.
Wywiad z MaNą:
Weja: IEM GC w Kolonii już coraz bliżej i w ostatniej chwili udało Ci się dostać na rozgrywki, gdyż byłeś jedynym rezerwowym graczem. Jesteś zadowolony z takiego obrotu sprawy?
MaNa: Oczywiście, że jestem zadowolony. Kto by nie był, dostając szansę gry w tak prestiżowym turnieju.
W: Teraz oprócz IEM grasz drugi turniej, którym jest ESET Summer. Myślisz, że bez problemu w obu zajdziesz wysoko?
M: Myślę, że uda mi się wygrać turniej ESET. Jeżeli chodzi o IEM, to różnie to może być. Uważam, że moja grupa jest najtrudniejsza, a zarazem najbardziej wyrównana, patrząc na umiejętności uczestników. Chciałbym zajść daleko w IEM, dam z siebie wszystko, by pokazać się z dobrej strony.
W: W Twojej grupy zaszły pewne zmiany. Koreańczyk, z którym miałeś walczyć wcześniej był

MarineKing, jednak zamiast niego będzie to

PuMa. Czy ta zmiana wyszła Ci na dobre czy wręcz przeciwnie?
M: Wolałbym się zmierzyć z MarineKing'iem. Według mnie, Puma jest groźniejszym przeciwnikiem, ponieważ Puma pokonał w finale NASL MC 4-3 więc nie będzie to dla mnie komfortowy przeciwnik.
W: Czy jest ktoś w Twojej grupie kogo obawiasz się najbardziej? Czy jest to właśnie PuMa czy jest jeszcze ktoś inny?
M: Każdego gracza z mojej grupy obawiam się tak samo, nie mam nikogo, z kim mógłbym sobie pozwolić na trochę luzu. Każdy przeciwnik jest kandydatem do wyjścia z grupy.
W: A w całym turnieju? Z kim nie masz ochoty się mierzyć?
M: Z graczami z mojej grupy. Są to najtrudniejsi przeciwnicy dla mnie, więc gdy uda mi się wyjść z grupy chociażby z drugiego miejsca, będę bardzo zadowolony, i będzie to krok w stronę zwycięstwa.
W: A czy jest może ktoś, z kim pragniesz stanąć w szranki?
M: Nie, nie mam specjalnego celu, który chciałbym zniszczyć.
W: Ostatnio dużo streamujesz. Czy jest to jakiś swoisty trening przed IEM? Wsparcie fanów dodaje Ci motywacji?
M: Nie nazwałbym tego treningiem. Streamowanie to forma show dla fanów, próba wypromowania się na scenie. Pokazywanie gier ludziom, którzy Ci kibicują oraz ich wsparcie, które oferują w zamian, bardzo motywuje do dalszej pracy.
W: Cieszysz się, że Polskę będzie reprezentowała najliczniejsza grupa? Kto według Ciebie ma szansę przejść dalej z Polaków? Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby każdy wyszedł ze swojej grupy :)
M: Oczywiście, że się cieszę. Chciałbym, aby każdy z nas wyszedł z grupy, chociaż wydaje mi się, że będzie ciężko. Myślę, że zobaczymy przynajmniej dwóch polaków w playoffach.
W: Niedawno zakwalifikowałeś się na drugi turniej IEM, który tym razem odbędzie się w Chinach. Jednak data koliduje nieco z Polskim WCG, które odbywa się dzień po poprzednim turnieju. Czy jakieś rozwiązanie zaświtało Ci już do głowy?
M: Jeszcze nic nie wiem na ten temat. Wszystkiego postaramy się dowiedzieć zaraz po IEM Kolonia.
W: Ostatnio pokonałeś także Idrę w IPL i da się zauważyć, że Twóje pvsz jest dużo lepsze. Czy teraz czujesz się pewniej grając przeciwko Zergom? W Twojej grupie znajduje się Stephano. Obawiasz się walki z nim?
M: Gry z IPL są okropnie stare, nie należy ich brać pod uwagę. Rzeczywiście, moje PvsZ zdecydowanie się polepszyło. Jeżeli porównać moje PvsZ sprzed 2 miesięcy z dzisiejszym, to różnica jest ogromna, jak niebo a ziemia. Co do walki ze Stephano, ciężko tutaj dużo powiedzieć. Gramy ze sobą od paru tygodni, znamy swój styl gry. Nie obawiam się go, jednak wiadomo, że będzie to ciężki mecz, tak jak każdy inny.
W: Żałujesz, że nie było Cię na EBI?
M: Okropnie żałuje, ale nie miałem możliwości pojawienia się tam. Byłem w tym czasie w Finlandii na turnieju Assembly. Cieszę się, że polska publiczność dopisała i jestem dumny z tak dobrze zorganizowanego dopingu przez naszych. Wielkie GOOD WORK dla nich, ode mnie.
W: Niedawno wróciłeś z innego turnieju, którym było właśnie Assembly Summer 2011 i zająłeś tam drugie miejsce. Czy możesz powiedzieć nam kilka słów odnośnie całego eventu?
M: Jeżeli chodzi o organizacje to jestem bardzo miło zaskoczony, wszystko w jak najlepszym porządku. Komputery świetne, miejsca wygodne, klimatyzacja, gry odbywały się o zaplanowanej godzinie, admini bardzo pomocni, także organizacja była naprawdę świetna. Jedyna rzecz, która mnie zdziwiła to brak publiczności. Na same finały Assembly Summer 2011 przyszło może... 150 osób...? To trochę mało!
W: A jak oceniasz swoje finałowe gry podczas Assembly Summer 2011?
M: Uważam, że tylko pierwsza gra była ciekawa i zagrana całkiem nieźle. Resztę natomiast, zagrałem według mnie bardzo słabo. Dużo rzeczy mogłem rozegrać inaczej i teraz żałuję, że nie zmieniłem swojego stylu, ale wtedy byłem przygotowany na jeden build order (forge expand stargate) i wolałem nie ryzykować innego buildu. Podczas dużego harassu void-rayami nie ogarniałem w ogóle swojej bazy, co owocowało wielkimi nadwyżkami i brakami w techu. Nie czułem sie bardzo zmęczony podczas tych gier, chociaż wydaje mi się, że mogłem w ogóle tego nie odczuwać, a mój progamerski instynkt, musiał wysiąść po 13 godzinach grania.
W: Czy dojście do finału sprawiło Ci większe trudności?
M: Szczerze Ci powiem, że sądziłem, że będzie dużo trudniej. Drabinka ułożyła się całkowicie po mojej myśli, zwłaszcza po wygranej ze SjoWem chciałem spotkać BratOKa zamiast MorroWa. Czuje się bardzo komfortowo w PvsT, więc mogłem pokazać swoje umiejętności i mieć większą szansę na wygraną. Jestem zadowolony z wyników tylko do samego finału, gdzie doszedłem z bilansem 13 wygranych i 2 przegrane. Z samego finału, nie jestem jednak zadowolony.
W: Czy jesteś zadowolony z ilości zarobionych pieniędzy na turniejach SC2?
M: Haha, jak najbardziej, mam nadzieje, że na takiej sumie nie skończę !
W: Chcesz kogoś pozdrowić?
M: Chciałbym pozdrowić moich przyjaciół z Połczyna-Zdroju, brata Wojtka, oraz podziękować mousesports oraz naszym sponsorom (GEIL, MEDION, Razer, Sansibar, INTEL) za wsparcie, jakie od nich otrzymuje. No i Ciebie Ewo.
Nerchio
Polskę będzie reprezentowała największa liczba uczestników, gdyż do Kolonii wybiera się aż 4 Polaków. Jednym z nim będzie

Artur "
Nerchio" Bloch. Ten 18-latek przez dłuższy czas grał rasą losową, co pozwoliło mu bardzo dobrze poznać mocne i słabe strony zarówno Terran, Protosów jak i Zergów. Zdecydował się wybrać tę ostatnią i w krótkim okresie stał się jednym z czołowych graczy Zergów w Europie.
Niespełna tydzień temu zakończył się European Battle.net Invitational, który był pierwszym turniejem offline Nerchia. Polak pokonał sławę taką jak
White-Ra 2-0, jednak w drabince przegranych zaraz po tym spotkał się z
NaNiwą, który ostatecznie zajął w rozgrywkach drugie miejsce. Żaden gracz nie odszedł z turnieju z pustymi rękami, a nagrodą pocieszenia dla Nerchia było 1000 dolarów.
Nerchio na początku reprezentował barwy polskiego klanu Above the Frontiers of Mind. Jego i jego zespołu wyniki zauważyli włodarze UniversalSoldiers i ściągnęli ich do siebie, gdzie Artur zaczął notować jeszcze lepsze wyniki. Wypatrzyło go francuskie All Against Authority i proponując mu poważniejsze niż dotychczas pieniądze, nie dało mu wyboru jak tylko wstąpić w ich szeregi. Polak tag aAa na Battlenecie ma nawet do dziś. W zespole jednak doszło do spięć, co zaowocowało praktycznie rozpadem dywizji. Do Nerchia zgłosiło się między innymi Empire, na których ofertę przystał. W ich barwach Polak nie był już tylko znanym europejskim graczem, ale także zaczęto liczyć się z nim na scenie światowej. Od ostatnich dni Artur reprezentuje barwy teamu ACER, gdzie znowu dane jest mu współpracować z managerem poznanym z czasów aAa.
Polak znany jest z nieszczędzenia komentarzy na temat innych ras i balansu. Z tej okazji nawet poświęcono mu temat na popularnym serwisie TeamLiquid (
tutaj), utrzymany w zabawnym tonie. Podobne praktyki stosują też inni znani Zergowie jak chociażby
IdrA czy, bodaj najgorszy z nich,
LaLuSh. Być może by dobrze grać tą rasą trzeba być trochę zwariowanym, bądź mieć tak wysublimowane poczucie humoru.
Nerchio znany jest ze świetnego egzekwowania granych przez niego taktyk, co często skutkuje wysokimi zwycięstwami w różnych turniejach. Potrafił na sześć kolejnych edycji ZOTAC Cup wygrać 5 z nich, gdzie w finałach czterech wygrywał 3-0. Przed dwoma dniami takim samym wynikiem w finale wygrał turniej rocznicowy. Jego największymi osiągnięciem jak do tej pory są zwycięstwa w Call4Kings Cup, Dailymotion Cup i bardzo popularnym SHOUTcraft Invitational. Z samej tej trójki wzbogacił się o ponad 4300$.
Wywiad z Nerchio:
Weja: EBI już za nami, udało Ci się pokonać White-Re 2-0. Możesz nam zdradzić jak się czułeś na pierwszym evencie offline?
Nerchio: Jest pewien niedosyt jeśli chodzi o wynik, ale event bardzo mi sie podobał, szczególnie jeśli chodzi o atmosferę jaka tam panowała i wsparcie fanów. Mimo wszystko wolę chyba grać w warunkach domowych.
W: Przed Tobą kolejne wielkie wydarzenie - IEM. Cieszysz się na te kolejne rozgrywki? Jak wspomniałeś, wolisz grać w warunkach domowych. Czy to oznacza, że na dużej scenie czujesz stres? Dekoncentrujesz się?
N: Cieszę się, że istnieje możliwość pokazania wielu niedowiarkom, że mogę tak samo dobrze grać na lanie, ale powiedziałbym, że stres na scenie nie wpływa w znacznym stopniu na moją grę. IEM będzie moim pierwszym lanem poza Polską, więc też może być zupełnie inaczej.
W: Słyszałam, że miałeś na EBI rzeszę mdlejących i piszczących fanek. Rozdałeś dużo autografów?
N: Chyba nie spodziewałem się, że tyle osób będzie chciało mój autograf, więc zdecydowanie byłem zaskoczony, ale może też z faktu, że nie oczekiwałem tak dużego zainteresowania eventem SC2 w Polsce.
W: Podobało Ci się to co zorganizował Blizzard przy współpracy Polaków?
N: Trudno mi powiedzieć jak to wypadało na tle innych lanów jak np. Dreamhack, MLG , ale z tego co patrzyłem inne eventy z przepustką na Blizzcon, one jednak daleko odstawały od tego co zorganizowano w Polsce.
W: Podobno na Gamescom, Acer będzie miało tam swoje stoisko. Wiesz może czym będzie się tam zajmowało i co promowało? Będziesz tam jedynym graczem ze swojej drużyny? Czy może pojawi się jeszcze ktoś?
N: Do kolonii mój team ma zamiar wysłać wszystkich zawodników, ale jeśli chodzi o stoisko to na razie nie wiem zbyt wiele oprócz tego, że można będzie zagrać z niektórymi graczami z Acer.
W: Przejdźmy może teraz do samych rozgrywek IEM GC. Niestety jako jeden z czterech Polaków, trafiłeś do grupy z Tarsonem. Oprócz tego będziesz się musiał zmierzyć także z

HuKiem, wysłanym przez Koreańczyków. Jak obstawiasz swoje szanse?
N: Zobaczymy co Tarson przygotował na Zergów jeśli chodzi o IEM, ale mam spore szanse na wygraną z Moonglade'm i pewnie też z Hukiem, jako że nie radzi sobie ostatnio zbyt dobrze z Zergami.
W: Czy jest ktoś w Twojej grupie kogo obawiasz się najbardziej?
N: Mimo wszystko najtrudniejszym przeciwnikiem będzie Huk, biorąc pod uwagę moją słabą formę na Protossów.
W: A w całym turnieju? Z kim nie chciałbyś się szczególnie zmierzyć?
N: W całym turnieju jest wielu graczy z którymi mam problemy, ale to w końcu rozgrywki na najwyższym poziomie. Nie chciałbym trafić na żadnego Protossa właściwie.
W: A czy jest może ktoś, z kim pragniesz stanąć w szranki?
N: Chciałbym trafić na Idrę, bo lubię z nim wygrywać.
W: Cieszysz się, że Polskę będzie reprezentowała najliczniejsza grupa? Kto ma szansę przejść dalej z Polaków? Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby każdy wyszedł ze swojej grupy :)
N: Ja albo Tarson mamy spore szanse, jako że jest nas dwóch w jednej grupie, a DieStar i Mana będą mieli bardzo ciężko, chociaż jeśli miałbym wybierać, to myślę, że Mana ma szanse na wyjście z grupy.
W: Podczas Gamescomu trochę zalatany będziesz, bo wiemy, że nie tylko w turnieju od IEM sie zaprezentujesz, prawda?
N: Kas gra 3 turnieje, więc on na pewno będzie miał ciężko, a ja oprócz IEM gram tylko w XMG.
W: Ostatnio z udziału w NASL zrezygnowało wielu Koreańczyków i pojawiła się dziura, którą organizatorzy będą chcieli zapewne uzupełnić. Próbowałeś się do tego turnieju dostać grając oficjalne kwalifikacje przed sezonem, a czy teraz również chciałbyś zabiegać o udział w nim?
N: Nie podobała mi się organizacja tego turnieju w 1 sezonie, więc nie starałem się zbytnio dostać do 2 sezonu, ale może będę próbował, jeszcze o tym nie myślałem zbyt wiele. Jeśli chodzi o rezygnację Koreańczyków to uznaje ją za co najmniej dziwną.
W: Czy jesteś zadowolony z ilości zarobionych pieniędzy na turniejach SC2?
N: Jak zaczynałem grać to nie spodziewałem się zarobić nawet 100 euro, więc można powiedzieć, że pieniądze są dla mnie miłym dodatkiem do przyjemności, jaką czerpie z gry.
W: Chcesz kogoś pozdrowić?
N: Pozdrowienia dla mojego teamu Acer i dla wszystkich fanów.
Liczę, że Morglum będzie stream'ował gry naszych Orłów
Chciałbym trafić na Idrę, bo lubię z nim wygrywać."
to jest najlepsze
powodzenia panowie