Miłość, nikt się przed nią nie uchowa nawet jak masz firewalla, a te wszystkie piękne dni stracisz jak masz bana na IP - W ostatnim czasie sporo się mówi na temat kobiecej sceny counter strike. Powstają nowe drużyny, turnieje tylko dla pań, po prostu wielki szum. Jedni mówią, że to moda która minie. Inni, że scena się nareszcie rozwija. Ale ja chciałem poruszyć inny wątek, wątek miłości. Jakiś czas temu na esportowej fotce pojawił się bardzo ciekawy obrazek, widząc go w mojej głowie pojawiło się kilka pytań.
Jak sami widzicie powstają pary esportowe. Myślę, że nikt się nie obrazi jak użyję takiego stwierdzenia. Podczas programu In My Opinion, gdy moim gościem była Aneta 'Fantasia' Koper spytałem co myśli o takich parach. Od razu bez zastanowienia odpowiedziała, że są to normalne związki, ale gdy spytałem czy przetrwają, trochę się zawahała.
Mnie zastanawia jednak fakt, czy nie jest to przypadkiem moda na esportową parę? Coś co szybko się pojawiło i tak szybko minie. Wiadomo jeżeli obie osoby są z tego samego miasta lub mieszkają blisko siebie, mają szanse spotykać się bardzo często, ale co z parami które dzieli około 400km i te spotkania nie mogą być tak częste? Czy związek na odległość, może być taki sam jak normalny?
Postanowiłem popytać kilka osób w tej kwestii i dowiedzieć się co one o tym myślą. W moje łapki wpadły osoby, które są obecnie w takich związkach, ale także osoby które mają 'normalne' związki, czy są samotne. jubsoN
neqs: Ostatnio tworzą się pary esportowe, co o tym myślisz? jubsoN: Staram się tego nie komentować i nie wnikać. Jak komuś z tym dobrze to ja nie widzę problemów..
- Myślisz, że mają one szanse przetrwać?
- To już zależy od ludzi.
- Słuchaj, a to nie jest tak, że to taka moda na parę, tak jak druzynę kobiecą?
-To chyba nie ma nic do mody wg mnie. Związek to nie moda, a jeżeli ktoś to traktuje jak modę i jest z kimś, bo to jest na czasie to tylko pogratulować.
- Jesteś w związku już bardzo długo. Myślisz, że związek na odległość może być taki sam jak normalny?
- Normalny w jakim sensie ? Jeżeli chodzi o czas spędzony razem na pewno nie, ale pod każdym innym jak najbardziej.
HiszpaN
neqs: cześć, zadam Ci kilka pytań ok? HiszpaN: Hejo! Ewentualnie pozwolę Ci na to.
- Super dzięki. Ostatnio tworzą się pary esportowe, co o tym myślisz?
- Nie ma za co Piotrusiu Panie. Pary e-sportowe będą tak długo się rodziły, jak tylko będą przybywały nowe dziewczyny na scenę kantera. Osobiście uważam, że jeżeli łączy ich coś więcej niż tylko znajomość (mówię o miłości), to nie widzę w tym nic złego. Po prostu nie rozumiem ludzi, którzy uważają to za próbę pokazywania się przed innymi, czy też "chwalenia się" partnerką grającą w komputer. Counter-Strike daje nam wtedy o jedną rzecz wspólną więcej.
- Ale myślisz, że mają szanse przetrwać?
- Oczywiście, że tak. Związek jak każdy inny. Dwoje ludzi oddalonych od siebie o setki kilometrów muszą sobie radzić z tęsknotą i brakiem najbliższej osoby. Nie chcę aby ktokolwiek mnie źle zrozumiał, ale CS jest jedną z tak na prawdę garstki możliwości jaka nam pozostaje do dzielenia wspólnie czasu, gdy żyjemy w rozłące. Chwila zabawy, relaksu, odprężenia to przecież nic złego, a do tego dzielimy to z ukochaną osobą. Takie związki to wielka próba nie tylko związku, ale również zaufania, jakim siebie wzajemnie obdarzamy - jeżeli tego nie zabraknie, to taki związek jest o wiele bardziej udany, niż nie jeden "bliski".
- Słuchaj, a to nie jest tak, że to taka moda na parę, tak jak drużynę kobiecą?
- Dobre pytanie. Nie mogę odpowiadać za osoby, których nie znam, ale w swoim imieniu i po obserwacji znanych mi ludzi stwierdzam, że to nie jest "moda", która przychodzi nie wiadomo skąd, od tak sobie. To jest coś całkiem innego. Ludzie postrzegają nas, jako chęc pokazania się przed kimś, albo udowodnienia, że ma się "kobietę ze sceny". Powiem Ci, że jeżeli miałbym wybierać między znanymi dziewczynami z "mojego środowiska", a tym z wirtualnego, to wybiorę te drugie. Dlatego, że wydają się bardziej dojrzałe i wiedzą czego pragną, pokazują to na każdym kroku, a radości dzielone z ukochaną są nie raz wielokrotnie cudowniejsze, niż te z na miejscowymi.
- Ty jesteś właśnie w takim związku. Myślisz, że związek na odległość może być taki sam jak normalny?
- Każdy związek jest normalny. Co z ludźmi, którzy studiują w we Francji, a druga połówka w Polsce? Sytuacja jest taka sama. Łączy ich wtedy nie tylko więź fizyczna, ale również duchowa - wiedzą, że bez siebie nie potrafią żyć i pomimo podrzucania przez los przeszkód, dają sobie z tym radę. Jeżeli ktokolwiek powie mi w twarz, że związek z kobietą grająca w kantera jest bzdurą, to zaśmieję mu się w twarz. Związek jak każdy inny, a czasami nawet lepszy. Specjalnie dla Ciebie dodam, że tego co czuję, nigdy nie zamieniłbym na nic innego.
- Dzięki, że poświęciłeś mi chwilkę
- Nie ma za co :-) Mam nadzieję, że na następnym lanie w końcu postepujemy na macie :-D
Fantasia
neqs: cześć, mogę zadać Ci kilka pytań? Fantasia: Hej jasne że możesz
- Ostatnio tworzą się pary esportowe, co o tym myślisz?
- Nie wiem czy masz na myśli pary spotykające się w życiu codziennym czy pary netowe
- Chodzi mi o pary, które utworzyły się przez internet, co o nich myślisz?
- w8 myślę...
- Nie widzę w tym nic złego, ponieważ sama poznałam Daniela prze neta i jestem z tego powodu szczęśliwa.
- Ale myślisz, że wasz związek ma szanse przetrwać?
- Jak najbardziej tak , ponieważ internet nie ma nic związanego z naszym życiem prywatnym.
- No ok, ale wy mieszkacie blisko siebie, a co z tymi których dzieli odległość?
- No wiesz odległość stwarza również problem w związkach nie koniecznie tych ""internetowych", więc myślę że takie związki maja małe szanse na przetrwanie. Mam nadzieję, że się mylę.
- Myślisz, że związek na odległość może być taki sam jak normalny?
- Nie na pewno jeden, nie dorówna drugiemu.
- Słuchaj, a to nie jest tak, że to taka moda na parę esportową, tak jak drużynę kobiecą?
- Wydaje mi się, że nie
Natka
neqs: cześć Nati, mogę zając Ci chwilkę czasu? Natka: cześć Piotrek, możesz zająć mi chwilkę czasu :)
- Supcio:) Ostatnio tworzą się pary esportowe, co o tym myślisz?
- Ostatnio rzeczywiście trochę się tych par porobilo. Myslę, że jeśli tworzą się one pod wpływem prawdziwych uczuć, to jest to jak najbardziej okejas. Jeśli natomiast chodzi tylko i wyłącznie o szpan, to nie jest to okejas i nie popieram takich związków.
- Okejas, a myślisz że mają szanse przetrwać?
- Tak jak wyżej, jeśli i dziewczyna i chłopak czują do siebie coś więcej i podchodzą do sprawy na poważnie, licząc się z wszystkimi konsekwencjami takiego związku, jak najbardziej ma to szanse na przetrwanie. W końcu nie tylko red bull dodaje skrzydeł :)
- Słuchaj, a to nie jest tak, że to taka moda na parę, tak jak drużynę kobiecą?
- Nie znam żadnego takiego związku, który zostałby stworzony pod wpływem mody. Jednak nie wydaje mi się, żeby takie układy były często spotykane, a przynajmniej mam nadzieję, że tak nie jest.. „Pokazowe” pary są dla ludzi, którzy lubią robić wokół swojej osoby dużo szumu i wzbudzać kontrowersje. No i są pożywką dla nowinkarzy ;]
- A osoby, które nigdy się nie spotkały, a tworzą parę. Czy to można nazwać związkiem?
- Takie osoby mogą to sobie nazywać jak chcą. Dla mnie to nigdy nie będzie normalny i poważny związek.
- Myślisz, że związek na odległość może być taki sam jak normalny?
- To zależy co dokładnie rozumiesz pod pojęciem normalny ;p. Na pewno są ograniczeni, jeśli chodzi o spotkania. Natomiast w kwestii uczuć wszystko może być tak samo, jak ‘normalnie’, oczywiście z małą domieszką tęsknoty, ale i z tym można sobie poradzić. Myślę, że może to nawet korzystnie wpływać na związek i go umacniać.
- Jak myślisz w których związkach jest łatwiej i które jest łatwiej utrzymać?
- Pod wieloma względami zdecydowanie łatwiej jest w związkach, w których zakochani mieszkają blisko siebie. A jeśli chodzi o utrzymanie, jest to kwestia indywidualna. Wszystko zależy od chęci i od podejścia.
- Dzięki i tak się nie znasz :P
- No tak, Ty pewnie 6 razy już sie rozwodziłeś przez internet
Spostrzegawcze osoby na pewno zauważyły, że sam znalazłem się na liście par i pewnie co niektórzy zastanawiają się co ja o tym myślę.
Mam bardzo podobne zdanie do Hiszpana. Otóż związek na odległość, czy związek z osobą, która mieszka w tym samym mieście, albo po drugiej stronie ulicy, czy w tej samej klatce jest taki sam. Tylko wyzwania i trudności są o wiele większe. W związkach na odległość potrzebne jest większe zaufanie, dystans do siebie i co najważniejsze trzeba być silnym. Dla wielu jest to śmieszne, że można poznać kogoś przez internet, polubić czy nawet pokochać. Nawet moi znajomi dziwią mi się czasem jak można zakochać się w osobie którą poznało się przez internet, ale prawda jest taka, że nigdy nie wiemy kiedy, gdzie i jak poznamy swoją wybrankę czy wybranka.
Ja wiem, że zakochać się można i można być szczęśliwym w związku na odległość. Ktoś powie, że odległość to przeszkoda, a ja spytam - czy w życiu nie napotykamy różnych przeszkód. Jeżeli czegoś się naprawdę chce i ma się silną wolę to można pokonać wszystko. I to czy takie związki przetrwają zależy tylko od nas samych.
Ale co z tą modą? Czy ona jest? Myślę, że w niektórych przypadkach tak. Wiele razy widziałem jak i słyszałem, że faceci proszą o fotki dziewczyn, a później wielce zakochani jak im się spodoba, zmienianie nicków itp. a gdy kobieta nie odwzajemnia tego i dostają kosza idą szukać dalej. Co gorsza z tego co słyszałem jest również na odwrót, ale panie celują w tych bardziej skillowych, aby się pokazać? Takie szukanie można porównać do szukania graczy na #mixy.pl, pUacz gejming i idę szukać kolejnego. Ale czy o to w tym wszystkim chodzi? Aby móc się pochwalić kolegom z drużyny, że ma się dziewczynę która kropi hedy, albo wypromować swoją osobę, bo ma się chłopaka grającego dobrze w cs? Chyba nie po to tworzy się związki. Oczywiście nie muszę mieć racji w tym co pisze i mam nadzieję, że nie tak dobierana jest druga połówka.
Albo przypadek par, które nigdy się nie spotkały i niewiadomo kiedy do tego dojdzie. Czy to można nazwać związkiem, chyba bardziej tą modą na parę. Jak można mówić komuś kocham, nie rozmawiając nigdy z tą osobą w cztery oczy? Jak można z kimś być nie wiedząc jak się zachowuje w spotkaniach sam na sam?
A co wy o tym wszystkim myślicie? Czy to modą na parę esportową, czy te związki mają sens? Czy można się w kimś zakochać przez internet?