
Według wielu łódzkie finały były znakomicie zorganizowanym turniejem, inni twierdzą, że było do d**py. Domyślam się, że ilu uczestników zapytałbym o ten event, to tyle byłoby odmiennych zdań. Ja osobiście postanowiłem podsumować
Finały LC i uważam, że był to bardzo dobrze przygotowany turniej. O tym jednak rozpisałem się poniżej. Na samym dole znajdziecie krótką wypowiedź admina rozgrywek AA - Dariusza "
DAD" Donata, który obecnie zajmuje stanowisko menedżera zespołu
tempus moriendi. Zapraszam do lektury.
Zmagania Americas Army rozpoczęły się 3 października. Jako pierwsi wystartowali uczestnicy ligi PRO. Co prawda spotkania rozpoczęły się z dużym opóźnieniem, lecz było na co czekać. Już w pierwszych starciach mogliśmy oglądać niesamowite akcje w wykonaniu najlepszych zawodników polskiej sceny. Wielkie emocje towarzyszyły nam od samego początku, aż do końca. W pierwszej rundzie dwa mecze nie odbyły się, gdyż TRIBE i MGS nie pojawili się na turnieju i tym samym tm.eizo i Majestic dzięki walkowerom awansowali do kolejnej rundy. Powodów zrezygnowania z turnieju tych zespołów nie będę przytaczał, bo nie było to zachowanie godne ludzi na tym poziomie (jeśli chodzi o AA) i nie ma co do tego wracać. Z przebiegiem zmagań można zapoznać się rozwijając poniższe odnośniki.
Drabinka - LIGA PRODRABINKA WYGRANYCH

tm.eizo

TRIBE

CEFO

Majestic.BC

UCP

H5F

Majestic

MGS

tm.eizo

Majestic BC

H5F

Majestic

tm.eizo

Majestic

Majestic
FINAŁ

Majestic

Majestic

tm.eizo
DRABINKA PRZEGRANYCH

CEFO

UCP

CEFO

tm.eizo

tm.eizo
Drabinka - LIGA AMATORDRABINKA WYGRANYCH

wnd.

Majestic.V

PolishLions

SyS.Celtus

GFO Gaming

Wychylka

Black Zone

Emotion

wnd.

SyS.Celtus

GFO

Black Zone

wnd.

GFO

wnd.
FINAŁ
DRABINKA PRZEGRANYCH

SyS.Celtus

BlackZone

Wychylka

SyS.Celtus

Black Zone

Black Zone

GFO

Black Zone

W pierwszym dniu mecz tm.eizo z Majestic.BC można było śledzić za pomocą CyberTV. Spotkanie to komentował znany większości
FreshMeat. W między czasie rozgrywany były mecze w ramach II ligi, gdzie od początku dominował zespół We Will Never Die. Chłopaki do końca rozgrywek zachowali zimną krew i ostatecznie stanęli na najwyższym stopniu podium. W zmaganiach profesjonalistów było kilka niespodzianek, choć dla niektórych mógł to być po prostu lepszy dzień. W niedzielę odbyły się już tylko ważniejsze spotkania. Jako, iż nie jestem znawcą sceny AA to przejdę już do klasyfikacji końcowej.
Liga PRO:

-
Majestic

-
tm.eizo

-
CEFO
Liga AMATOR:

-
wnd.

-
Black Zone

-
GFO
Pomimo problemów z komputerami uczestnicy finałów na pewno dali z siebie wszystko, bo pula nagród była naprawdę wysoka (ok.
30 000 zł). Czytając opinie zawodników na portalu fragout.pl można wywnioskować, że usterki PC były jedyną negatywną sprawą turnieju. Kończąc to moje krótkie podsumowanie, gratuluję wszystkim zdobytych miejsc i do zobaczenia za rok!

CEFO obiera nagrody za trzecie miejsce, ale co przykuło twoją uwagę jako pierwsze?
Finały podsumowuje również admin rozgrywek AA - Dariusz "DAD" Donat
"To już trzeci sezon America’s Army w Cybersport. Z uwagi na fakt, iż nie mamy innych turniejów offline, postanowiliśmy zmienić system SE na DE i BO3 na prośbę graczy. Chcieli oni bowiem mieć możliwość spędzenia więcej czasu na rozgrywce. Niestety z uwagi na fakt, iż dostarczone komputery nie spełniały oczekiwań (przegrzewająca się karta sieciowa), musieliśmy co jakiś czas wyłączać maszyny i czekać aż się schłodzą (sic!). Mimo wszystko, gracze tej sceny są niesłychanie wyrozumiali i nie było żadnych nieporozumień. Cierpliwie oczekiwali swoich spotkań, choć w sobotę turniej musiał zostać przerwany tuż przed północą, aby następnego dnia wcześnie go kontynuować. Gracze są bardzo zadowoleni i nieskłonni jesteśmy do narzekań, choć nie było nawet żadnego finału na głównej scenie i całość rozgrywaliśmy w zasadzie we własnym gronie. Admini na pewno rozczarowani są coverage z esport.pl, gdzie od samego rana w sobotę wypisywano zwykłe kłamstwa o braku administracji AA i zagrożonej organizacji turnieju, choć na samej stronie esport.pl wyraźnie było napisane że start rozgrywek od 14:00, a admini byli na sali na kilka godzin przez rejestracją. Brak rzetelności w tej materii i celowe wprowadzanie czytelników w błąd zmartwił nas najbardziej. Na pewno też miejsce było inne niż do tej pory byliśmy przyzwyczajeni i narzekali trochę kibice AA którzy tam przyjechali, gdyż dla nich możliwość zobaczenia samej rozgrywki była mocno ograniczona. Mimo wszystkich przeciwności losu, administracja, jak i sami gracze są zadowoleni z imprezy, szybkiej reakcji na problemy komputerowe i dobrej atmosfery scenowej podczas trwania zawodów.