
Od zakończenia tegorocznych finałów organizowanej przez nas
Ligi Cybersport minął już równo tydzień. Tyle też czasu upłynęło od zamknięcia rozgrywek na platformie
WarCraft III: The Frozen Throne, będącej jedyną pozycją RTS, która weszła w skład turniejów stricte przez nas wspieranych. Stąd więc warto byłoby sobie przypomnieć, jak przebiegały te rozgrywki, będące zarazem ostatnimi, jakie zostały przygotowane dla polskiej sceny WC3 w roku '09. Powróćmy na chwilę na teren łódzkiej hali EXPO, gdzie
3 października walczyło ze sobą
8 najlepszych zawodników w kraju.
I to dosłownie najlepszych, gdyż cała ósemka graczy, która zdołała zakwalifikować się na tegoroczne finały Ligi Cybersport miała okazję spotkać się ze sobą podczas innego bardzo ważnego turnieju w Polsce - polskich eliminacjach
World Cyber Games 2009, które odbywały się 2 tygodnie wcześniej w Warszawie. Wszyscy, zarówno widzowie jak i sami gracze, wiedzieli więc czego mogą się spodziewać, a każdy z uczestników znając swoje błędy i słabe strony, starał się je skutecznie wyeliminować.
Wszystko to sprawiło, że poziom zmagań stał się niezwykle wysoki, nawet pomimo licznych komentarzy mówiących o tym, że cała ta ósemka jest najsłabszym zbiorowiskiem graczy na imprezie offline'owej od przeszło kilku lat. I LC, przeciwieństwie do WCG, gdzie faktycznie nic z goła ciekawszego się nie wydarzyło, nie mogło się obyć się bez mnóstwa niespodzianek, które zaserwowali nam niemalże wszyscy zakwalifikowani.
Dzień ZZZero.
Dzień przed turniejem, czyli 2 października, w czasie, kiedy cała impreza się dopiero rozkręcała, łódzką halę EXPO należącą do Łódzkich Targów Międzynarodowych odwiedził zaledwie jeden, jedyny z uczestników turnieju WarCraft III: The Frozen Throne -

TeRRoR, czyli podopieczny

Betsson Voodoo gaming. Stało się tak za sprawą tego, że jego dobry znajomy, kolega z dywizji BVG.Poker oraz (chyba, bo grał na tagu BVG) reprezentant klanu

D-Link PGS na platformie Red Alert 3: Rising Sun -

N4kai, występował podczas innego organizowanego przez nas przedsięwzięcia, na wymienionej powyżej platformie (sprawdź -
Podsumowanie finałów ligi Red Alert 3). W międzyczasie kiedy go dopingował pogrywał sobie w strefie FunZone, gdzie gromił

Pavo, menadżera BVG.SC i US.Ladies w SC i WC3, czy też oglądał strefę przeznaczoną dla graczy, w której ujrzeć można było pierwszego z sędziów LC.WC3 -

DiggeR'a.
Żadnych poważniejszych przygotowań do finałów WarCrafta jeszcze jednak nie rozpoczęto, gdyż tym administratorowie mieli się zająć dopiero nazajutrz, z rana. W czasie, gdy reszta miała przygotowywać się do zbliżających się pojedynków.
D-Day.
Nie było jeszcze godziny 9:30, kiedy to cała ósemka graczy zdołała szczęśliwie z desantować się do specjalnie wydzielonej dla siebie strefy, znajdującej się tuż obok press room'u po jednej stronie, i głównego stanowiska dla sędziów i administratorów po drugiej. Każdy z nich zaczął mozolnie rozkładać swój sprzęt oraz rozpoczynać rozgrzewkę z wybranymi przez siebie przeciwnikami. Co ciekawsza jako pierwsi skończyli Show z Paladynem, który to przegrywając krzyknął do swojego kolegi z drużyny, że ten turniej jest jego. Otóż najzwyczajniej na świecie Show swoimi Orkami rozgromił Paladyna, który matchup Ork vs. Elf uważa za swój najgorszy. Nie mniej jednak jak się później okazało miał co do tego całkowitą rację, gdyż ten nie za bardzo znany reprezentant Betsson Voodoo Gaming w pełni trafił z formą owego dnia. O tym jednak już za chwilkę.

Zieloni - Animator (po lewej), DiggeR (po prawej), a ten stojący to Show
Całość ruszyła lekko po godzinie 10 rano. Niemalże wszystkie mecze zakończyły się rezultatem podobnym do tego, jaki mogliśmy ujrzeć na finałach WCG - Paladyn 2:0 bLue, AlMoSt 2:0 ValeR, TeRRoR 2:0 CasiN. Jedyną niespodziankę zrobił nam Show, który ogrywając MeS'a 2:1 po niezwykle emocjonującym pojedynku, odwdzięczył się mu za porażkę, którą poniósł w Warszawie. Co ciekawsza wraz z MeS'em do Łodzi przyjechała jedna z niewielu (w sumie jedyna, którą znam) zawodniczek WarCrafta w naszym kraju, niegdyś grająca jeszcze w Reign of Chaos, obecnie powracająca do The Frozen Throne reprezentantka AESIR.WC3 -

AngeL. A uysy jak to uysy, widząc dziewczynę musiał oczywiście zrobić jej zdjęcie, co było jego ulubionym zajęciem podczas Ligi Cybersport 2009. I chwała mu za to. Ono samo - poniżej.

Angel - znaczy się, anioł po naszemu
Po pierwszej rundzie wszystko poszło już z górki. Show po raz kolejny ograł Elfa, tym razem samego wielkiego Paladyna, który odpadł do drabinki przegranych po dwóch, szybko rozegranych mapach. Trzeba przy tym dodać, że Przemek grał na ibupromie, apapie i witaminkach, które przyniósł mu jeden z menadżerów BVG, gdyż ten przyjeżdżając na turniej był lekko podziębiony, i źle się czuł. AlMoSt natomiast po niezwykle zaciętym starciu pokonał swojego pogromcę z WCG - TeRRoR'a, który nie trenując na Nieumarłych popełnił spory błąd, gdyż AlMoSt wiedząc, że jedynie gwiazda BVG może mu zaszkodzić, ćwiczył najprawdopodobniej wyłącznie pod niego. Z samego turnieju po raz kolejny odpadł jako pierwszy bLue, który nie miał szans w starciu z MeS'em, a nie będący w stanie grać z przyczyn losowych ValeR, po pierwszej planszy oddał CasiN'owi zwycięstwo walkowerem.
DRABINKA WYGRANYCH

Paladyn

bLue

Show

MeS

AlMoSt

ValeR

CasiN

TeRRoR

Paladyn

Show

AlMoSt

TeRRoR

Show

AlMoSt

AlMoSt
FINAŁ
DRABINKA PRZEGRANYCH

TeRRoR

Paladyn

Paladyn

Show

Paladyn
Później przyszły kolejne szybkie zwycięstwa. TeRRoR w 2 rundzie LB pokonuje pierwszego Elfa na swojej drodze - MeS'a 2 do 1, a Paladyn w tym samym etapie rozgrywek pierwszego Orka - CasiN'a 2 do 0. Następnie doszło do starcia pomiędzy dwoma fenomenami turnieju zakończonego w ubiegłym tygodniu - Show kontra AlMoSt, oraz pomiędzy dwoma największymi gwiazdami polskiej sceny WarCrafta - TeRRoR versus Paladyn. Każda z tych bitew zakończyła się po ponad godzinnej walce, gdyż żaden z wymienionych zawodników nie miał ochoty oddawać wygranej swojemu oponentowi. Ostatecznie jednak Show, który zaliczył dopiero trzeci LAN w swoim życiu uległ poniekąd bardziej doświadczonemu i bardziej IMBA Arturowi (1 do 2), a Tomek przegrywając z Paladynem (1 do 2), zawiódł wszystkich swoich fanów, których to licznie zdobył tuż po wygraniu WCG, zajmując ostatecznie pierwsze miejsce poza podium, będące zarazem najgorszym dla wszystkich znanych sportowców.
Finał.
W finale drabinki przegranych po raz drugi tego dnia spotkali się dwaj reprezentanci BVG - Show i Paladyn. Czujący się już lepiej Przemek podszedł do tego starcia niezwykle skupiony, i wykorzystując nabyte przez siebie doświadczenie zdołał już po dwóch mapach pozbawić wszelkich marzeń o wielkim finale swojego przeciwnika, któremu odegrał się dodatkowo za wymierzony wcześniej policzek. Po raz kolejny od przeszło 4 lat najlepszy w Polsce Elf miał okazję zawalczyć o tytuł mistrza organizowanej przez nas imprezy. Tym razem jednak jego sytuacja była o tyle niekomfortowa, że to nie on wychodził z drabinki wygranych, i to nie on miał 1:0 na swoim koncie. Sam AlMoSt czując się zapewne niezwykle raźnie, gdyż matchup vs. Elf jest jego przypuszczalnie najmocniejszym ze wszystkich, wiedział, że jest w bardziej swobodnej sytuacji od swojego konkurenta. I skrzętnie to wykorzystał, odbierając marzenia o wygranej swojemu niegdyś koledze z drużyny zaledwie po dwóch mapach. Ostateczna rozgrywka w finale Ligi Cybersport 2009 na platformie WarCraft III: The Frozen Throne - 3 do 0.

Wszyscy trzej uhonorowani zawodnicy turnieju WC3 dostali gratis po jednej naszej hostessie. W takiej samej kolejności, w jakiej stoją. Lewo - Show i blondynka, środek - AlMoSt i brunetka, prawo - Paladyn i danzig... ; )
(kliknij prawy i "pokaż obrazek" aby powiększyć format zdjęcia)
To byl PrAwIe TeRRoR.
Dlaczego tak? Ano WarCraftowcy pokazali swoją klasę podczas tego turnieju, i zdołali jako jedyni skończyć swoje rozgrywki wiele godzin przed przewidywanym finiszem. Jak bowiem usiedli do swoich komputerów, tak i nie schodzili z nich, dopóki nie został wyłoniony zwycięzca. Bez jakichkolwiek przerw na większy obiad, niewielu wychodziło do ubikacji, praktycznie żaden z nich nie rozmawiał z zebranymi przy barierce widzami. Grali, grali, grali. Co ciekawsza tego samego dnia, co finały WC3 21 urodziny a.k.a "oczko" miał Tomasz "TeRRoR" Pilipiuk, któremu choć nie zdołaliśmy zaśpiewać "sto lat" jak w zeszłym roku DiggeR Soul'owi, to jednak otrzymał drobny podarunek w postaci płyty głównej od "laleczek" i firmy Gigabyte. A Paladyn swój ładnie wyglądający czek postanowił oddać menadżerowi BVG.WC3 i głównemu administratorowi ESL WC3 Polska - XeoL'owi. Też w prezencie.
Jakby to wszystko zakończyć... może tak dzięki wszystkim i do zobaczenia za rok?
Klasyfikacja końcowa turnieju WarCraft III podczas finałów Ligi Cybersport 2009:
Artur "AlMoSt" Kulesza - 2 000zł w gotówce + nagrody rzeczowe od 36i6, Logitech i Qpad
Przemysław "Paladyn" Wadoń - 1 000zł w gotówce + nagrody rzeczowe od 36i6, Logitech i Qpad
Mariusz "Show" Mędlewski - 500zł w gotówce + nagrody rzeczowe od 36i6, Logitech i Qpad
Relacja z wielkiego finału Ligi Cybersport 2009 @ cybersport.pl
Galeria z wielkiego finału Ligi Cybersport 2009 @ cybersport.pl
Powtórki z wielkiego finału Ligi Cybersport 2009 @ cybersport.pl

Zło - czai się wszędzie. I to pod różną postacią. (kliknij prawy i "pokaż obrazek" żeby powiększyć zdjęcie)
fajne foty wybrales xd
Gj showa :P
EDIT: zapraszam do sciagania powtorek z finalow!