Z pewnością wszyscy fani wirtualnych bijatyk, z wielkim zniecierpliwieniem, czekają na polską premierę kolejnej części, jednej z najbardziej znanych gier bokserskich, jakie kiedykolwiek wyszły na XBoxa oraz PlayStation 3 - Fight Night Round 4. Takim osobom mogę śmiało powiedzieć - warto było czekać tyle czasu. Kilka dni temu, miałem okazję zagrać w czwartą już odsłonę FNR, nad którą programiści z Electronic Arts pracowali przez około 2 lata. Zapraszam do przeczytania krótkiej, przedpremierowej recenzji, przygotowanej przez Cybersport.pl.
Fight Night Round 3, którego premiera miała miejsce w marcu 2006 roku, ustanowił nowe standardy w dziedzinie gier o tematyce boksu. Był jedną z najpopularniejszych i najwyżej ocenianych gier, spośród pierwszych produkcji na konsole Xbox 360 i PlayStation 3. Mimo tego, następna części FN ustanawia nowe standardy i odkrywa kolejne tajemnice, ukryte głęboko w parametrach powyższych konsol. Oto najważniejsze cechy gry, którymi EA Sports może się poszczycić:
Silnik gry poparty modelem fizyki - nowy silnik gry został opracowany w ten sposób, aby wiernie symulować arsenał bokserskich technik i strategii, od uderzeń, przez bloki, po poruszanie się w ringu. Pojedynek wygląda jak prawdziwy - wyprowadzane cisy chybiają celu, ześlizgują się po przeciwniku lub nokautują go. Ponadto po raz pierwszy, możliwe są przepychanki w klinczu lub faulowanie. Każda walka może wyglądać zupełnie inaczej.
Realistyczne style walki - Fight Night Round 4 w niespotykany dotąd sposób odzwiercierdla style walki największych bokserów w historii. Możesz dążyć do konfrontacji jak młody Mike Tayson, pozostając w ciągłym ruchu blisko rywala i szukając dogodnych momentów do wyprowadzenia mocnych sierpowych i podbródkowych, lub możesz też wykorzystać szybkość, zasięg ramion i pracę nóg Muhammada Alego, aby zwieść przeciwnika i zaskoczyć go błyskawicznym prostym z przedniej lub tylnej ręki.
Imponująca lista bokserów - w grze znajdziesz największych zawodników w historii boksu, będących u szczytu swoich możliwości. Lista obejmuje zarówno nazwiska współczesna, jak i legendy sprzed lat, więc kombinacje są nieskończone. Każdy z bokserów ma swój charakterystyczny styl walki, co dodatkowo urozmaica bokserskie starcia. Po raz pierwszy w FN dostępny jest Polak - Tomasz Adamek - którego z resztą będziemy mogli zobaczyć na okładce gry.
Gdyby jednak komuś ta wyczerpująca lista bokserów nie wystarczyła, jest możliwość stworzenia swojego własnego pięściarza, który może wyglądać zupełnie jak Ty. Opcja ta jest zaczerpnięta z poprzedniej części FN - wystarczy mieć połączenie konsoli z internetem, wrzucić w odpowiednie miejsce swoje zdjęcie i to wszystko - możemy grać własnym sobą. Do dyspozycji mamy zarówno szybkie walki - tak w ramach rozgrzewki bądź treningu - oraz tryb kariery, w którym przez długie lata walczymy, aby po woli wspinać się po szczeblach bokserskich rankingów. Oczywiście możemy również włączyć tryb treningu, w którym możemy doskonalić swoje umiejętności w zadawaniu tzw. combosów, czyli kilku uderzeń pod rząd, unikaniu ciosów przeciwnika lub innych uderzeń niż tylko prawy prosty.
Oczywiście prócz ciosów ważne są inne elementy Fight Night-a. Kolejną zaletą tej gry są opcje. Ilość ustawień jest tak duża, że na pewno każdy znajdzie coś dla siebie i ucharakteryzuje swojego bohatera w dowolny sposób - poczynając od wysokości czoła, czy szerokości warg boksera, poprzez jego styl walki, a kończąc na fajerwerkach czy muzyce przy jego wyjściu na ring. Ustawić możemy również, jaka ma być tolerancja sędziego wobec fauli, jaki poziom walki ma prezentować nasz przeciwnik, czy jak często ma blokować nasze ciosy.
Teraz może zamiast teorii, trochę refleksji z praktyki. Mimo, iż czasu na grę było nie za dużo, to naprawdę Fight Night Round 4 bardzo mnie wciągnął. Wspaniała grafika, bardzo realistyczne ciosy oraz obrażenia, a do tego znakomicie dobrana muzyka powodują, że FN to gra, do której usiądziemy na dłuższy czas. Mimo, iż nie jestem specjalnym fanem boksu, to grało mi się naprawdę przyjemnie z kolegą z innej redakcji. Nasze walki czasem wyglądały jakbyśmy byli trochę niespełna rozumu, gdy stanęliśmy na wprost siebie w wirtualnym ringu i nawzajem naparzaliśmy się po twarzach prawymi prostymi. Lecz gdy ktoś zgłębi tajniki walk w FN, czyli kilka innych przycisków prócz prawy i lewy prosty, takie pojedynki mogą wyglądać naprawdę spektakularnie.
Kiedy mój przeciwnik zrobił sobie krótką przerwę, ja zdecydowałem sprawdzić swoje siły w walce z wirtualnym wrogiem. Będąc ambitnym, ustawiłem sobie trudność przeciwnika na największą. Wytrzymałem na ringu jakieś 30 sec, a po trzecim wylądowaniu na deskach, nie dałem rady wstać. Na szczęście trybów trudności jest aż 6, więc na pewno każdy będzie mógł znaleźć sobie przeciwnika, na miarę swoich umiejętności. Jakby komuś było mało, rzecz jasna mamy możliwość zmierzenia się z prawdziwymi przeciwnikami, poprzez internet.
Na koniec jeszcze pare słów na temat oprawy dźwiękowej gry, która według mnie jest dobrana idealnie. W większości są to tzw. czarne rytmy, które w trakcie walki mogą dać nam niezłego kopa energii i które naprawdę są świetnie dopasowane do kilmatu FN.
Każdy kto posiada XBox-a 360 lub PlayStation 3 naprawdę powinien wyposażyć swoją kolekcję gier, o te pozycję. Fight Night Round 4 to gra, która przypadnie do gustu nawet osobm nie przepadającym za "mordobiciami". Wszystko wskazuje na to, że "czwórka" zyska jeszcze większą popularność, niż jej poprzednik. Platformę będziemy mogli zobaczyć w sklepach już 3 lipca. Sukces, gwarantowany.
ej, a nie gralem przypadkiem w cos podobnego na OR 2008?:{ sin, w co ja cie tam lalem, bo pamietam, ze w tekkenie nie miales szans, ale jakis boks tez byl ;d
aż się zarejestrowałem...
przede wszystkim - jaka przedpremierowa "recenzja" skoro gra jest na półkach od paru ładnych dni?
jak można w ogóle robić "recenzje" grając w grę kilka chwil na jakiejś prezentacji czy innej konferencji? wtedy się spisuje swoje pierwsze wrażenie, a nie nazywa się tego recenzją, bo recenzja to coś całkiem innego... nie będę wymieniał błędów i bzdur, bo ich poprawienie tekstu nie uratuje, moge dać tylko autorowi radę na przyszłość - jeżeli chcesz robić recenzje i robić to dobrze, to następnym razem pograj trochę w grę, którą chcesz OCENIĆ, żebyś o niej nie opowiadał tylko recenzował
ale reklamy możesz pisać bez przeszkód dalej
no recka to nie jest jakas wielka fakt, ale przynajmniej wiadomo o co w grze chodzi :)
Aha, sensi, przeciez masz tu swoje konto - tak przy okazji, musze sie Ducha spytac, czy faktycznie on rozpowiada takie bzdury, czy to tylko Twoj wymysl, a powolujesz sie na niego :)
nie używam tamtego, z oczywistych względów:) a prawdy i tak nie znajdziesz!
a jeszcze tylko dodam ciekawostke o FNR (żeby nie było że prywate robimy w komentach) że w grze Adamek niby jest i fajnie, ale nie ma nagranych audio z jego nazwiskiem, np dla komentatorów, ale np. nazwisko Golota jest...
Edytowano dnia: 04.07.2009 , 19:00
Hang |
punkty: 332Ilość Komentarzy:117
|
04.07.2009 - 20:49
Ja grę "ukończyłem". Zdobyłem TOP1 i zyskałem przydomek "Najlepszy bokser wszechczasów" czy coś takiego. Nie wiem czy można zdobyć coś więcej, wątpię.
Gra jest świetna ale ma sporo minusów. Tak na szybkości wymienię plusu i minusy:
Plusy:
- świetny system uderzeń i uników (ciężko będzie coś poprawić w następnej edycji)
- ciekawszy niż w FNR3 system kontraataków
- bardzo efektowna i szczegółowa grafika
- przyzwoita muzka
- dobrze oddana podczas walki charakterystyka poszczególnych bokserów (Ali - szybki i trzyma się na dystans, Tyson - trzyma śie blisko przeciwnika i nisko na nogach wyprowadzając szybkie i mocne ataki, Forman - twaaarda szczęka i potęrzny cios, który potrafi powalić na deski mimo full hp)
Minusy:
- kiepsko dobrany poziom trudności - zbyt duża różnica pomiędzy Amateur (35 zwycięstw z rzędu) i Pro (3 porażki z rzędu)
- po pewnym czasie nudzi (jak jesteś TOP1) wciąż walka z tymi samymi przeciwnikami
- nierówne minigierki/treningi - coponiektóre mega łatwe, a inne znowu bardzo trudne
- otoczenie i klimat hal w których rozgrywają się walki
- marny komentarz
- trochę ubogi system kariery - ciągle trening/walka/trening/walka/trening/walka i tak do usranego końca kariery :P
Ogólnie grę ocenił bym mimo wszystko na 8/10. Jak masz z kim grać (bratem/siostrą/dziadkiem etc) to można doliczyć śmiało jeden punkt bo gra z żywym przeciwnikiem jest o wiele bardziej emocjonująca.
#4 - ja pisałem to kilka ładnych dni przed premierą, niestety później dostałem grafiki no i wyszło jak wyszło. Niestety faktycznie czasu nie było dużo, ale na pierwsze wnioski wystarczyło. No i proszę bardzo, możesz wymienić te błędy i bzdury, chętnie posłucham i może się czegoś nauczę od mistrza :)
błędy niekoniecznie są przez to, że nie umiesz, a przez to - jak mówiłem - że mało grałeś
na szybko tylko coś wymienie - silnik fizyczny ma błędy, często cios nie dochodzi o posyła na deski/flas***e, nie ma żadnych przepychanek w klinczu, lista bokserów wcale nie jest taka imponująca, brakuje olbrzymiej ilości głównie dzisiejszych nazwisk, o Adamku wspominałem - nie przyłożyli się ("chłyt" marketingowy na polski rynek), muzyczke na wejście do ringu można ustawić tylko na x360, nic nie wspomniałeś że legacy mode pomimo olbrzymiego hypu to napompowany balon, w którym nic nie ma, a online obecnie leży i kwiczy przez abuserów, a gracze błagają EA o patch
coś co mi się niesamowicie podoba, a warto o tym wspomnieć, to radio ESPN w trakcie gry, w którym lecą newsy sportowe (RL, nie ingame) i nawet dość często updatowane newsy wideo,
większość z tego byś wychwycił gdybyś mógł pograć w domu
więc głównie czepiam się o używanie słowa recenzja a przedpremierowa też można było przecież usunąć jak było wiadomo kiedy tekst się ukaże
przede wszystkim - jaka przedpremierowa "recenzja" skoro gra jest na półkach od paru ładnych dni?
jak można w ogóle robić "recenzje" grając w grę kilka chwil na jakiejś prezentacji czy innej konferencji? wtedy się spisuje swoje pierwsze wrażenie, a nie nazywa się tego recenzją, bo recenzja to coś całkiem innego... nie będę wymieniał błędów i bzdur, bo ich poprawienie tekstu nie uratuje, moge dać tylko autorowi radę na przyszłość - jeżeli chcesz robić recenzje i robić to dobrze, to następnym razem pograj trochę w grę, którą chcesz OCENIĆ, żebyś o niej nie opowiadał tylko recenzował
ale reklamy możesz pisać bez przeszkód dalej
Aha, sensi, przeciez masz tu swoje konto - tak przy okazji, musze sie Ducha spytac, czy faktycznie on rozpowiada takie bzdury, czy to tylko Twoj wymysl, a powolujesz sie na niego :)
a jeszcze tylko dodam ciekawostke o FNR (żeby nie było że prywate robimy w komentach) że w grze Adamek niby jest i fajnie, ale nie ma nagranych audio z jego nazwiskiem, np dla komentatorów, ale np. nazwisko Golota jest...
Gra jest świetna ale ma sporo minusów. Tak na szybkości wymienię plusu i minusy:
Plusy:
- świetny system uderzeń i uników (ciężko będzie coś poprawić w następnej edycji)
- ciekawszy niż w FNR3 system kontraataków
- bardzo efektowna i szczegółowa grafika
- przyzwoita muzka
- dobrze oddana podczas walki charakterystyka poszczególnych bokserów (Ali - szybki i trzyma się na dystans, Tyson - trzyma śie blisko przeciwnika i nisko na nogach wyprowadzając szybkie i mocne ataki, Forman - twaaarda szczęka i potęrzny cios, który potrafi powalić na deski mimo full hp)
Minusy:
- kiepsko dobrany poziom trudności - zbyt duża różnica pomiędzy Amateur (35 zwycięstw z rzędu) i Pro (3 porażki z rzędu)
- po pewnym czasie nudzi (jak jesteś TOP1) wciąż walka z tymi samymi przeciwnikami
- nierówne minigierki/treningi - coponiektóre mega łatwe, a inne znowu bardzo trudne
- otoczenie i klimat hal w których rozgrywają się walki
- marny komentarz
- trochę ubogi system kariery - ciągle trening/walka/trening/walka/trening/walka i tak do usranego końca kariery :P
Ogólnie grę ocenił bym mimo wszystko na 8/10. Jak masz z kim grać (bratem/siostrą/dziadkiem etc) to można doliczyć śmiało jeden punkt bo gra z żywym przeciwnikiem jest o wiele bardziej emocjonująca.
#4 - ja pisałem to kilka ładnych dni przed premierą, niestety później dostałem grafiki no i wyszło jak wyszło. Niestety faktycznie czasu nie było dużo, ale na pierwsze wnioski wystarczyło. No i proszę bardzo, możesz wymienić te błędy i bzdury, chętnie posłucham i może się czegoś nauczę od mistrza :)
na szybko tylko coś wymienie - silnik fizyczny ma błędy, często cios nie dochodzi o posyła na deski/flas***e, nie ma żadnych przepychanek w klinczu, lista bokserów wcale nie jest taka imponująca, brakuje olbrzymiej ilości głównie dzisiejszych nazwisk, o Adamku wspominałem - nie przyłożyli się ("chłyt" marketingowy na polski rynek), muzyczke na wejście do ringu można ustawić tylko na x360, nic nie wspomniałeś że legacy mode pomimo olbrzymiego hypu to napompowany balon, w którym nic nie ma, a online obecnie leży i kwiczy przez abuserów, a gracze błagają EA o patch
coś co mi się niesamowicie podoba, a warto o tym wspomnieć, to radio ESPN w trakcie gry, w którym lecą newsy sportowe (RL, nie ingame) i nawet dość często updatowane newsy wideo,
większość z tego byś wychwycił gdybyś mógł pograć w domu
więc głównie czepiam się o używanie słowa recenzja