SK Gaming dokonało czegoś niebywałego. Podczas jednego eventu zgarnęło aż trzy tytuły mistrzowskie! Za moich czasów (to znaczy tych, w których interesuję się sportem elektronicznym) nie przypominam sobie, by udało się to jakiemukolwiek innemu zespołowi. Potrójna korona cieszy tym bardziej, że na swojej drodze reprezentanci niemieckiej organizacji musieli pokonać wiele utytułowanych formacji z całej Europy. Okazali się od nich po prostu lepsi, bowiem niektóre zespoły, których nazwy nie będę wymieniał awansowały dalej dzięki sporemu szczęściu.
A wszystko zaczęło się na
IOL Final Four. Choć po fazie grupowej sporo ludzi wypowiadało się na temat słabego zgrania SK po zmianach, to prawdziwą klasę zespół pokazał dopiero w finale. Gracze dosłownie zmietli odwiecznych rywali z
fnatic z serwera, tracąc przy tym tylko pięć rund. Niebywale zaskakujące zakończenie, którego raczej nikt by się nie spodziewał. I pomyśleć, że nawet sami zawodnicy nie liczyli na taki obrót spraw. Szczegółową relację z tychże zmagań możecie prześledzić w naszej
relacji.
Chwilę po odebraniu nagród za zwycięstwo w IOL Final Four
Potem szło już z górki. Bo innym określeniem chyba nie można nazwać wygranego przez SK Gaming turnieju
WCG Szwecja 2011. Na lanowych eliminacjach zjawiło się osiem drużyn z każdego zakątka tego pięknego, skandynawskiego państwa. Każdy od początku trwania zawodów w roli faworyta stawiał tylko dwa zespoły, fnatic oraz SK. Pierwszym rywalem Schroet Kommando była ekipa
Gamingplace. Dla RobbaN'a i spółki mecz był raczej rozgrzewką przed późniejszymi potyczkami, Szwedzi więc szybko odparli ataki oponentów i po blisko półtorej godziny rozprawili się z nimi.
Natomiast pazura pokazali kadrowicze
dateam. To właśnie oni, jak się później okazało urwali głównym bohaterom artykułu największą liczbę rund. Nie pozwoliło im to jednak, choćby na zbliżenie się do minimalnej przewagi punktowej i próbę zwycięstwa na jednej z map. W finałowym pojedynku

fnatic ponownie musiało uznać wyższość rywali, na światowe finały do Pusanu jednak pojedzie dzięki wsparciu finansowemu ze strony organizacji. Warto dodać, że na krajowych eliminacjach do World Cyber Games razem z SK zagrał

Jimmy "
allen" Allen, co wymuszał regulamin rozgrywek. Na koniec ot, taka ciekawostka, w każdym starciu podczas WCG Szwecja SK zagrało takie same mapy, a były to de_dust2 oraz de_nuke.
Przed momentem gracze SK zdobyli zwycięski punkt w finale WCG Szwecja
Schody zaczęły się na głównym turnieju CS 1.6 podczas DH Summer, czyli na
MSI Championship. Już od pierwszego spotkania było jasne, że SK będzie zmuszone do wykrzeszenia z siebie ostatnich sił. Doskonale obrazuje to zremisowany z rosyjskim
Moscow Five mecz w grupie B. Najwidoczniej poranna pora nie za bardzo pasowała Szwedom, bowiem już kilkanaście godzin później pokazali, że zasłużyli na miano najlepszej formacji w kraju. Cztery zwycięstwa z rzędu uświadomiły wszystkich, jak silne jest obecnie SK Gaming.
Dzięki awansowi do fazy pucharowej z pierwszego miejsca w grupie GeT_RiGhT i jego koledzy z drużyny nie musieli się martwić o ćwierćfinałowe przeprawy. Mogli też się przyzwoicie wyspać, co w dużym stopniu wpłynęło na ich formę. By dojść do wielkiego finału Skandynawowie musieli wyeliminować

Natus Vincere. Na świetnie przygotowanej przez nich mapie de_nuke nie dali najmniejszych szans przeciwnikom i stracili przy tym tylko trzy rundy. Nie można jednak zapominać, że Na'Vi to dwukrotni mistrzowie świata i raczej nie należy ich szybko skreślać. By ostatecznie wyłonić finalistę doszło do dogrywki na trzeciej mapie, na której lepsi okazali się egzekutorzy z półwyspu skandynawskiego.
Po świetnych playoffach każdy z obserwatorów chciał jeszcze więcej takich fragów, takich akcji, ogólnie rzecz biorąc takich konfrontacji w decydujących o tytuł jak i podium rozgrywkach. W wielkim finale naprzeciw siebie stanęły dwie, odwiecznie rywalizujące ze sobą ekipy. Duńskie
mTw za wszelką cenę chciało udowodnić, że słaby występ w fazie grupowej był tylko wypadkiem przy pracy, a także obronić mistrzostwa zdobytego przed rokiem, natomiast SK z całego serca chciało uzyskać potrójną koronę. Na de_inferno Szwedzi zaczęli po teoretycznie łatwiejszej stronie terrorystów, dzięki czemu zdobyli odpowiednią przewagę i wygrali mapę 16 do 12. Natomiast na de_train w zasadzie już do przerwy mogliśmy domyślać się, kto wygra cały turniej. Po zmianie stron zonic i spółka powrócili do gry i prawie odrobili stratę, bowiem w pewnym momencie tracili do Schroet Kommando już tylko jeden punkt. Na szczęście, a może i nie kolejny punkt zdobyło SK Gaming i wygrało DreamHack Summer 2011.
Najbardziej radosny moment DHS11, zwycięskie gesty w stronę kibiców reprezentantów SK po wygraniu głównego turnieju CS 1.6
Letnia edycja DreamHacka w końcu zakończona, a ja czuję lekki niedosyt. Niedosyt, ponieważ chciałbym zobaczyć w akcji
Frag eXecutors. Zastanawia mnie, jak spisaliby się Polacy podczas tak mocno obsadzonego turnieju, na którym kilka zespołów było w szczytowej formie. Nie licząc dużych opóźnień, których zresztą i tak nie było widać (nie to co w przypadku polskich lanów) myślę, że DH będzie jednym z tych turniejów zapamiętanych na dłużej przez kilku graczy. Poza tym SK w pełni i zasłużenie wygrało.
Czarny koń - Moscow Five
Największy przegrany - ESC Gaming
Największy szczęściarz - mTw
Poniżej oczekiwań - Lions oraz fnatic
MVP - zasłużenie zgarnął je trace z mTw
Najciekawszy mecz - mTw vs Moscow Five
Jaka jest wasza opinia na temat zakończonych wczoraj zmagań DH Summer?
Na koniec coś dla osłody ;-)
*Wszystkie użyte w artykule zdjęcia pochodzą ze strony hltv.org
Takie same monitory zgarneli chłopaki z CSS na GameFestival.
W meczu SK vs mTw, w tt na inferno było 9:6 dla duńczyków więc nie wiem o jakiej przewadze mowa.
A ogólnie Good Job
W tamtym roku wygrywali prawie kazdy turniej, a w tym np. na europejskim IEM czwarte miejsce (po przegranej z FX), na światowych w polfinale musieli wygrac tylko z mTw i final.
Wydaje mi się, że nasi nie są teraz w najlepszej w formie i wiedzieli co robić, rezygnując z tego turnieju.
Co do turnieju i ogólnej formy rywali fx'ów, trzeba się obawiać sk, na pewno są teraz pewni siebie po tym zwycięstwie, a reszta oprócz m5 wypadła dosyć przeciętnie.
A co sądzicie o Delpanie ?
piszac dogrywka mialem na mysli to, ze musieli grac trzecia mape, ale okej, jesli zle zrozumiales to poprawie ;-)
Czarny koń - Moscow Five
Największy przegrany - fnatic
Największy szczęściarz - mTw
Poniżej oczekiwań - Lions oraz fnatic
MVP - zasłużenie zgarnął je trace z mTw, zgadzam sie ale moglbym tu rowniez wstawic face'a i f0resta, jednak w statystykach trace byl pewnie lepszy
Najciekawszy mecz - mTw vs Moscow Five, SK-Na`Vi tez byl nie gorszy, ale patrzac na to jak M5 staralo sie to wygrac to moze i masz racje
czemu? chlopaki przyjechali na DH i musieli grac w lanowych eliminacjach, wygrali tam wszystkie mecze, na drugi dzien bez zadnego odpoczynku graja od razu w glownym turnieju i pokonuja wszystkie zespoly w swojej grupie, nawet navi (jedna wpadka z mtw), wiec mysle ze po takiej daaawce gry i poswiecenia nalezal im sie chociazby final
Czarny koń - Moscow Five
Największy przegrany - fnatic
Największy szczęściarz - mTw
Poniżej oczekiwań - Lions oraz fnatic
MVP - wg. mnie f0rest :)
Najciekawszy mecz - SK vs NaVi
sewAy: eu4ia call me today to play with them
sewAy:
sewAy: <a href="
/////////
jeszcze tak co do navi ze nie wygrywaja wszystkiego jak leci to znaczy ze sa slabi albo nie w formie ? kazdy turniej w czolowce nadal koncza wiec nie rozumiem takiego myslenia