
Kilkanaście dni temu nasza reprezentacja grała w finałowym pojedynku pucharu narodów ClanBase Quake Live TDM NationsCup XIV. Walczyliśmy, zagraliśmy ambitnie, niestety ponieśliśmy porażkę... aż chce się powiedzieć "jak zwykle". Słowa te nie do końca pasują, zważywszy na fakt naszej ubiegłorocznej wygranej (co prawda w słabo obsadzonych rozgrywkach ClanBase Quake Live TDM NationsCup XIII, ale zwycięstwo to zwycięstwo), ale jeśli przypomnimy sobie wcześniejsze finały z udziałem naszego zespołu, to łatwo zauważyć pewną zależność - tradycyjnie przegrywamy ze Szwedami.
Jeżeli spojrzymy w przeszłość*, Polska i Szwecja aż pięciokrotnie mierzyły się w pojedynkach finałowych różnych pucharów narodów Quake3 Arena i Quake Live. Trzykrotnie graliśmy na szczycie rozgrywek ClanBase, po razie w zawodach organizowanych przez serwisy QuakeVince.com i Quake.cz. Wynik? Pięć zwycięstw Skadynawów. Bilans map? Piętnaście do dwóch, oczywiście dla Skandynawów.
* za początek przyjąłem rok 2005, kiedy nasz zespół po raz pierwszy zaczął się liczyć w międzynarodowych rozgrywkach
Nasi gracze bez watpienia należą do ścisłej europejskiej czołówki, światowej zresztą też. Mamy drużynę kompletną, grającą do końca, potrafiącą zmienić swój styl gry w zależności od przeciwnika oraz utrzymać nerwy na wodzy w zaciętych końcówkach. Gramy efektownie i efektywnie... o ile nie gramy ze Szwedami. Skandynawowie są naszą zmorą od lat, zawsze bezwzględnie wykorzystują wszelkie nasze braki i błędy, nie dając nam choćby cienia szansy na zwycięstwo.
Historia polsko-szwedzkich pojedynków finałowych:
ClanBase Q3 TDM NationsCup VIII (2005)
Szwecja 
Polska 
Szwajcaria /
Rosja 
Polacy pierwszy raz doszli do finału międzypaństwowych rozgrywek w 2005 roku. Reprezentacja w składzie av3k, detal, scar i rav niestety nie pograła sobie w finale. Skandynawowie prowadzeni przez dibbe i Ironbyte'a rozbili nas 3 do 0 w mapach, wygrywając ostatnie starcie różnicą aż 120 fragów.
ClanBase Q3 TDM NationsCup IX (2006)
Szwecja 
Polska 
Francja 
Rok później powtórka z rozrywki, tym razem naprzeciw Szwedów stanęli uksz, Sh1eldeR, eQuador i zik. Poszło nam zdecydowanie lepiej, udało się wygrać jedną mapę, na pozostałych trzech kruse i spółka zrobili jednak swoje.
Vengeance Q3 TDM NationsCup (2007)
Szwecja 
Polska 
Wielka Brytania /
Austria 
Nie dotarłem niestety do dokładnych wyników finałowego pojedynku tego pucharu, ciężko jest mi zatem cokolowiek napisać o rozmiarach naszej porażki. A jest ona pewna - przegraliśmy 0 do 3 w mapach.
Quake.cz NationsCup Q3 TDM (2008)
Szwecja 
Polska 
Czechy 
W tym pucharze Polacy byli faworytami. Z racji wejścia do finału z drabinki zwycięzców mieliśmy jedną wygraną mapę na starcie, na tym wyniku się jednak zatrzymaliśmy. Zik, uksz, v3rb i inz4h nie dali rady wygrać ani jednej potyczki, ich katem okazali się fox, zyvve, proZaC i Spart1e.
ClanBase QL TDM NationsCup XIV (2011)
Szwecja 
Polska 
Francja 
I ostatni polsko-szwedzki finał, rozegrany kilkanaście dni temu. Znów były spore nadzieje, zaskoczyliśmy rywali nietypową taktyką i niespodzianka wisiała w powietrzu. Niestety po kilku minutach nasza podstępna strategia została rozpracowana i mimo ogromnych starań av3k, zik, v3rb i wEst musieli uznać wyższość dibbe i spółki.
W międzyczasie były jeszcze inne puchary narodów i tylko w jednym przypadku Szwedzi (o ile grali) zajmowali niższe miejsce niż nasza reprezentacja. W 2010 roku grając bardzo rezerwowym składem i oddając walkowery nie wyszli z grupy rozgrywek QuakeQuickCup NationsCup QL TDM.
- ClanBase Q3 TDM NationsCup X (2007)
Szwecja - 1 miejsce
Polska - 5-8 miejsce
- Net-Leet Q3 TDM NationsCup (2007)
Szwecja - 2 miejsce
Polska - 3 miejsce
- QuakeQuickCup NationsCup Q3 TDM (2009)
Szwecja - 3 miejsce
Polska - 4 miejsce
- QuakeQuickCup NationsCup QL TDM (2010)
Polska - 2 miejsce
Szwecja - 9-13 miejsce
- ClanBase QL TDM NationsCup XIII (2010)
Polska - 1 miejsce
Szwecja - nie brała udziału
- ASUS European Nations Championship QL TDM (2010)
Szwecja - 1 miejsce
Polska - 5-6 miejsce
Warto się zastanowić nad przyczynami naszych porażek, w końcu nie raz byliśmy faworytami, a jednak złoto przeszło nam obok nosa. Czynników sprawczych może być kilka, spróbujmy je wymienić i krótko scharakteryzować. Być może w przyszłych pucharach narodów uda się je wyeliminować i przerwać wreszcie tą mało chlubną serię finałowych przegranych.
Głównym powodem naszych porażek w finałach, w mojej ocenie, jest podejście do treningów naszej reprezentacji. Sam byłem bardzo blisko zespołu narodowego w latach 2007-09, zatem mogę powiedzieć, że wiem co nieco z doświadczenia, także jako redaktor serwisów o tematyce sportów elektronicznych na bieżąco śledziłem od lat poczynania naszych orłów. O ile przed startem rozgrywek i w początkowych tygodniach nasi zawodnicy trenują regularnie, rozgrywając po kilka sparingów każdego tygodnia, to im bliżej meczów o medale nasza aktywność maleje. Można odnieść wrażenie, że widząc swoją siłą w początkowych pojedynkach osiadamy na laurach, zapominając o fakcie, że wieniec laurowy trafi tylko na głowę zwycięzców. Dla przegranych nie ma przecież nic. Ten problem występował za kadencji kolejnych selekcjonerów.
Zastrzeżenia można mieć także do wyboru optymalnego składa. Opieranie się na graczach czołowych polskich klanów oraz draftach zawsze zapewniało wybór do reprezentacji najlepszych zawodników, jednak wspomniany wyżej brak treningów, a co za tym idzie brak dobrej oceny formy poszczególnych reprezentantów tuż przed najważniejszymi meczami niejednokrotnie miał duże znaczenie dla ostatecznego rezultatu. Każdy może mieć słabszy okres i niestety powinno się mieć odwagę odsunąć od meczu nawet teoretycznie najlepszego z reprezentantów.
Brakuje też rotacji w składzie w czasie trwania pojedynku. W tych przegranych w finałach ze Szwedami w ani jednym przypadku nie zmienialiśmy wyjściowej czwórki, podczas gdy Skandynawowie nie raz wprowadzali korekty w zestawieniu. Zmiany warto robić nie tylko z racji tego, że któremuś z zawodników słabiej idzie w meczu, ale także z tego powodu, że niektórzy tradycyjnie słabiej grają na poszczególnych mapach (wynika to z ich preferencji czy stylu gry). Reprezentacja to nie klan, gdzie jest stała niezmienialna czwórka. Jest w niej kilku najlepszych krajowych zawodników i na kaźdy pojedynek powinno zostać wybrane optymalne zestawienie.
Jest jeszcze jeden czynnik sprawczy naszych porażek, najbardziej prozaiczny, na który jednak nie mamy żadnego wpływu. Szwedzi byli i są po prostu od nas lepsi i trzeba taki stan rzeczy zaakceptować. Skandynawowie od zawsze byli potęgą na arenach Quake'owych, tylko bunt kilku zawodników był przyczyną ich kłopotów kadrowych we wspomnianym wcześniej pucharze QuakeQuickCup NationsCup QL TDM, ale zazwyczaj bez problemu mogliby wystawić dwie czy nawet trzy drużyny, które byłyby w stanie walczyć o podium w międzypaństowowych rozgrywkach. Kapitanowie reprezentacji naszego kraju nigdy nie mieli szansy wybierania z tak dużego worka klasowych zawodników.
Zapraszam do dyskusji.
kup go !
ddos po szwedzku z ogórkami !
Rotacja w skladzie? Szwedzi maja w czym wybierac - popatrz na topowe klany i tam prawie zawsze znajdziesz jakiegos szweda, nie musze chyba nawet nikogo wymieniac.My nie mamy takiego wyboru. Nie wiem jak to jest ale chociazby na Q3/CPMA mielismy chyba najbardziej aktywna scene w Europie a teraz to 3 klany na krzyz.
Podejrzewam, ze u nich daloby rade stworzyc nawet cztery sklady, ktore na rowni potrafilyby walczyc z nasza wyjsciowa czworka. Avek, zik i verb to obecnie wlasna, niepowtarzalna liga, do ktorej nikt inny sie nie zalicza. West jest bardzo dobry, ale jednak odstaje, mimo ze widac u niego spore zaangazowanie, bo gra bardzo duzo. Nawiasem, szkoda, ze uksz przestal grac, bo imo to byl jeden z najlepszych graczy TDM-a na rodzimej scenie, po prostu czysty talent, perelka :]
Tak czy siak przydaloby sie wiecej chetnych, ktorzy by zasmakowali TDM-a. Z duelowca TDM-owca latwiej zrobic, niz na odwrot. Jakby tak lotn1k, prox i kilku innych troche wiecej czasu poswiecilo druzynowej grze, to na pewno by Polska na tym wyszla lepiej :}
POLSKA> Szwecja
(edit - literowka)