Dzięki nawiązanej niedawno współpracy z serwisem conowego.pl możemy zaprezentować Wam recenzję najnowszego hitu na rynku słuchawek gamingowych. ASUS Vulcan ANC to najnowsze słuchawki z systemem aktywnego wytłumiania i wysoką jakością dźwięku - idealne na turnieje lanowe i dla graczy, którzy potrzebują maksymalnego odcięcia się od otoczenia. Przypomnijmy, że ostatnio mogliście je testować podczas Cybersport Games Festival 2011 w Łodzi. Zachęcamy do lektury tekstu autorstwa Łukasza Modrzyka - redaktora serwisu conowego.pl.
Dzięki uprzejmości firmy ASUS, mamy przyjemność zaprezentować Wam najnowsze słuchawki gamingowe z serii Republic Of Gamers - Vulcan ANC. Ostatni człon nazwy to akronim pochodzący od Active Noise Cancelling, czyli systemu aktywnego wygłuszania zakłóceń. Zestaw jest przeznaczony dla profesjonalnych graczy - niektórzy z nich mieli szansę przetestować słuchawki w boju, podczas 22. Festiwalu Gier i Komiksów w Łodzi, który odbył się w pierwszy weekend października. Jak spisują się Vulcany? Czy warto zainwestować w dość drogi zestaw? Komu możemy polecić słuchawki? Zobaczmy!
Co w pudełku?
Zestaw otrzymujemy w gustownym, czarnym, matowym pudełku, na którym znajdziemy sporo istotnych informacji - od specyfikacji, przez zawartość, aż po wykres możliwości systemu ANC. Dodatkowo front kartonu jest uchylny, a po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się schowane za przezroczystym plastikiem główne etui Vulcanów.
W środku pudełka znajdziemy wspomniane etui, stabilizowane przez dodatkowe porcje sztywnego kartonu. Dopiero po jego usunięciu możemy dostrzec sztywny, wykonany z czarnego, matowego plastiku (czarny mat jest zdaje się znakiem rozpoznawczym Vulcanów) futerał w kształcie tarczy, z charakterystycznym logiem Republic Of Gamers na przodzie. Dopiero po rozsunięciu zamka błyskawiczne - czarnego, a jakże - docieramy do bezpiecznie ułożonych elementów zestawu.
Znajdziemy tu oczywiście same słuchawki, skróconą instrukcję obsługi (także po polsku), dokument gwarancyjny, mikrofon oraz odpinany kabel wraz z pilotem.
Budowa słuchawek
Najważniejszym elementem zestawu są oczywiście słuchawki. Zanim przejdziemy do jakości dźwięku, warto zapoznać się z ich budową. Zestaw Vulcan, jak zapewnia producent, jest przeznaczony dla profesjonalnych graczy - a ci są niestety zmuszeni podróżować. O ile samego peceta raczej trudno zmniejszyć, to już peryferia, do jakich niewątpliwie słuchawki należą - czemu nie? ASUS zastosował proste i znane od dawna rozwiązanie - składany pałąk słuchawek - by łatwo można było "upchnąć" Vulcany do etui, które wielkością przypomina średniej grubości książkę.
Oczywiście długość pałąka można regulować - zarówno osoby drobniejsze, jak i ci z większą makówką będą czuć się komfortowo. Elementy stykające się z głową wykończono miękkimi poduszeczkami - mowa tu o górze wykonanego z matowego plastiku pałąka oraz nausznikach. Skóra, którą wykończono poduszki spełnia dwojaką rolę - po pierwsze jest miła w dotyku i nawet po kilku godzinach grania słuchawki nie ciążą nam na głowie, a po wtóre - dobrze przylegające do głowy nauszniki mają swój udział w wygłuszeniu słuchawek.
Na lewym nauszniku umieszczono gniazdo mikrofonu, odpinanego kabla audio oraz włącznik i diodkę sygnalizującą aktywność systemu ANC. Zewnętrzne strony lewej i prawej słuchawki osłaniają tarcze o strukturze włókna węglowego z logiem R.O.G. Pod prawą tarczą ukryto baterię AAA zasilającą system ANC.
Dla wzbogacenia designu dodano czerwone elementy - wewnętrzne osłonki nauszników oraz fragment odpinanego mikrofonu.
Vulcany mają budowę znaną wszystkim graczom - są dosyć spore, ale stosunkowo lekkie i bardzo wygodne. Sztywny (choć zginalny) mikrofon można odpiąć i używać zestawu jako zwykłych słuchawek. To dodatkowo zwiększa ich atrakcyjność, ponieważ nietuzinkowy wygląd i jakość dźwięku na bardzo wysokim poziomie pozwolą wykorzystać Vulcany nie tylko podczas LAN-party.
Budowa pilota
Pilot, zamontowany na odpinanym przewodzie jest prosty, choć bardzo przydatny. Spełnia zaledwie dwie funkcję - za jego pomocą możemy regulować głośność dźwięku (pokrętło) i wyciszyć mikrofon. Z tyłu umieszczono klips, a z przodu logo R.O.G. Pilota wykonano oczywiście z czarnego, matowego plastiku.
Na końcu przewodu znajdują się dwa złącza - słuchawkowe i mikrofonu. Warto w tym miejscu pochwalić konstruktorów - kilka centymetrów przed nimi umieszczono gumowy slot, gdzie możemy wetknąć nieużywanego w danym momencie mini-jacka - najczęściej będzie to złącze mikrofonu. Mały szczegół - a brak pałętającego się kabelka - bardzo cieszy.
Etui
Jak już wspomniałem, wszystkie elementy zestawu znajdują się w plastikowym etui. Jest ono wyścielone flockiem (rodzaj materiału). Plastik jest na tyle sztywny, by ochronić zawartość przed zniszczeniem, ale na tyle elastyczny, by nie pękać pod naciskiem.
W środku głębszą część futerału przeznaczono na złożone słuchawki. Na wewnętrznej stronie pokrywy umieszczono dwie pętelki, które utrzymują mikrofon i przegródkę dla zwiniętego przewodu. Etui jest więc przemyślane i pozwala utrzymać porządek.
Jakość dźwięku
Gra
To właściwie najważniejsze zadanie Vulcanów, jako zestawu typowo gamingowego. Zgodnie z przewidywaniami słuchawki poradziły sobie śpiewająco - dźwięk jest bardzo żywy i dynamiczny, nie sposób dosłuchać się żadnych szumów, zakłóceń czy zniekształceń. Nie zauważyłem też żadnych opóźnień w przesyle dźwięku.
Zestaw przetestowałem podczas gry w Call of Duty: Black Ops, Call of Duty: Modern Warfare 2, Battlefield Bad Company 2 oraz America's Army 3. Tylko w ostatnim przypadku, przy włączonym systemie EAX wystąpił problem - wyraźne echo i kiepski dźwięk przestrzenny: w przypadku, gdy sierżant mówił do nas z lewej strony, prawa słuchawka całkowicie milczała, gdy coś działo się za naszymi plecami, w żaden sposób nie można było tego rozpoznać. Jednak udostępniona wersja AA 3 jest betą, więc należy te problemy zaliczyć na jej konto.
Zarówno w Call of Duty, jak i w Battlefieldzie słuchawki reagują idealnie. Warto też podkreślić fantastyczne niskie tony - wybuch granatu czy strzał z czołgu robi naprawdę niesamowite wrażenie.
Muzyka
Dla tych, którzy liczą, że nie będą zmuszeni do kupna drugiego zestawu słuchawek, by posłuchać ulubionej muzyki, mam dobrą wiadomość: wspomniany krystalicznie czysty dźwięk i podbicie basów nie ogranicza się tylko do gier wideo.
Duża rozpiętość obsługiwanych przez czterdziestomilimetrowe przetworniki (od 10 Hz!) pozwala cieszyć się praktycznie każdym gatunkiem muzyki - od techno po ciężki metal. Przed pierwszym odpaleniem polecam wybrać ulubiony utwór w formacie FLAC - ciarki na plecach gwarantowane
ANC
No właśnie, a jak sprawdza się system aktywnego wyciszenia zakłóceń? Same słuchawki są świetnie wygłuszone - po ich włożeniu można poczuć się jak w nausznikach stosowanych przez budowlańców. Pamiętajmy jednak, że są one przeznaczone dla graczy - a oni często muszą walczyć z hałasem dochodzącym z zewnątrz: szum komputerów, rozmowy innych zawodników, nerwowe stukanie w klawisze.
Active Noise Cancelling ma różną skuteczność - chcieliśmy sprawdzić poziom głośności wewnątrz słuchawek za pomocą sonometru, ale niestety jest to niemożliwe - badanie takie wymaga szczelnego przylegania nauszników do głowy, a sonometry posiadają wbudowany mikrofon, który do najmniejszych nie należy… Opierając się jednak na danych producenta, można potwierdzić to, co usłyszymy gołym uchem - im głośniejsze jest otoczenie, tym aktywniej system działa. Nie jest to do końca prawda, ponieważ kryterium nie jest tu głośność (podawana w decybelach), a częstotliwość dźwięku (Hz). Otoczenie i inni ludzie emitują dźwięki o wyższej częstotliwości - powyżej 1000 Hz. Wtedy też ANC zaczyna "hulać" na całego, powodując aż 85% wygłuszenie zewnętrznych zakłóceń.
Mikrofon
Na koniec warto wspomnieć o mikrofonie. Jest on, jak już wcześniej pisałem, odpinany - możemy więc używać go w razie potrzeby, ponieważ podpięcie zajmuje dosłownie sekundę. Dodatkowo możemy dowolnie nim manewrować, przybliżając lub oddalając go od ust. Jakość rozmów jest bardzo dobra, nie wystąpiły żadne przerwy, szumy i zakłócenia.
Co więcej, wydaje się, czy to za sprawą mikrofonu kierunkowego czy elektronicznych filtrów, że w trakcie rozmowy tło jest wyciszane. Znacząco polepsza to komfort gry.
Podsumowanie
Po tygodniu testów i rozmaitych rozgrywek werdykt może być tylko jeden - ASUS Vulcan ANC to jedne z najlepszych słuchawek gamingowych, jakie przeszły przez moje ręce. Co więcej, są to pierwsze słuchawki przeznaczone dla graczy, wyposażone w aktywne zagłuszanie. Moim zdaniem są idealnym wyborem dla profesjonalnych graczy, ale także dla bardziej casualowych gamerów, którzy są w stanie wydać niemałą przecież kwotę 500 zł - tym bardziej, że można śmiało wykorzystać je także jako słuchawki do iPoda czy mp3. Nie potrzebują dodatkowego źródła zasilania, a ANC wykorzystuje baterię AAA, którą kupimy w każdym kiosku.
Jedynym nieprzyjemnym wspomnieniem może być niespodziewany dotyk ręki naszej dziewczyny, żony, męża lub chłopaka, kiedy tkwimy zatopieni w rozgrywce, całkowicie odcięci od świata. Oj może to przyprawić o palpitacje serca…
Zalety:
- Aktywny system wygłuszania
- Bardzo dobre pasywne wyciszenie
- Niesamowicie wygodne
- Bardzo lekkie
- Długi, dobrej jakości przewód
- Wyciszanie mikrofonu na pilocie
- Odpinany mikrofon
- Świetna jakość dźwięku
- Bardzo duża rozpiętość częstotliwości
- Dobre podbicie basów
- Odporne, przemyślane etui
- Nie potrzebują zewnętrznego zasilania
Wady:
- Lekko tandetny czerwony plastik
- Dość toporny pilot
Łukasz Modrzyk