
Assassin's Creed - Na pierwszy rzut oka żebrak w białym kapturze...a tak naprawdę człowiek, który sieje zniszczenie

- Altairze!
- Co jest?!
- Odbierzesz życie 9 osobom, które sprawiają mieszkańcom cierpienie, ból, wszczynają konflikty, pragną wojny…
- Dobra…już idę!

Gra jest dopracowana pod prawie każdym względem, a przede wszystkim sposób poruszania się Altaira który jest bardzo rozbudowany. Możemy śmiało powiedzieć, że bohater porusza się tak jak prawdziwy człowiek. Szata Altaira przybiera naturalny wygląd podczas skoków, sprintu, i walki. Za pomocą spacji możemy wtopić się w tłum, aby już za chwile zaatakować z zaskoczenia krzyżowców. Wspinanie się po budynkach, olbrzymia ilość combosów, które nasz assassyn wykonuje w spektakularny i brutalny sposób(18+ na pudełku) to główne atuty gry..W Assassin’s Creed pierwszy raz mogliśmy zagrać na konsoli XBox 360. W wersji na PC większość rozwiązań jak walka, poruszanie się postaci, zostało takie samo. Aby wasz komputer udźwignął grę to przynajmniej musi być podobny do tego…
Oto rozsądne wymagania:
Core 2 Duo 2.2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB (GeForce 7800 lub lepsza), 8 GB HDD, Windows XP/Vista.
W grze wcielamy się tak naprawdę w dwie postacie. Pierwsza to koleś, na którym szalony doktorek i małomówna kobieta przeprowadzają eksperyment. Polega on na tym, że Desmond kładzie się w Animusie, które to urządzenie korzystając z pamięci genetycznej przenosi nas w czasy krucjat do Ziemi Świętej. W grze przyjdzie nam walczyć w historycznych miastach Ziemi Świętej takich jak; Akka, Jerozolima, Damaszek. W pierwszej fazie gry będziemy musieli dotrzeć do tych miejsc za pomocą naszego wiernego rumaka, natomiast później będzie nam wyskakiwało okienko z nazwami tych miast, jednym kliknięciem możemy się znaleźć w którymś z nich, lub skorzystać z konia jeśli podczas podróży chcemy pozwiedzać trochę okolicy lub powalczyć z wrogiem. Wybór należy do nas. Druga to nasz assassyn, przodek Desmonda, który musi zadbać o to, aby na Ziemi Świętej zapanował pokój i aby nastały rządy sprawiedliwych i dobrych władców.

W Polsce Assassin’s Creed ukazał się w wersji reżyserskiej. Głosy postacią podstawiała gwiazdorska obsada: Altaira gra Jacek Kopczyński, Al Mualima Daniel Olbrychski, a Malika Borys Szyc. Wszyscy panowie robią to całkiem nieźle, oddając przy tym emocje postaci.
Desmond Miles: wiek: 25 lat, waga: 77 kg, wzrost: 182 cm, grupa krwi: A+,
narodowość: USA. Charakter: niezależny, introwertyk, zamknięty w sobie.
Desmont niechętnie ufa innym. Jego nadopiekuńczy rodzice praktycznie
izolowali go od środowiska, tłumacząc się jego dobrem.
Rok: 1191
Altair BN al - Aha („Syn Jedynego&rdquo
, wiek: 25 lat, waga: 77 kg,
wzrost: 182 cm, narodowość: Nieznana
Charakter: Zdyscyplinowany, skoncentrowany, odważny rozrabiaka.
Teraz słów kilka o samej rozgrywce. W zestawie młodego rozrabiaki możemy znaleźć:
Długi miecz, który najlepiej sprawdza się
w walce siłowej
Krótki miecz, który jest przydatny w walce z ociężałymi i powolnymi chuliganami. Doskonale sprawdza się w walce z dużą ilością
przeciwników jednocześnie.
Sztylety do rzucania, które przydają się do zabijania łuczników, którzy bawią się
w naprawianie dachów. Sztylecik przydaje się także przy wykonywaniu zleceń
dla informatora. Aby uzupełnić braki wystarczy okraść rzesimieszka lub wrócić do biura.
Sztylet wysuwany ze specjalnej rękawicy, który przydaje się w każdym momencie, jeśli nie widzi cię wróg, (czyli atak z zaskoczenia)
Najbardziej denerwujące jest ciągłe powtarzanie tego samego schematu w każdym zabójstwie:







Walka tak jak wspomniałem na początku jest monotonna. Chociaż zaczyna się robić ciekawie gdy zbiegnie się tak z 10 żołnierzy. Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa. Dzięki kombosom możemy spróbować wbić miecz w czaszke krzyżowca(dosłownie słychać jej pękanie xD), możemy również podciąć tętnice lub ścięgna….zadać ok.5 ran kłutych w plecy naszym sztyletem i wiele innych. Pamiętam jeden moment w grz,e kiedy musiałem się dostac do jednego z miast. Przed bramą rozstawiony był obóz krzyżowców, było ich tam około 40. Zatakowałem dla checy jednego, ale nie przewidziałem, że zleci się całą chmara żołnieży. Szybko się z nimi uporałem, ponieważ cały czas się broniłem swoim krótkim mieczem, i gdy tylko któryś z krzyżowców próbował wyprowadzić atak ja naciskałem lewy klawisz myszki i rozkoszowałem się wykonaniem kombosa przez Altaira. I tak przez mój miecz przewineło się 40 krzyżowców. Było krwawo i przyjemnie. Spróbujcie sami jeśli chcecie się powyżywać i oderwać od monotonii gry.
Po wykonaniu trzech śledztw wracamy do biura assassynów by oznajmić naszemu partnerowi, że wiemy gdzie znajduje się ofiara oraz jak zamierzamy na nią uderzyć itp. Po rozmowie Altair odpoczywa na swoim posłaniu. Po odpoczynku wyruszamy na akcję.




!



Teraz już możemy wrócic do naszego mistrza i pochwalic się naszym sukcesem. Przez następne 10 minut master nawija o jakis bzdetach (spokojnie możemy isć sobie obejrzeć kawałek M jak Miłość).
Po upojnych 10 minutach z M jak Miłość wracamy do kompa i oto nasz Altair z nową umiejetnoscią i bronią jest gotowy na następną misje. I niestety znowu to samoooo …i tak 9 razy 
Posumowujac. Assassin’s Creed jest bardzo dobrze zrobioną i wyglądającą grą. Niektórym graczom może przeszkadzać xboxowskie poruszanie się Altaira i walka która głównie polega na robieniu kombosów. Ale niesamowity klimat pozwala czasem zapomnieć o błędach w grze i monotonii.
Do zalet gry możemy zaliczyć
- Sposób poruszania się naszego bohatera, który jest perfekcyjnie dopracowany.
- Możliwość wspięcia się po prawie każdym budynku, skrzyneczce, latarni.
- Dobra grafika,choć głowy niektórych postaci przypominają sześciokąty
- Spektakularne, krawawe kombosy.
- Niezła mimika i sposób oddawania emocji przez postacie
Do wad natomiast
- Kończy się jakoś tak ni jak
- Non stop robimy to samo. Choc trochę mogło by to być urozmaicone
- Tak jak w każdej grze bugi np. ręce wchodzące w meble, przeciwnicy chowają się w ścianach, schodach
- I to co najbardziej mnie irytowało - długie rozmowy, i jeszcze przy kazdym wyjściu z gry trzeba ponownie wejśc do głównego menu gry, aby wyjść z niej na dobre
- Zbyt mało punktów kontrolnych i brak możliwości zapisania gry w dowolnym momencie


|
|
HrEbOk










powiem szczeze iz ostatnio traktuje to jako plus gier, niema juz bezmyslnego quicksava co 2minuty, tylko mozna(trzeba) w pelni skupic sie na grze a nie myslec w ktorym momencie sie zasejwowac
#1 - tia, fabuła została bezczelnie urwana
#4- rzeczywiście mało grasz
bo moje gry zaczynaja i koncza sie na CS :P
Nie no ładnie:)
Jak ogladalem trailery to myslalem, ze troszke czasu spedze przy Assasinie, ale chyba zainstaluje ponownie Prince of Persie zamiast tego xD