
Obecnie w epoce wszechobecnego, szerokopasmowego internetu coraz więcej ludzi staje się uzależnionych od tego dobrodziejstwa ludzkości. Na szeroką skalę z tym zjawiskiem postanowił walczyć rząd chiński, który stworzył specjalne rygorystyczne paramilitarne obozy odwykowe dla osób uzależnionych od internetu. Na jednym z takich obozów zaatakowany został 16-latek. Powód? Nie chciał wykonywać rozkazów instruktora, za co
został pobity na śmierć.
Chen Shi, bo tak nazywa się ofiara, nie chciał wykonać jednego z poleceń narzuconych mu przez instruktora. Ten natomiast postanowił nie tolerować buntu młodocianego i pokazał mu drewnianym kijem, że w prawdziwym życiu HP się nie zawsze regeneruje. Rodziców, którzy za pobyt syna w takim obozie muszą płacić z własnej kieszeni, poinformowano, że dostał on słonecznego udaru i zmarł w szpitalu na skutek powikłań. Podobno nie jest to pierwszy taki przypadek, ale tym razem wieści o zdarzeniu jakimś cudem przeciekły do zachodnich mediów.
Szacuje się, że jeden z dziesięciu internautów w państwie środka uzależniony jest od sieci, daje to około 30 milionów ludzi. Większość z nich nałogowo wciąga się w coraz popularniejsze gry
MMO.
powinno być, nigdy humanitarne
Raczej powinno się współczuć rodzinie, a kata co niewinnego zaatakował potraktować w ten sam sposób.
Pozdrawiam Chiny.
Co się dzieje na tym świecie to się nie mieści w bani ;/
#17 Ta? Tylko gdzie były podstawy, żeby go zabić? Jeśli w-fista poprosi Cię o zrobienie z 20 pompek - nie zrobisz, też może Cię napierać kijem, aż organy zmienią swoje położenie? Przemyśl to co piszesz. A to, że chłopak wpadł w nawyk to jest po części jego psychika. Jedni palą papierosy i potrafią od tak rzucić, drudzy niestety zażywając kawę niepotrafią od niej się odzwyczaić. Tylko, jeśli chodzi o nałóg to dużo zależy od Twojego stanu psychicznego. Jak masz odwyki dla narkomanów, palących fajki czy też AA to tak samo mieli prawo zrobić obóz. Tylko czemu na w/w odwykach nie stukają się bronią obuchową?