
Bardzo mocno spóźnione informacje z naszych warszawskich
CyberCupów z minionego weekendu. No ale już jestem w domu i teraz mogę już opublikować Wam wszystkie wyniki i zdjęcia - a uwierzcie mi, jest co oglądać!
W czasie naszych warszawskich przystanków, które odbyły się w tym tygodniu w
Centrum Handlowym Reduta oraz w
Sadyba Best Mall, rozegraliśmy dwa turnieje
CS, jeden w
COD4, do tego
PES10 i
Puchar Polski w NFS Shift! Do tego masa konkursów, turniejów i innych atrakcji, które wymyślali nasi wodżireje.
Galeria - CyberCup Zima 2010 Warszawa, Reduta
Galeria - CyberCup Zima 2010 Warszawa, Sadyba
Na poczatek Reduta i turniej CS'a:



A teraz Sadyba z turniejem COD4:




Klasyfikacja turnieju
CS - Reduta:
Mateusz Woźniak
Szymon Sadowski
Jan Przysucha
Klasyfikacja turnieju
CS - Sadyba:
Paweł Boufał
Borys Ginda
Szymon Sadowski
Klasyfikacja turnieju
COD4 - Sadyba:
Piotr Falecki
Marcin Skrzypczak
Mateusz Juszkiewicz
Klasyfikacja turnieju
DIRT2 - Sadyba
Przemek Romanowski
Marcin Ziółkowski
Tomek Strzelecki
Klasyfikacja
Pucharu Polski NFS Shift - Reduta:
Łukasz 'lecho' Leśniewski
Michał 'JMMY' Kanarek
Paweł 'XenomorpH' Wachowicz
Klasyfikacja turnieju w
PES10 - Reduta:
Grubounce
Joe Pedro
Gargamel
Turnieje
CS'a cieszyły się w tym tygodniu ogromna popularnością. W
Reducie odwiedziło nas niemal
170 graczy w tym kilka gwiazd i gwiazdeczek sceny jak np
pasha (który jednak z obawy przed porażką nie zdecydował się zagrać), podomnie jak
ham zniechęcony niepowodzeniem z poprzedniego tygodnia, ale byli też odważni i odważne -
mav_,
nek,
pjk,
powerka,
blondynka,
kleo czy też
nuzzle... pominąłem kogoś? Jak tak to przepraszam - nie spamiętam wszystkiego.



Ale gwiazd nie zabrakło również drugiego dnia w Reducie, tym razem jednak byli to kierowcy i piłkarze! W turniejach
NFS i
PES nie wzięło udziału aż tak wielu ludzi, ale to z racji specyfiki scen. Mimo wszystko były udane i chyba nikt nie miał powodów do narzekania. Jak to powiedział ktoś z ekipy
"Lecho wygrał? No to organizacja musiała stać na najwyższym poziomie!".



O przystanku w
Sadybie można by powiedzieć, że był równy - sporo ludzi, spore zainteresowanie, dużo zabawy, ale bez żadnych wyróżniających się zdarzeń, poza sobotnim turniejem CS'a, który można by nazwać prawie wierna kalką piątkowego - w więkoszości ci sami gracze i cały dzień klikania w pixele.


> Więcej informacji o CyberCup Zima 2010 <
Czemu odnosisz to tylko do nas - dziewczat - a nie do np. hama, który tydzień wcześniej przegrał bądz do pashy, który (jak jest napisane wyżej) obawiał się porażki w turnieju open? Szkoda, że w ten sposób patrzysz na żeńską scenę, ale to Twoja sprawa. Nie wiem co tak naprawdę Ci zrobiłyśmy, że za kazdym razem, gdy masz tylko okazję, próbujesz nas poniżyć. Ale dzięki takim ludziom jak Ty, chcę udowodnić, że stać mnie na coś więcej niż możesz się spodziewać
Siema.
zazdrosny jest
Bo to nie są prawdziwi profesjonalni gracze ;]
kleoo --> wybacz, ale nie mam czego :)
"I wiem, ze zawodnik z duza przewaga skilla bedzie mial te przewage rowniez i w FFA" - nie zawsze. DM ma do siebie to, że możesz mieć resp nabić sobie pełno fragów i nic nie da się zrobić. Dodatkowo możesz przykampić w pewnym miejscu na mapie i narobić sobie kolejnej przewagi. Tutaj można nadmienić, że ham profesjonalny zawodnik odpada w półfinałach. Rozgrywki DM są jedną wielką loterią.
"Zadziwia mnie po prostu, ze dziewczyny ktore graja w profesjonalnych zespolach nie wybijaja sie skillowo nawet na tle przecietnych meskich graczy FFA." - kolejna bzdura. Tak jak pisanie, że pierwszy lepszy mix bije kobiecy zespół.
Zaczynasz znowu wylewać jakieś smutny lecho, które nie są potrzebne. Piszesz o tym, że casualowy gracz nie wygra w NFS ze scenowiczem. Trudno, żeby wygrał skoro przejazdów tras zawodnicy uczą się na pamięć (w jaki zakręt jak wejść, pod jakim kątem, z jaką prędkością)
Pamiętam że w Blue City, były cztery monitory, ukazuące grę połowy zawodników - podobnie było w Sadybie.
Jedynie w Reducie były bodajże trzy - powodem był brak monitora na innym stanowisku?
Jeśli się mylę, i w każdym CH było tyle samo to sory, po prostu zastanowiło mnie to...
BTW niedzielni gracze ledwo się w grze łapią i tacy nawet eliminacji nie przechodzą więc odniesienie do nich jest nie na miesjcu. Nie można stawiać znaku równości między nieznanym graczem, a niedzielnym graczem,