
Zakończyły się rozgrywki
SteelSeries eSport Challenge Instant Cup, organizowane we współpracy z ligą ClanBase. W internetowych zmaganiach, które przygotowano w celu nagrodzenia jednej drużyny biletem na duński turniej SEC oraz gotówką w wysokości 500 euro, słabo zaprezentowały się polskie zespoły. Mowa tutaj o formacjach

D-Link PGS i

ExZore. Obie odpadły bowiem z rywalizacji po pierwszych meczach fazy zasadniczej, która była poprzedzona czterema, odrębnymi etapami eliminacyjnymi. Zwycięzcą całych zmagań została szwedzka ekipa

H2k Gaming.
Gracze D-Link PGS poinformowali nas, że nie pojawią się w Danii na SteelSeries eSport Challenge z powodu słabego występu w Instant Cupie i nie wygrania biletu, co było ich ultimatum odnośnie do owego turnieju. Reprezentanci aktualnie najlepszej drużyny w Polsce na scenie Call of Duty 4: Modern Warfare zapewniają tymczasem, że z pewnością pojawią się na innych zagranicznych turniejach. Mówiąc „innych zagranicznych turniejach” mają na myśli imprezy The-eXperience 2010 oraz Antwerp eSports Festival, które odbędą się jeszcze w tym roku.
Do internetowych rozgrywek, w których główną nagrodę w postaci 500 euro w gotówce oraz biletu na SEC-a wygrali zawodnicy H2k Gaming, udział wzięło szesnaście drużyn. Wcześniej musiały się jednak one pomęczyć w meczach eliminacyjnych, by udowodnić, że naprawdę zasługują na miejsce w ścisłej szesnastce. Uczestnicy etapu zasadniczego zmagali się w drabince pojedynczej eliminacji. Polskie PGS przegrało w pierwszym meczu omawianej fazy z fińskim teaM2K 13 do 11 na District. Zawodnicy ExZore również ulegli skandynawskiej drużynie, która w późniejszym czasie okazała się zwycięzcą Instant Cupa. Mowa tutaj oczywiście o H2k, które oddało polskiemu oponentowi tylko dwie rundy.
Drabinka SEC Instant Cup
- Turniej organizowany przez ClanBase o bilet na SEC-a był nasza jedyną szansą na pojawienie sie na tym turnieju. Jak wiele osób wie, rozgrywki internetowe nie są naszą mocna stroną i nie prezentujemy tam 100 procent naszych możliwości, jednak stawka bardzo nas zmobilizowała. Pierwsze dwa mecze bez historii. Walkower z 4ELECTRA i szybka wygrana z portugalskim nickname 13 do 3. Kolejnym meczem i naszym pierwszym poważnym sprawdzianem był pojedynek przeciwko Team Dignitas. Narzuconą mapą był Crash, na którym czujemy się dość mocni. Jak na renomowany zespół przystało, Dignitas postawiło bardzo ciężkie warunki. Atak zakończył się wynikiem 6 do 6, więc byliśmy w dość dobrej sytuacji – tłumaczy Piotr „dEvianCe” Antoszkiewicz, zawodnik PGS-u.
- Mimo tego w obronie przeciwnik narzucił nam ich styl gry u w dość krótkim czasie zrobiło się 11 do 8 dla Brytyjczyków. Na szczęście udało nam się poprawić błędy, zmobilizować i wygrać spotkanie 13 do 11! Dzięki temu zwycięstwu zagwarantowaliśmy sobie miejsce w finale z udziałem 16 drużyn. Niestety bardzo szybko pożegnaliśmy się z marzeniami o bilecie na SEC. Przegraliśmy z mało znanymi Finami z teaM2K (byłe infernalGamers) na mapie Citystreets wynikiem 11 do 13. Myślę, że czynnikiem, jaki zawiódł, był brak wcześniejszego treningu. Wszyscy pojawili się bowiem tuż przed meczem i graliśmy z biegu. Zaczęliśmy od stanu bodajże 0 do 6, kończąc pierwszą stronę 2 do 10. W miarę upływającego czasu udało nam sie wyrównać na 11 do 11, jednak zabrakło kropki nad „i”. Oczywiście każdy po cichu liczył na więcej, jednak nie ma co się przejmować i pozostaje dalej trenować – dodaje dEvainCe.
do tego byliscie w gronie druzyn zainteresowanych, wiec mozna was bylo traktowac jako potrancjalnego uczestnika. a wygrana jednego meczu (co prawda z bardzo dobra druzyna) nie oznacza, ze byl to wasz dobry wystep (stac was na wiele wiecej), bo glownie liczy sie zajete miejsce.
nie wiem czy to tylko wrazenie, ale chyba nie jestescie przyzwyczajeni i nie potraficie sie z tym pogodzic, ze nie napisano o was w superlatywach.
Pozatym jak mozna pisac w superlatwyach o mnie ?!