
Jedna z największych gwiazd polskiej społeczności sportów elektronicznych oraz żywa legenda międzynarodowej sceny gry
StarCraft: Brood War -

Krzysztof "
Draco" Nalepka - postanowił oficjalnie zakończyć swoją karierę profesjonalnego zawodnika. Gracz ten, który rozpoczął swoją przygodę z SC w wieku 12 lat, postanawia ją zakończyć teraz, po 10 latach spędzonych na ciągłych treningach i rozjazdach, podczas których brał udział w najróżniejszych turniejach offline'owych.. Powodem podjęcia przez niego takiej decyzji jest - jak tłumaczy - brak dalszej motywacji do gry.
Informację o swoim ostatecznym pożegnaniu opublikował on na forum
NetWars.pl. Był to więc swoisty ukłon w stronę jego najwierniejszych fanów, którzy przez lata bacznie przyglądali się jego zmaganiom, oraz wiernie mu kibicowali podczas, kiedy rozgrywał najważniejsze dla siebie spotkania. A tych odbył naprawdę wiele, gdyż do ścisłego grona non-korean (czyt. wszyscy gracze spoza Korei) sceny SC wszedł bardzo wcześnie. W tym czasie wielokrotnie reprezentował barwy naszego kraju podczas World Cyber Games i nie tylko, a także jako jedyny Polak i jako jeden z nielicznych zawodników w ogóle miał okazję przez 7 miesięcy występować pod banderą w pełni profesjonalnej koreańskiej organizacji -

OGN SparkyZ.
"Nie potrafię znaleźć już w sobie motywacji, która niegdyś sprawiała, że wstukiwałem klawisze myszki i klawiatury po długich nocach, po to aby po 2-godzinnej drzemce zacząć robić to samo od rana. Zawsze pozostanie we mnie niedosyt, myśl że mogłem zajść dalej, gdybym tylko wytrwał dłużej w Korei. Dziś już jednak wiem, że już nigdy nic z tym nie zrobię, ponieważ po prostu się wypaliłem." - tak brzmi kawałek wypowiedzi Draco, którą umieścił na NW.
Całość swoistego requiem Krzyśka odnaleźć można pod
tym adresem. Mnie osobiście nie pozostaje nic innego, jak w imieniu całej redakcji Cybersport.pl podziękować chłopakowi za wkład, który włożył w rozwój polskiego cybersportu. Powodzenia w dalszym życiu!
anyway, az mi sie lezka w oku zakrecila gdy czytalem ten tekst, troche szkoda, ale w sumie to rozumiem chlopaka, ciesze sie tez, ze zdazylem go chociaz poznac zanim odszedl - nigdy mi sie z nikim tak dobrze nie wspoldzialalo, jak z draco
"ciesze sie tez, ze zdazylem go chociaz poznac zanim odszedl"
dziwnie to brzmi...