
ESWC 2011 FIFA 11 - Podsumowanie 1 dnia
Pierwszy dzień rozgrywek ESWC 2011 w FIFA 11 rozpoczął się od drobnych problemów, ponieważ administratorzy mieli kłopoty z podłączeniem sieci do konsol a co za tym idzie ściągnięciem odpowiednich aktualizacji.
Paniola –
Versus podał mi informację, iż Patryk radzi sobie bardzo dobrze wygrywając 1 mecz z Egipcjaninem. Nie była to potwierdzona informacja, jednak dawała wielkie nadzieje na to, iż Patryk może poradzić sobie w fazie grupowej bardzo dobrze. Następna wiadomość od Versusa trochę ostudziła nasze głowy, ponieważ Patryk przegrał 2-0 z faworyzowanym
Quinzasem, jednak w treści tej wiadomości można było się dowiedzieć, że Portugalczyk miał bardzo dużo szczęścia w meczu z Patrykiem. Chwilę później można było zobaczyć oficjalne wyniki, na których widniała jakże ciekawa informacja –
Patryk ‘Paniol’ Pańka awansuje do fazy play-off!.
Nasz drugi reprezentant
owcaa17 w czasie, kiedy Patryk był już pewny awansu rozgrywał swoje pierwsze mecze. Pierwszy mecz padł łupem Michała i podobnie jak u Patryka, owcaa17 w drugim spotkaniu odniósł porażkę, jednak to nie przeszkodziło mu w awansie z 1 miejsca, które teoretycznie dawało mu lepszą pozycję w fazie pucharowej.
Nie obyło się bez niespodzianek. W pierwszej grupie awansu nie uzyskał zeszłoroczny Mistrz ESWC 2011 francuz
Astank, natomiast rewelacyjnie pokazał się zawodnik z Singapuru,
kim07. Kolejnym niespodziewanym wynikiem mogło być odpadnięcie nadziei Wielkiej Brytanii
Chrisa Bullarda, który był upatrywany przez większość za głównego faworyta do wygrania rozgrywek. W kolejnych grupach już tak wielkich niespodzianek nie było, mimo że odpadały bardzo znane nicki zawodników kojarzących się głównie ze sceną PC m.in.
Yozhyk czy
Poldi.
W Fazie Pucharowej nasi zawodnicy trafili na trudnych rywali – Patryk zmierzył się z bardzo dobrze dysponowanym Singapurczykiem – kim07, natomiast Michał toczył bój z Niemcem
CatfiSh. Paniol wyszedł z tego pojedynku bardzo dobrze wygrywają az 5-2, niestety owcaaa17 musiał uznać wyższość swojego przeciwnika i pożegnał się z turniejem. Mimo wszystko na jego debiutancki sezon to jest bardzo duży sukces. Patryka jutro czeka 1/4 ESWC 2011 w której zmierzy się z gospodarzem turnieju
Aquino, miejmy nadzieję, że dzisiejsza forma przełoży się na jutrzejszą i znowu będziemy mogli się cieszyć z dobrych wyników polskich zawodników na turnieju ESWC.

|
|
Tupi










W poniedziałek to samo!