
Dziś o godzinie 19 odbyło się spotkanie pomiędzy dwoma żeńskimi zespołami -
tempus moriendi oraz
SAYCOM Gamer. Mecz ten został rozegrany w ramach drugiej odsłony
Female Gaming League. Na obu mapach, (inferno i train) lepsze okazały się zawodniczki tm virgins, pokonując reprezentantki SAYCOMU dwa razy do 5. Poniżej możecie zobaczyć składy obu zespołów, a w nich niespodziankę. W drużynie, która przegrała dzisiejsze starcie wystąpiła Małgorzata "
martwa" Jahnz. Czy ten mecz oznacza powrót martwej do profesjonalnego grania?
Na razie nie posiadamy żadnych oficjalnych informacji, lecz możemy się domyślać, że nastąpiła kolejna zmiana w drużynie SAYCOM Gamer. Z zespołem najprawdopodobniej pożegna się K4zumi. Pozostaje nam czekać na więcej informacji, poniżej szczegóły spotkania.
tempus moriendi [ 2:0 ] SAYCOM Gamer 
Data: 25.01.2010, 19:00
Mapa: de_inferno (16:5), de_train(16:5)
virgins: Fli, Sylwia, kleo, NatH, aGiie.
SAYCOM: Dadia, Eris, Fantasia, ameczka, martwa
Poprosiłem zawodniczkę tempus moriendi - Agnieszkę "
aGiie." Błażejczyk o wypowiedź na temat starcia z dziewczynami z SAYCOM'u.
"Przystąpiłyśmy do spotkania z przysłowiowego "marszu", bez żadnego przygotowania. Sesja, ferie zimowe sprawiły, że zabrakło czasu na trening. Spodziewałyśmy się ciężkiego meczu, szczególnie bałyśmy się mapy de_inferno, którą dziewczyny z Saycom mają dość dobrze opanowaną. Jednak dzięki opanowaniu i spokojowi. wszystko poszło po naszej myśli i bezproblemowo wygrałyśmy to spotkanie."
W ogóle śmieszny ten news. "Czy ten mecz oznacza powrót martwej do profesjonalnego grania?" OH NO! Byś zapytał to byś wiedział... pleeease... :>.
Pzdr
http://www.youtube.com/watch?v=ZwsZ5nZwDuk
Edek Debeściak mój miszcz!
*update*
Kurczę, ten odcinek chyba lepszy:
http://www.youtube.com/watch?v=NaHllbvKmcU