
Miało być podium, miały być duże pieniądze i kolejny sukces. Tym razem
Frag eXecutors zawiodło, lecz to nie jest wina tylko Jarka "pashy" Jarząbkowskiego, na którego postawę narzeka polskie społeczeństwo. Nie można jednak usprawiedliwiać się słabą organizacją mistrzostw, bo każda ekipa miała jednakowe, dość przeciętne warunki do gry (patrz
Złość mineta przez lagi!). Co prawda początkowa wygrana 16:14 z duńską ekipą mortal Team work, dała nadzieję na dobry występ, ale w późniejszym czasie było już tylko gorzej.
Przegrana ze szwedzką potęgą fnatic 12:18, była jeszcze do zrozumienia. Niespodzianką było stracenie cennych trzech punktów w pojedynku z Francuzami spod bandery oXmoze. Filip "Neo" Kubski i spółka zwyciężyli dziesięć rund, a dwadzieścia przegrali. "Efiksi" nie mają ostatnio szczęścia do rywali pochodzących z Francji. Na mapie pełnej pociągów, przeciwko Amerykanom z Evil Geniuses Polacy na samym początku radzili sobie znakomicie. Po zmianie stron, nie było tak kolorowo, co poskutkowało kolejnym brakiem punktów.
Jednak widać jak się chce to można. Na papierowym de_nuke, Polacy bardzo ładnie zagrali po stronie Terrorytów i pokonali Niemców z mousesports aż 11:4. Po zmianie, dość łatwo ugrali pięć rund, co dało im ostateczne zwycięstwo 19:11. Szkoda, że tak późno.
A co Wy o tym sądzicie?
