
Wszystkim się zbiera na podsumowania mijającego roku, wybierane są najciekawsze Wydarzenia, Mecze, oceniani są Zawodnicy i Drużyny - to już taki standardzik w tym okresie. Choć 2009 to niby trudny rok, bo wszyscy w koło zapowiadali "
jakiś kryzys".
Trochę w tym prawdy owszem i było, ale przecież rok 2009 już podsumowałem 10 miesięcy temu, w CyberBlogu pod tytułem
"Kryzys... smacznego..." - konkluzja była taka, że to cierpkie słowo na "
K", to po prostu stan umysłu oraz brak woli działania:
Kryzyz...smacznego...Obiecywałem sobie, że pewnego tematu nie będę poruszał, gdyż jest on wyświechtany i od parunastu tygodni każdy domorosły ekonomista o nim pisze, mówi, wręcz się nad nim pastwi. Zresztą o oczywistych rzeczach nie warto pisać czy dyskutować bez końca. Jednak parę ostatnich publicznych wypowiedzi oraz działań w naszej e-sportowej branży skłoniło mnie, bym wtrącił swoje skromne trzy słowa.

Że problemy w gospodarce są, jest to bezsprzeczny fakt, wiec nie ma sie co rozpisywać na ten temat. że przekłada się to bezpośrednio na kondycje e-sportów, też oczywiste. Ale warto zwrócić uwagę na coś innego – na różne postawy i reakcje na obecną trudną sytuację. I o tym chcę napisać parę słów - nie o ekonomii, bilansach, sponsorach, braku środków, bankructwach, odwoływaniu eventów, czy innych lanach on-line.

kryzys, nic tylko sobie w łeb strzelić
Jednym ze sposobów na "kryzys", to załamanie rąk, powiedzenie sobie i innym "no ale jest kryzys, sorry winetou", przycupnięcie gdzieś w kąciku i poddanie się marazmowi sytuacji. I taka reakcja niestety jest dość często spotykana obecnie. Słowo klucz "kryzys" ma tłumaczyć brak pomysłów na bieżącą i przyszłą działalność, ma tłumaczyć poddanie się, ma tłumaczyć własne słabości, nieprzygotowanie, totalną bezsilność i niemoc organizacyjną - ma tak naprawdę przykrywać oczywistą prawdę, że część osób, firm, organizacji do pewnych działań się po prostu nie nadaje, bo w czasach prosperity, kiedy sponsorzy gamingu sypią środki na różne mniej lub bardziej niedorzeczne pomysły i przedsięwzięcia, kiedy łatwo jest omamić ich nie własnymi dokonaniami, a zgrabnym piarem i marketingiem, to działać potrafi prawie każdy. I może kreować się na guru e-sportu - sprawnego managera, wspaniałego organizatora, prężną firmę, przebojową organizację gamingową.
Ale nic nie trwa wiecznie i wychodzi wcześniej czy później szydło z worka - o czym w ostatnim czasie możemy się wszyscy przekonać obserwując e-sportowy krajobraz w Polsce i zagranicą: upadek MYM, przesunięcie(odwołanie?) ESWC, skromny polski EPS, Kode5 PL on-line, problemy SEC itp. itd.

po bitwie - czy ktoś przetrwał, czy e-sport istnieje ?
Mówił zresztą kiedyś chyba
Carmac, że "...obecna sytuacja oddzieli ziarno od plew..."
Jest i drugi sposób na ten okres tzw. "kryzysu" i imo wyłącznie właściwy. Po pierwsze trzeba mieć "jaja" - tak, właśnie to jest pierwszy warunek, by działać w okresie załamania się branży. "Jaja" by walczyć, by nie dać się ponieść fali porażek, która zmiotła słabe projekty. Oczywiście to samo w sobie nie zagwarantuje sukcesu - ale jak się nie ma predyspozycji do walki, to z miejsca można zwijać manatki i dołączyć do reszty ofiar "kryzysu".
Po drugie trzeba mieć głęboko przemyślane pomysły na własną działalność: określić ważne cele, które w dobie dzisiejszej i przyszłej nie za ciekawej sytuacji trzeba zrealizować i które z nich są priorytetowe. Trzeba się zastanowić co się chce osiągnąć. A następnie wymyśleć jak w zmienionej rzeczywistości tego skutecznie dokonać. I to też oczywiście nie gwarantuje sukcesu - ale mamy już dwie składowe: wolę walki i działania, oraz plan i sposoby jego realizacji.

na kaca, najlepsza jest cięzka praca
I po trzecie, teraz pozostaje nam wzięcie się do ciężkiej pracy, zawijamy rękawy i za przeproszeniem zachrzaniamy: kiedyś 8 godzin dziennie, teraz 12 czy 14, kiedyś mieliśmy wolne soboty, teraz pozostanie jedynie po nich wspomnienie, wcześniej działaliśmy ze skutecznością 80% i to wystarczało, teraz wymagane jest 100%, kiedyś obracaliśmy kazdą złotówkę 2 razy zanim ją wydaliśmy, teraz 6 razy, nim sie upewnimy, ze dany wydatek jest nam niezbędny. I taką mantrę mógłbym ciągnać bez końca, ale nie o to chodzi - bo te rzeczy są oczywiste dla każdego, kto jest świadom dzisiejszej sytuacji w naszej branży. I odróżnia zabawę od pracy.
To są dwie różne drogi i tu się od razu przypomina zawołanie chłopców z
Légion étrangère: Maszeruj albo Giń.

Legia Cudzoziemska: marche ou creve / maszeruj albo zdychaj
I kolejnego swojego cyberbloga tradycyjnie zakończę znakami zapytania. Bo bez względu czy działacie w małym, początkującym multigamingu, czy też pracujecie w profesjonalnej firmie gamingowej, musicie sobie odpowiedzieć na kilka zaj...ście ważnych pytań: Kim chcecie być, ofiarami kryzysu, czy z podniesionym czołem robić swoje? Poddajecie się, czy macie jaja? Pracujecie, czy się po prostu opieprzacie? Padacie na kolana, czy podnosicie zaciśniętą pięść do góry? Jesteście drapieżnikiem czy tylko pokarmem ?
A jak sobie na nie już odpowiecie, to nie patrzcie na innych, tylko podążajcie swoją, wybrana drogą. Bo świat należy do odważnych - a jak ginąć to w świetle jupiterów i morzu ognia ! :)
A tak już dla rozluźnienia, i żeby wbudzić pewną wesołość (bo sam blog jest niestety o sprawach poważnych) - przypominają mi się słowa pewnych osób z branży naszej z przed pół roku: "...bądźcie z nami, albo Was zjemy...". Nie Panowie, my idziemy własną drogą i robimy wszystko, żeby to Cybersport był na końcu łańcucha pokarmowego. Ale dzięki za dobre rady :)
To pisałem w marcu 2009. Czy się myliłem? Nie mnie to osądzać, a Wam - Graczom, Zawodnikom, Kibicom, Fanom, Adminom, Sędziom, Organizatorom, Managerom, Właścicielom firm i organizacji gamingowych. Zresztą to teraz nie jest najważniejsze - lecz coś innego:
| Pozwolę sobię PODZIĘKOWAĆ za ciężką pracę, wysiłek, zaangażowanie, czasami pot i łzy, a na pewno za serce i wytrwałość: |
- Zawodnikom i Zawodniczkom - tym topowym, którym ambicja kazała mimo wszystko udowadniać przez parę miesięcy rozgrywek, kto jest w wąskiej grupie "dominatorów" i na koniec pokazać klasę w czasie Finału Ligi LC i PT 2009 w Łodzi
- Tysiącom e-sportowców i Graczy - adeptom e-sportów, którzy jeszcze nie sięgnęli po najwyższe laury, ale którzy są "solą tej ziemi" - rywalizując w różnych naszych ligach, turniejach napędzali to zjawisko, jakim są sporty elektroniczne
- Fanom, Kibicom, Czytelnikom - zawodnicy grają o laury i nagrody, ale tak naprawdę, choć może oni nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, to Grają dla Was. Dzięki Wam, Waszemu zainteresowaniu, Waszym emocjom, potrzebom, kręci się ten e-sport.I nie tylko trwa, ale i się wciaż rozpędza
- Adminom, Sędziom Lig Cybersport , Pan-European Tournament, CA36i6 - jesteście wąską grupą osób, która znojnie, dzień po dniu, często poświęcając nocne godziny, wolne weekendy, steruje i trzyma w ryzach rozgrywki. Nie zawaham się nazwać Was "elitą" - bez Was, bez Waszego pełnego zaangażowania nie było by rozgrywek, to Wy od wewnątrz tworzycie Cybersport
- Redaktorom Cybersport.pl - dokonaliście "skoku". Tysiące żądnych informacji czytelników skupiliście wokół siebie - prawie 4500 newsów, ponad 150 różnych wywiadów i artykułów, kilkadziesiąt coverów, 100 tysięcy komentarzy i opinii. Co ja mogę Wam więcej powiedzieć... ogień
- Załodze CyberTV 36i6 -zaczęło się od jednego programu na żywo, paru wywiadów video off-line, a przekształciliście projekt w regularną e-sportową telewizję - co tydzień poświęcacie czas na tworzenie programów live, kręcenie wywiadów, transmisje ciekawych meczów - nowy wymiar medialności
- Partnerom LC, CA36i6 i PT - dajecie nam możliwości, narzędzia, które pozwalają by sport elektroniczny w naszym wydaniu nie tylko trwał, ale żeby się rozwijał, docierał do co raz szerszego grona ludzi, by istniejące i nowo wdrożone projekty rozwijały skrzydła i serwowały Graczom nowe mozliwości i nową jakość
- i na koniec moim Kolegom i Współpracownikom - Organizatorom z Cybersport sp. z o.o. - rzadko się zdarza, by grupa ludzi potrafiła przez lata razem dzielić pasję, jeszcze rzadziej, kiedy mimo indywidualności oraz ściśle wyrobionych poglądów na różne sprawy, ciągle znajdować consensus i wspólnie, na 100% angażować się, tworzyć, budować, rozwijać, pracować z nie malejącym wciąż entuzjazmem - widać cuda u nas w ekipie wciąż się zdarzają, a kolejny mijający rok to mi potwierdza :)
| Jeszcze raz - Dzięki za 2009 rok :) |
I tyle, kolejny wspólny rok za nami. Zapisujemy i odkładamy do archiwum wszystkie minione wydarzenia - te dobre, te złe - i patrzymy na nowy, 2010 rok i przy okazji VI sezon/rok działalności Cybersport. Co nasz czeka? Co Was, Graczy i Kibiców spotka? Na razie niech pozostanie to tajemnicą...
I mała niespodzianka - tak właśnie na ostatnie godziny tego roku - seria niepublikowanych jeszcze zdjęć - mam nadzieję, że się spodobają i zachowacie miniony rok w pamięci, jako jeden z tych udanych i ciekawych na naszej cybersportowej i gamingowej scenia -
POLECAM:


PT i śliczne zawodniczki LC i Mistrzowie Polski Gorące hostessy Team LC
| A na koniec - Szczęśliwego Nowego Roku :) |