
Tuż po światowych finałach Intel Extreme Masters IV w Niemczech, pojawiło się sporo spekulacji na temat sytuacji w szwedzkiej drużynie SK Gaming. Wszystko za sprawą nieobecności jednego z zawodników - Rasmusa "
Gux" Ståhla, podczas ceremonii rozdania nagród w Hanowerze, o której wspominaliśmy Wam w
tym miejscu. W ramach przypomnienia dodam, że Rasmus Ståhl nie wyszedł na scenę razem z resztą składu, kiedy
SK Gaming miało odebrać nagrodę za trzecie miejsce w wysokości ośmiu tysięcy dolarów oraz brązowe medale.
Okazuje się jednak, że Szwedzi mają się bardzo dobrze i nie zamierzają wprowadzać kolejnych zmian w składzie. Całe zajście wytłumaczył wreszcie główny bohater, który specjalnie dla serwisu HLTV.org opowiedział o swojej nieobecności. Ståhl stwierdził, że tego dnia miał wcześniejszy lot z lotniska w Düsseldorf. Jako że menadżerowie organizacji SK Gamng nie zostali na ceremonii rozdania nagród, mogli podwieźć na lotnisko śpieszącego się zawodnika.
Rasmus dodał również, że bardzo dobrze czuje się w nowym zespole, z którym potrafi się dogadać. Wprawdzie występ w Niemczech nie poszedł po ich myśli i zajęli dopiero trzecie miejsce, jednak Szwed zaznacza, że w SK jest od niedawna i na konfrontację z fnatic nie byli jeszcze w pełni gotowi.