
Gracze FIFA, zakwalifikowani na
ESWC Polska, mają nieco mniej spokojne głowy niż ich koledzy z niektórych platform. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, organizatorzy zamierzają rozegrać finały on-line (mogą mówić o szczęściu - jeden gracz bez PS3 wystarczyłby, by musiał być rozegrany turniej lanowy). Powodem do radości jest fakt, że kwalifikację z "blaszaka" wywalczył człowiek doskonale sprawdzający się na konsoli. Jest nim

Bartosz "
Bartas" Tritt, na co dzień występujący w BVG by GIGABYTE. Pokonał on reprezentanta Shaolin Soccer,

Damiana "
Buki" Struziaka.
Bartek jest jednym z kilku zawodników, którzy swojej szansy na awans szukali zarówno na PC, jak i PS3. Zdecydowanie bliżej celu był w eliminacjach komputerowych, zajmując miejsce w pierwszej szesnastce. Ta tura była popisem doświadczonego Poznaniaka. Pokonał sześciu rywali, wśród których możemy wyróżnić z pewnością kilku najważniejszych. Pierwszy poważny pojedynek odbył się już w pierwszej rundzie. Mecze z przełożonym, Jakubem "Sav1ola" Olczakiem, okazały się łatwiejsze niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Dość okazałe zwycięstwa 4-2 i 2-0 sprawiły, że gracz BVG zyskał sporą przewagę psychiczną nad resztą stawki. Kolejne wygrane, m.in. z Michałem "Versus" Majtyką oraz Patrykiem "Paniol" Pańką, utorowały drogę do finału.
Pojedynki Damiana wyglądają na łatwiejsze, chociaż na pewno takimi nie były. Najtrudniejszymi rywalami Bukiego byli: Konrad "Misiek" Grela oraz Krzysztof "Zizou" Kępiński. Poradził on sobie z nimi w sposób popisowy, uzyskując niespodziewany awans do finału tychże eliminacji.
Klasyfikacja końcowa:
Bartosz "Bartas" Tritt
Damian "Buki" Struziak 
Patryk "Paniol" Pańka /
Krzysztof "Zizou" Kępiński 
Mecz finałowy stał na dość dobrym poziomie. Zakończył się wynikami 5-2 i 2-2, premiującymi wygraną Bartasa. Zwycięzca skomentował swoją wygraną w taki oto sposób:
"Droga do zwycięstwa nie była prosta. Już na samym początku przyszło mi się zmierzyć z kolegą z klanu, który nie zamierzał łatwo odpuścić. Najtrudniejszym przeciwnikiem okazał się Versus, który postawił poprzeczke bardzo wysoko. Więcej spodziewałem się po byłym reprezentancie Polski - Paniolu, z którym w pierwszym spotkaniu do 50 minuty prowadziłem 5:1 i oddał mecz. Ciesze się ze zwycięstwa i zabieram się za trening na PS3, żeby troszke namieszać w finale." - Bartosz "Bartas" Tritt
Ja swoje zrobiłem, 2x polfinał
Ja swoje zrobiłem, 2x polfinał