
Wszystkim słabo poinformowanym, którzy nie mieli okazji brać aktywnego udziału w rozwoju sceny gry
StarCraft II: Wings of Liberty, chcielibyśmy oznajmić, iż wraz z dniem wczorajszym (23:00 CET) zakończyły się otwarte
BETA testy najnowszego tworu pochodzącego ze stajni firmy Blizzard Entertainment. Tym samym podczas logowania możemy czekać nawet cały dzień, a i tak nie przejdziemy do profilu gracza, dzięki któremu skłonni byliśmy walczyć przez ostatnie 5 miesięcy z inni graczami, którzy również od nowa odkrywali zagadki nowego-starego świata StarCraft.
Przez ten czas wiele się działo. Wiele dobrego, jak i złego. Blizzard sumiennie łatał swoje "dziecko", starając się poprawić balans w grze. W międzyczasie jednak całkowicie ignorował prośby swoich fanów, by stworzyć m.in. możliwość zakładania kanałów do czatowania na Battle Net 2.0, który jest całkowicie bezużyteczny, i który ostatecznie został podpięty do facebook'a (po co? nikt nadal tego nie wie), czy możliwość stwarzania unikatowych pseudonimów (obecnie wiele osób może mieć ten sam nick). Jest to jednak kropla w morzu zmian, które powinny nastąpić. Nie mniej jednak SC2 pokazało, że szanse, by osiągnąć sukces na tej platformie ma dosłownie każdy. Nie ważne, czy zainteresowany wielką karierą zawodnik pochodzi z WarCrafta, StarCrafta, WoW'a, DotA, CoD'a czy szachów na kurniku. Co dobrze świadczy o przyszłości tego produktu.
Którego data premiery, bądź co bądź, znana nie jest. Bo choć są pierwsze przymiarki (czyt. wakacje, koniec lipca), to jednak Blizzard przyzwyczaił nas do tego, że często przesuwał dzień wydania swoich gier. Czy firma ta zmarnuje kredyt zaufania, którym obdarzyli ją cybersportowcy, czy też skłoni się całkowicie w stronę causali. Dla przypomnienia warto dodać, iż obecna cena tej gry w Polsce wynosi 200zł...
Kilka słów o becie od gracza Fnatic.MSI.SC, Wojciecha "Funkyy" Komincza:
"No i skończyło się. StarCraft 2 BETA dobiegł końca. Liczne patche, poprawki oraz zmiany, które zostały wprowadzane na przestrzeni paru miesięcy (od końca lutego do 7 czerwca 2010) powinny ułatwić oficjalny start StarCraft 2 w dzień premiery, czyli 27 lipca.
Nie chwaląc się, miałem okazję być jednym z BETA-testerów. Wszystko zaczęło się z wielkim rozmachem. Każdy z BETA-testerów tętnił zapałem by odpalić na swoim komputerze nowe dzieło Blizzarda. Tak również było i ze mną, gdyż byłem strasznie ciekaw jak wygląda nowa odsłona StarCrafta (grałem w jedynkę przez około 6 lat). Nowe jednostki, grafika, interfejs, setki nowych strategii do wymyślania. Jednak panowało w pewnym stopniu niezbalansowanie jednostek. Niektóre jednostki były za silne w stosunku do jednostek z innych ras i właśnie BETA głównie polegała na tym, aby za pomocą doświadczonych graczy pozbyć się tej imby.Powstało 15 patchy w BECIE i jestem skłonny powiedzieć, że imba jest teraz aktualnie prawie niewidoczna. Oczywiście po oficjalnej premierze StarCrafta 2 na pewno będą jeszcze go patchować przez ładnych parę lat, ale zmiany będą naruszać w coraz to mniejszym stopniu.
Przyszłość tej gry może być całkiem ciekawa. Jak wiemy, w Korei jest mnóstwo graczy ze StarCrafta 1 i paru naprawdę silnych graczy z WarCrafta 3. Natomiast w pozostałych częściach świata jest dość dużo graczy z WarCrafta 3 i paru siłaczy ze StarCrafta. Do tego dochodzą jeszcze ludzie, którzy nie używali 'progamingowo' gier Blizzarda, więc występuje naprawdę spore przemieszanie scen. Dlatego też uważam, że jak wszyscy spotkamy sie na Battle.necie 2.0, to naprawdę będzie o co, i z kim powalczyć. See you there po premierze!"