Nadchodzi długo oczekiwany przez wszystkich miłośników platformy League of Legends Sezon Drugi. Kilkanaście dni temu została wprowadzona pierwsza nowość w postaci trybu obserwatora. Następnie zmieniono czary przywoływaczy oraz drzewka specjalizacji. Natomiast z najbliższą modyfikacją otrzymamy możliwość tworzenia drużyn rankingowych. Wówczas po dziewięciu tygodniach okresu przejściowego oficjalnie rozpocznie się kolejna część rywalizacji. Serwer amerykański jest już uaktualniony, dlatego jeszcze dzisiejszej nocy powinno się stać podobnie z europejskimi.
Firma Riot Games kładzie duży nacisk na "ue-sportowienie" swojej gry. Wraz z nadejściem Sezonu Drugiego przygotowała specjalną stronę Rywalizacja. Można na niej znaleźć wszelkie informacje o współzawodnictwie. Przyszykowany został również poradnik dotyczący zakładania zespołów rankingowych. Szykuje się bardzo emocjonująca kolejna część rywalizacji. Łączna pula nagród wyniesie 5 milionów dolarów. Z tego po milionie "zielonych" przeznaczono na mniejsze turnieje, większe zawody LAN-owe w ramach prestiżowych lig i regionalne Mistrzostwa oraz dwa miliony na Mistrzostwa Sezonu Drugiego.
Szczerze powiem, że ta suma 5 milionów zielonych w porównaniu do Doty 2 na chwile obecną nie przeraża. Dota 2 jest dopiero w fazie Beta, a na pierwszym turnieju tej gry zawodnicy walczyli o łączną pule 1,600,000 $. W dodatku w grudniu szczęśliwcy będą mieli możliwość zagrać w Kuala Lumpur i Kijowie. Nie wspomnę, że Doty 2 nie zabraknie również na DreamHack'u. Wybaczcie, że tak wywyższam Dotę nad LoL'a ale LoL jest mniej skomplikpowany i pozbawiony kilku wyrazistych smaczków z Doty i zarazem ma za dużo udogodnień dla graczy
#5 Z tego co się orientuję, to wciąż niewiadomo, czy DotA2 będzie płatna czy nie. Jeżeli sprawdzi się ta pierwsza opcja, to ciekawe, jak będzie wyglądać jej dofinansowywanie po okresie promocji nowego produktu. Co do turniejów, to akurat LoL chyba nie odstaje, bo były już chociażby przystanki IEM VI w Kolonii, Kantonie i Nowym Jorku. Zresztą, trochę mnie irytuje porównywanie LoL-a i DotA2, które przeradza się w rywalizację. Moim zdaniem produceni obu gier pokazują pozostałym studiom, jak powinno się promować ich twory przy pomocy e-sportu, który nota bene tylko na tym zyskuje.