
W Chinach dzieją się ostatnio różne rzeczy i praktycznie nic nie jest w stanie nas zaskoczyć. No, może z wyjątkiem tego co stało się kilka dni temu. Po krótce przedstawię historię całego wydarzenia. Dnia 16 marca, w pewnej kafejce internetowej w Chinach, a konkretniej w prowincji Jilin, kilkunastu chłopców grało sobię spokojnie w grę Counter Strike 1.6. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że na oczach wszystkich, jeden z uczestników zabawy używał niedozwolonych programów umożliwiających widzenie przez ściany, w skrócie - WH.
Sam fakt grania na "
dopalaczach", na oczach wszystkich mógł już zdenerować resztę. Przejdźmy jednak do tego co stało się później.
Po skończonej grze, chłopcy zwyczajnie opuścili kafejkę i wtedy wszystko się zaczęło. Doszło do bójki pomiędzy 17-letnim chłopcem (tak tym który używał WH), a kilkoma innymi nastolatkami.
Podczas szarpaniny chłopiec został dźgnięty nożem.... w głowę! 30 centymetrowe ostrze wbito mu w czaszkę.. W ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie doktorzy podjęli decyzję o natychmiastowej operacji.
Doktorzy po operacji powiedzieli, iż ofiara miała spore szczęście, ponieważ ostrze ominęło najważniejsze partie mózgu. Ponad 10-cio godzinna walka zakończyła się połowicznym sukcesem gdyż, udało się wydobyć nóż z czaszki chłopca, jednak był on zardzewiały i podczas usuwania część rdzy pozostała w głowie Chińczyka.
Na pewno można tu mówić o nieprawdopodobnym szczęściu i głupocie, zarówno chłopca, jak i napastników. Miejmy nadzieję, że takich przypadków będzie coraz mniej, gdyż osoby nie związane ściśle z grami, w dalszym ciągu będą "
biadolić", że tylko gry tak niszczą psychikę i mogą doprowadzić do tego typu tragedii.