
Poznaliśmy już zawodnika, który ostatecznie przegrał rywalizację o finał, a tym samym zajął najbardziej nielubiane miejsce przez sportowców (przez esportowców także). Mowa tu o

Marcinie "
Marcinek" Sokół, zdobywcy czwartego miejsca w
Indywidualnych Mistrzostwach Polski pod egidą Centrum Fify. Najnowszy nabytek BVG by GIGABYTE pokazał w rozgrywkach, że jego awans do reprezentacji Polski nie był tylko i wyłącznie dziełem szczęścia, połączonego z dużą dozą przypadku. Najważniejsze rozstrzygnięcia wciąż są jednak przed nami.
Najważniejszymi wyczynami Marcina podczas tegorocznego czempionatu było pokonanie Jakuba "
Sav1ola" Olczaka oraz Piotra "
Pio" Zajkowskiego w fazie playoff. Pomimo tego, że Marcinek może czuć pewien niedosyt związany z IMP, jego występ należy ocenić bardzo pozytywnie. Dzięki swojej dobrej postawie może przebojem wedrzeć się do pierwszego składu naszej reprezentacji, bowiem zostawił w pokonanym polu naprawdę wpływowych i utalentowanych zawodników, jak chociażby dwaj wspomniani wcześniej. Jego dyspozycja nie mogła umknąć uwadze selekcjonera Polski.
Kilka ważnych spotkań wciąż przed nami. Już niedługo zostanie rozegrany finał drabinki przegranych, w którym zobaczymy
Davida i
czika. W ostatecznym finale jest już DevoN.
"Faworytem w meczu półfinałowym był cziko, lecz myślałem, że sprawię miłą niespodziankę memu nowemu zespołowi - BVG by GIGABYTE. Stało się inaczej, ale z całego turnieju jestem bardzo zadowolony, gdyż miałem ciężki by dojść tak daleko. Musiałem pokonać np. Piotrka Zajkowskiego (Pio) czy Jakuba Olczaka (Sav1ola)." -
Marcin "Marcinek" Sokół, czwarty w IMP
Nie przypominaj chemii
#4
Skoncz :)