
Do dość niecodziennej sytuacji doszło w
ASUS European Nations Cup 2010. Prowadzona przez

Bruno "
Trigun" Seixasa
Portugalia została zdyskwalifikowana z rozgrywek z powodu zbyt dużej ilości punktów karnych, przyznawanych przez administratorów. Chodzi tu głównie o punkty za wyzwiska w meczu z Turkami oraz zbyt późne użycie "wildcard" w spotkaniu z Austrią. Wszystkie mecze Portugalczyków zostają anulowane, "wildcards" użyte w meczach z nimi także. Podobnie ma się sprawa z przytoczonymi wcześniej punktami karnymi.
Trzeba przyznać, że to nie administratorzy są "tymi złymi" w zaistniałym sporze. Reprezentanci Portugalii dołożyli wielką cegiełkę do swojej dyskwalifikacji, chociażby przez nierozważne zachowanie reprezentanta k1ck eSports Club,

Luísa "
jcena" Filipe Camelo, obrażającego swojego rywala tuż po spotkaniu. Na tym szczeblu, tak doświadczony zawodnik nie powinien dawać się sprowokować, pomimo presji, jaka na nim ciąży.
Zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego nie czują się jednak winni. Już wytoczyli ogromne działa, zarzucając

Wolfgangowi "
Lupus" Hoh, że od początku stał po stronie Turków, nie zważając na poważne uchybienia z ich strony. Wydaje się, że Trigun i spółka nic już nie wskórają w tej sprawie, ba - możemy być tego stuprocentowo pewni.