Polskich fanów elektryzował pojedynek o trzecie miejsce pomiędzy Grzegorzem "MaNą" Kominczem a Giacomo "Socke" Thüsem w turnieju StarCrafta II na Intel Extreme Masters Global Challenge Kolonia podczas kończących się już targów gamescom. Kibice z całego świata zebrali się dzisiaj przede wszystkim dla głównych aktorów całej imprezy: Min-Chula "MC" Janga i Ho-Joona "PuMę" Lee. Ich finałowy pojedynek za pośrednictwem kilku streamów śledziło na żywo kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
Pierwszy mecz dzisiejszego dnia, czyli ten o trzecie miejsce, rozpoczął się wyjątkowo o czasie. PvP w wykonaniu MaNy i Socke mogło się podobać, a walka dwójki zawodników grających dla niemieckich organizacji trwała przez wszystkie możliwe mapy w tym pojedynku. Dobrze rozpoczął Socke, który do jednopunktowej przewagi doprowadził na Shakuras Plateau. Na kolejnej, Tal'Darim Altar, MaNa wybronił "4 warpgate rush" w wykonaniu Niemca i należycie go skontrował by wyrównać stan meczu. Trzecią mapą było Metalopolis, na której Socke widząc, że Polak decyduje się na grę z użyciem kolosów postawił proxy stargate i rozpoczął produkcję feniksów. Być może ten ruch przyniósłby dobry skutek gdyby Socke w kluczowej walce zamiast zabijać stalkery Many jeden po drugim skupił się na gromiących w tym czasie jego lądową armię kolosach. MaNa w tym momencie miał tak dużą przewagę, że mógł wykonać "a-move" w kierunku bazy Niemca i udać się na kawę do pobliskiego baru. Przy wyniku 2-1 dla Polaka, Socke postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Decyduje się na blink stalkery z 4-ech bram i przy ogromnej ilości jednostek wygrywa pojedynek na Terminus SE.
O wyniku meczu zadecydowała Shattered Temple. MaNa nie zdecydował się na odkrywczy opening i zagrał swoje 3gate robo. Wywarł jednak na swoim przeciwniku presję do tego stopnia, że ten musiał wykorzystać zbierające minerały probki, by nie zostać ośmieszonym kilka minut po starcie gry. Przewaga Polaka była jednak tak duża, że kiedy na polu pojawił się pierwszy kolos, ten zdecydował się na frontalny atak i zakończył grę. MaNa zajmując trzecie miejsce na Intel Extreme Masters Global Challenge Kolonia stał się najlepszym foreignerem na tym turnieju.
Na mecz finałowy przyszło nam troszkę zaczekać, gdyż problemy w rozegraniu swoich gier mieli zawodnicy zespołów League of Legends, których finał poprzedzał końcowe rozstrzygnięcia SC2. Po około godzinnym opóźnieniu MC i PuMa mogli wreszcie zacząć. Na pierwszej mapie, jaką była Xel'Naga Caverns, PuMa zdecydował na 1-1-1 allin z wykorzystaniem SCV. Pierwszy atak MC wybronił, lecz drugiego już nie był w stanie. Ta gra wywołała burzę wśród wielu fanów, a także profesjonalnych graczy czy znanych komentatorów odnośnie balansu. Min-Chul na drugiej mapie, Terminus SE, postanowił zagrać blink stalkerami. PuMa dosyć dziwnie, gdyż postawił 3 baraki, lecz nie zaatakował i przyjął pozycję obronną. Świetny blink w wykonaniu MC pozwolił mu na atak armii PuMy z dwóch stron, lecz ten przy dużych stratach zdołał to wszystko wybronić. Przewaga koreańskiego Protossa wynosiła około 50 supply, jednakże w końcowym rozrachunku nic mu nie dała i mimo ogromnych starań, jak chociażby mikrowania swoimi high templarami z wykorzystaniem warp prisma, to PuMa wygrywał starcia i w efekcie całą mapę.
Ostatnio kiedy MC grał na Metalopolis (był to mecz z MaNą w półfinale) mieliśmy do czynienia z tzw. base trade i walką do ostatniego budynku. Widząc, że armia PuMy jest zbyt silna by pokonać ją w bezpośredniej walce Min-Chul zdobył się na podobny chwyt jak poprzednio i po raz kolejny doprowadził do wzajemnego wyniszczania baz. Protoss miał w zanadrzu jeszcze niespodziankę, dark templary, lecz na jego nieszczęście PuMa wyprodukował ravena, który posiada detekcję jednostek niewidzialnych. MC musiał za wszelką cenę go zniszczyć, jednakże PuMa rewelacyjnie go bronił i nie pozwolił by stała mu się krzywda. Protossowi pozostał jedynie pylon przy życiu, a Terranowi baraki. Kiedy PuMa podszedł tankami na tyle blisko by móc zniszczyć pylon, MC rozpaczliwym atakiem spróbował zniszczyć baraki lecące nad armią PuMy. Wszystkie jego stalkery zginęły i w ten oto sposób zakończył się finał Intel Extreme Masters Global Challenge Kolonia, w którym PuMa zdominował swojego rywala zwyciężając 3-0. MC, mimo porażki w finale, otrzymał nagrodę MVP turnieju, dostając sprzęt od firmy Intel, a także bluzę z napisem "SICK NERD BALLER", która jest jedyną w swoim rodzaju.
Przez wszystkie dni trwania Intel Extreme Masters Global Challenge w niemieckiej Kolonii mogliście śledzić dwie przygotowane przez nas relacje tekstowe z zawodów SC2, a także LoL-a: