
Wczoraj późnym wieczorem na łamach strony
Universal Soldiers pojawiła się wiadomość o rozstaniu się w/w organizacji z dywizją
Trackmanii. Co prawda z nie całą, bowiem w składzie pozostał nadal

Konrad "
Nothing" Jakubiak. Współpraca trwała kilka miesięcy, lecz jak mówią byli zawodnicy US, nie była korzystna dla obu stron. Kierowcy nie zdołali się nawet doprosić o serwer do treningów klanowych, co dopiero o koszulki na lany. Po odejściu z US x3nun i spółka szukają nowego domu, który powinni znaleźć jednak bardzo szybko, w końcu są czołowym teamem w Polsce.
Były skład US.trackmania:
Kamil "x3nun" Męziński
Przemysław "Nugget" Ciachowski
Michał "ajem" Dyjas
Maciek "Keycam" Janaszewski
Michał "Jero" Fidor
Patryk "Tranquiller" Brdak
Piotr "glooch" Głuszek
Sylwester "Sajlas" Miloch
Krzystof "KrzychaL" Sokołowski
Filip "rugger" Cecot
Oświadczenie menedżera US, Bartłomieja "
boro" Boroskiego w tej sprawie:
Niestety nie byliśmy w stanie należycie zaopiekować się tymi świetnymi graczami. Natłok innych obowiązków i chwilowe uśpienie spowodowało taką, a nie inną decyzję. W pełni rozumiemy ich postanowienie i możemy jedynie bić się w pierś, że wypuściliśmy z rąk tak utalentowany i przyszłościowy team. Mamy głęboką nadzieję, iż znajdą sobie nową organizację, w której z impetem ponownie zdominują scenę w nowym roku. Życzymy Wam powodzenia.
Jeśli uważamy "uniwersalnych" za najlepszą polską organizację to czemu nie zapewnili swoim graczom tego co im potrzeba? To jest ten profesjonalizm o którym wszyscy teraz rozmawiają? Przy okazji zapraszam do bardzo ciekawego wywiadu, na temat zaistniałej sytuacji który pojawił się w serwisie tmpl.info.
"Muszę to z Ciebie wyciągnąć - co, do cholery, było nie tak? Poza serwerem oczywiście - nie mieliście koszulek, wsparcia LAN-owego, kontakty się urywały, czy może mieliście jeszcze coś dopłacać?
Te wszystkie rzeczy, które celnie wymieniłeś, oczywiście nie mogły nas ominąć. Ciekawe, że wszystko wydarzyło się podczas WAT LanParty2011 w Warszawie. Miał pojawić się człowiek z zarządu - zapomnij, dupy nikt nie ruszył. Miały być dostarczone koszulki - zapomnij, prawdopodobnie do teraz ich nie zrobili. Niektórzy wydali z nas sporo oszczędności by tam się pojawić - zwroty? Zapomnij, lepiej wziąć dla siebie (na paliwo dla ojca - dop. red. Razz). Dziwnym trafem przez cały weekend podczas LAN-a telefony managerów były powyłączane. Kontakt - zapomnij, przecież byliśmy na LAN-ie i nie warto nas informować, że nikogo nie będzie od nich. Później, po jak zwykle śmiesznych wyjaśnieniach, gratulacjach i kolejnych obietnicach, przestali w ogóle się interesować. Nie dało rady się już nawet skontaktować, brak odzewu na każdy możliwy sposób - po prostu byliśmy ignorowani. To co oni wyczyniają jest jednym wielkim kabaretem.
x3nun: nie zgraliśmy się z US w czymkolwiek
juz czekam na napinke