
Podczas czwartkowego wieczoru w kafejce internetowej na Tajwanie doszło do tragedii. Dwudziestotrzyletni chłopak, podczas gry w dobrze wszystkim znane
League of Legends, dostał zawału serca, co spowodowało jego śmierć. Rodzina przyznała, że mężczyzna w ubiegłym roku we wrześniu był leczony na przypadłość związaną z sercem. Najdziwniejsze jest to, że przez
9 godzin, 30 graczy nie zauważyło martwego
Chen Rong-yu. Ostatni raz przed śmiercią Chen widziany był przez kelnerkę, kiedy to rozmawiał przez telefon.
Policja podejrzewa, że przyczyną śmierci gracza były takie czynniki jak
zmęczenie, wielogodzinny brak snu oraz
niska temperatura. Teraz nasuwa się pytanie, jak można spędzić przed komputerem tyle godzin bez odpoczynku oraz snu. Nie wiem jak u innych, ale w moim przypadku jest to całkowicie niemożliwe. Dalej ktoś sądzi, że gry komputerowe nie uzależniają?
Nołaljfy tak mają! Uważajcie bo zezgonicie przed kompem
A WIEC PIER*OL KOMPUTEROWE GRANIE, ZOSTAN HOSTESSA!
Vib hostessą już jest :P