
Już za niespełna 3 dni,
22 sierpnia o godzinie 10:00 CET, w warszawskiej galerii handlowej
Złote Tarasy i w znajdującym się na jej terenie Multikinie, odbędzie się tegoroczny finał polskich kwalifikacji
World Cyber Games. Z tej okazji serwis
Cybersport.pl postanowił przepytać wszystkich finalistów turnieju na platformie
StarCraft: Brood War, którzy w tę niedzielę pojedynkować się będą o złoty medal i bilet na międzynarodową odsłonę omawianej imprezy, gdzie będą mieli możliwość zmierzyć się z całą obecną czołówką graczy SC:BW z dosłownie całego świata. Zapraszamy do lektury.
Krzysztof "
Pike" Jędrzejczyk, Voodoo Gaming:
"W czasie studiów nie grałem zbytnio w SC:BW, może kilka gier w tygodniu. Dopiero po sesji, gdy wróciłem do domu, zacząłem w wolnym czasie znowu grać aktywnie. W pierwszej turze widać było, że cała czołówka nie jest w życiowej formie czego powodem było wyjście bety sc2. Dlatego też poziom eliminacji nie był najwyższy i wystarczyła moja 2-3 tygodniowa aktywna gra. Od czasu zakwalifikowania się do finałów WCG rozegrałem już sporą ilość gier, poziom na pewno się podniósł. Zostało mi jeszcze kilka dni, które wykorzystam maksymalnie. Oczywiście liczę na pierwsze miejsce w Warszawie, każde inne będzie dla mnie porażką. Moim pierwszym przeciwnikiem jest MaNa, który gra teraz aktywnie w sc2, dlatego mam tutaj lekką przewagę. Mimo to jest on znany z różnych dziwnych zagrań, czasami jakiś cheesów, na co będę musiał bardzo uważać. Oprócz niego są jeszcze Yayba - bardzo solidny gracz, który miał zawsze dobrze wypracowane schematy, w Warszawie okaże się jak jest teraz przygotowany. Ostatnim zawodnikiem jest ParanOid, którego najbardziej się obawiam ze względu na to, że na zerga gra randomem, a wiadome jest, że każdą rasą gra na bardzo wysokim poziomie. Ze względu na małą liczbę graczy na finałach widowisko może troszkę ucierpieć, z drugiej strony my jako zawodnicy mamy krótszą drogę do pierwszego miejsca. Będzie to mój pierwszy występ na finałach WCG, więc wypowiadać się o tej imprezie zbytnio nie powinienem, ale byłem raz na LANie organizowanym w kinie i był to najlepszy LAN, na jakim byłem do tej pory, dlatego liczę, że WCG będzie równie udaną imprezą jak tamta. "
Rafał "
ParanOid" Kontowicz, Universal Soldiers:
"Zagrałem kilkanaście gier z Pajkiem, niestety, z nikim innym grać nie mogłem gdyż StarCraft 1 umarł. To z pewnością ostatnie WCG w moją ulubioną grę. Umiejętności wszystkich zakwalifikowanych stoją na naprawdę wysokim poziomie, i każdy z nich zasłużył na swoje miejsce w polskim finale. Myślę, że Pike i MaNa mogą wypaść nieco gorzej niż zwyczajnie, z tego powodu, iż jest to ich pierwszy występ na WCG. Z pewnością jednak nie przekreślałbym szans żadnego zawodnika, gdyż wszyscy mogą wygrać. Sam chcę oczywiście wygrać, nie jechałbym tyle kilometrow, żeby obejść się smakiem, i zająć 4 miejsce i wrocić do domu z niczym. W finale chciałbym się spotkać przede wszystkim z Pajkiem. Nie wiem co mam natomiast myśleć o tym, iż finały rozgrywają się w Mutlikinie. Z opinią wolę poczekać do 23 sierpnia, gdy finały będę miał już za sobą. Jeśli chodzi o moje doświadczenia z finalami WCG w centrach handlowych, to nie są one źle zorganizowane, jednak z pewnościa mogłby być tworzone o niebo lepiej."
Grzegorz "
MaNa" Komincz, Mousesports:
"Jestem bardzo zadowolony, że w końcu udało mi się dostać na polskie finały WCG. Był to mój ostatni cel do zrealizowania, jeżeli chodzi o SC:BW. Szczerze mówiąc, rozegrałem jedynie kilka gier przed drugą turą eliminacyjną, i ku mojemu zdziwieniu, nie przegrałem w niej ani jednej gry. Mam nadzieję, że szczęście nie opuści mnie rownież na samych finałach i zdobędę tam wysokie miejsce (ciężko tutaj mowić o wysokich miejscach, gdy pojawią sie tam tylko czterej gracze). Najbardziej obawiam sie Yayby, ponieważ jego PvP jest dużo silniejsze od mojego. Jestem bardzo ciekawy jaka bedzie organizacja w tym roku i czy Multikino to dobre miejsce na rozgrywki finałowe takiego turnieju, jak WCG."
Jarosław "
Yayba" Pociecha, Infernal Gamers:
"Odnośnie mojego przygotowania, to tak naprawdę zacząłem trening w tym tygodniu, wcześniej nie miałem czasu na grę. Jeżeli chodzi o moich przeciwnikow to nie mam pojęcia w jakiej są formie oraz ile trenują, dlatego nie chcę w żaden sposób ich oceniać - wszystko wyjdzie w praniu na finałach. Biorąc pod uwagę, że jest nas tylko 4, to oczywiście liczę na pierwsze miejsce. Niestety, nigdy nie byłem w multikinie Złote Tarasy więc nie mogę dać swojej opinii co do trafnego wyboru miejsca rozgrywek WCG. Pozostaje mi tylko wierzyć zapewnieniom organizatorów, że wszystko będzie dopięte na ostatni guzik i gracze będą mieli komfortowe warunki do gry."
pisownia każdej powyższych wypowiedzi została opublikowana w oryginalnej, tj. niezmienionej formie
CU @ WCG :)