
On - jeden, jedyny. On - wybrany spośród wielu. On - pielgrzym kroczący po obcej ziemi. Idol tłumów, bożyszcze poniektórych, niejeden pragnie go naśladować, niejeden chciałby go choć zobaczyć, dotknąć. A jego dziewczynę jeszcze bardziej... O kim mówa? Oczywiście o

Manuelu "
Grubby" Schenkhuizenie, jednym z najlepszych i najdłużej "żyjących" zawodników na całej scenie WarCrafta Trzeciego, Królu Orków, chodzącej legendzie, która wraz z dniem dzisiejszym powróciła. I to w jakim stylu! Oto bowiem do swojej bogatej kolekcji tytułów dorzucił on kolejny złoty puchar.
Wygrany podczas tegorocznej edycji najdłużej na świecie trwającego turnieju sportów elektronicznych -
World E-Sport Masters 2009. A zgarnął go ogrywając innego nader popularnego gracza,

Jae Ho "
Moon" Janga, swojego dawnego kolegę z drużyny, z którym ostatni raz miał okazję spotkać się dokładnie rok temu, podczas World Cyber Games 2008. Wtedy, reprezentując jeszcze barwy

MeetYourMakers, pozbawił swojego ziomka tytułu mistrzowskiego. Dzisiaj, kiedy obaj grają już pod banderami innych organizacji, nie dopuścił do tego, by ten mu się zrewanżował.
I choć było naprawdę blisko, to jednak właśnie "Gruby Holender" może cieszyć się teraz sporą, bo wynoszącą aż
14 000 dolarów sumą, która już wkrótce wpłynie na jego konto. "Piąta Rasa" oprócz uderzenia w drugi policzek zainkasuje niespełna połowę tej kwoty, czyli
6 000 zielonych. Na pozycji trzeciej i czwartej ex aequo znajdują się natomiast

TeD i

SocceR, ponieważ jako, że za lokaty te przewidziano tą samą nagrodę (po
2 000$), organizatorzy postanowili nie dopuścić na dogranie pojedynku o najniższe miejsce na pudle, gdyż uznali go za bezcelowy.
Więcej wyników - w tym wynik samego wielkiego finału - wraz z klasyfikacją końcową znaleźć można oczywiście w
relacji, którą to przez kilka ostatnich dni prowadziła redakcja
Cybersport.pl. Odnośnik do niej - poniżej.
World E-Sport Masters 2009 - WC3 Coverage