
Wczoraj późnym wieczorem rozpoczęły się zmagania na największym offline'owym turnieju BYOC w środkowo-wschodniej Europie -
INTEL LanCraft Silesia 2010. W czeskiej miejscowości Krnov oddalonej 5km od naszego kraju, jak zwykle pojawiło się liczne grono naszych rodaków. Niestety, pech chciał, że planowana liczba Polaków zmniejszyła się o
2 graczy na platformie
StarCraft: Brood War, którzy - w czasie podróży do naszego południowego sąsiada -
doznali niegroźnego wypadku samochodowego, który wykluczył ich jednak z rozgrywek.
A mowa tutaj o legendzie polskiej sceny SC:BW -

Piotrze "
MistrZZZ" Jaworskim, oraz innym bardzo dobrze rozpoznawalnym zawodniku -

Jacku "
Predator" Sendrowskim. Obaj jednak po kilku-kilkunastogodzinnym pobycie w szpitalu zostali wypisani do domów, dzięki czemu w dniu dzisiejszym mogłem przeprowadzić mini wywiad z jednym z uczestników tego zdarzenia, MistrZZZ'em/Legendem/Bogiem Pokera.
- Co było przyczyną wypadku i jakie były jego skutki?
Jechaliśmy sobie lajtowo i nagle zachciałem coś zjeść, w związku z czym poprosiłem preda żeby mi dal banana no i ugryzłem raz, ugryzłem drugi raz, został mały kawałek, a ja chciałem ugryźć go tak, żeby to czarne na końcu zostało, a pred nie wiedział o co chodzi i chciał mi wepchnąć go całego do buzi, no i w końcu spadł mi ten kawałek na krocze i jakimś niefortunnym ruchem skręciłem kierownicą nagle w lewo i siemano - koniec zabawy w prowadzenie auta.
- Jak twoje obecne samopoczucie?
Obecne samopoczucie jest ok, strasznie mnie tylko głowa boli z prawej strony i ciężko mi rusza szczęka, ale generalnie jest w porządku.
- A jak się czuje Predator?
Pred czuje się z tego co wiem całkiem dobrze, dlatego że jemu się poduszka powietrzna otworzyła się w pełni, natomiast mi tylko w 1/4, w związku z czym uderzyłem mocno w kierownicę, przez co tak długo siedziałem w szpitalu.
- Czy czujesz się zawiedziony, że nie pokazałeś wszystkim zebranym w Czechach jak gra prawdziwa gwiazda?
Zawiedziony się nie czuje, bo nie jechałem tam żeby wygrać tego lana, a po to żeby spotkać się z cekaesami. Aczkolwiek zapewne zająłbym jedno z czołowych miejsc ze względu na słabą obsadę turnieju, jak to zwykle w Czechach bywa.
- Czy uważasz, że wypadek ten zmieni jakoś twój dotychczasowy tryb życia?
Tak, przeszedłem przemianę wewnętrzną - nie zamierzam już nigdy wsiąść za kierownice samochodu marki Renault, bo nigdy nie wiadomo, czy w razie wypadku odpali Ci się poduszka powietrzna.
MUSISZ ZOBACZYC:
Zdjecia z wypadku...
Mi sie przypomniala anegdotka jak jechalem z kumplem do kumpla nad morze w sumie przez cala Polske. Startujemy rano to mowie, ze w Lodzi cos zjemy, ale strasznie szybko tam dojechalismy to haslo "jemy za Lodzia" i tak... dojechalismy nad morze i 10 km przed chata kumpla: "To moze jednak staniemy?":) I do monopolowego po zapasy:)
banan czarny charakterek
a last odpowiedz niszczy ;D