
Jak podaje witryna internetowa organizacji
Universal Soldiers zespół ten zakończył w dniu wczorajszym współpracę z jednym z najlepszych polskich zawodników Quake Live,

Bogdanem "bodzo" Mazurem. Jako powód rozstania podano brak porozumienia przy przedłużaniu kontraktu, w bezpośredniej rozmowie zawodnik stwierdził jednak, że z własnej woli nie chciał kontynuować swojej dalszej przygody z US. W dywizji Quake Live Universal Soldiers pozostał obecnie tylko jeden zawodnik, mistrz Ligi Cybersport Quake Live

Robert "tox1c" Kopczyński.
Dywizja Quake Live Universal Soldiers:
Robert "tox1c" Kopczyński
Wraz z odejściem z zespołu bodzo uczynił miły gest w stosunku do byłego klanowego kolegi i oddał mu zdobyty niedawno slot na finały turnieju fnaticMSI PLAY BEAT IT. Wyjazd Roberta na imprezę DreamHack Winter 2010 w Jönköping, gdzie odbędą się finały zmagań przygotowanych przez organizacją fnaticMSI, nie jest jednak jeszcze do końca pewny. Od organizatorów nie udało nam się uzyskać do tej pory potwierdzenia, czy taki sposób przekazanie finałowego slotu między dwoma Polakami zostanie zaakceptowany.
Będziemy monitorować tą sprawę i poinformujemy o jej rozstrzygnięciu.
Aktualizacja: Jest oficjalne potwierdzenie, że slot bodzo na finały fnaticMSI PLAY BEAT IT trafił do tox1ca.
Bogdan poza Maćkiem Krzykowskim był do tej pory najlepiej opłacanym zawodnikiem w QuakeLive w Polsce. Wszystko to, co zostało mu zaoferowane było skrupulatnie spełniane. Zaczynając od wyjazdu do studia HSTV na finały ESWC Polska 2010, przez wysłanie go na same finały ESWC dając wszystko, czego mógł tam potrzebować, aż po wyjazd na IEM do Berlina. Wiele razy mimo niedociągnięć Mazura, przymykaliśmy oko i wszystko było mu zapewniane. Jesteśmy rozczarowani kłamstwem, iż zawodnik sam nie chciał reprezentować naszych barw dalej. Powodem końca naszej współpracy było niedogadanie się w sprawie jeszcze większego suportu bodzo.
Co do slota na fnaticPLAY wszystko jest uzgodnione i dogadane. Nie jest to żadna łaska Bogdana gdyż po niedogadaniu się o przedłużenie kontraktu Bodzo zrezygnował z wyjazdu do Szwecji. Robert, jako gracz, który w eliminacjach zajął 4 pozycję (turniej, w którym grał bodzo, były 3 sloty na DH, a nie 4 tak jak w innych) był na liście rezerwowej, o którą od dawna się ubiegaliśmy u organizatorów. Bogdanowi życzymy powodzenia w szukaniu zespołu, który sprosta jego oczekiwaniom.
"About BODZO... I remember this stupid gay from q3 - he always insulted people. I don't know why - he looks really like a big asshole. Someone should explain him like a man (few punch
Nie myliłem się, niejaki "bodzo" wyglada jak prawdziwa oferma klasowa, szykanowana przez wszystkich kolegów - pewnie mu plasteline do du....wkladali w podstawowce na przerwach:ASD
Oto i dowód
http://h5f.pl/files/bodzo2.jpg
A co do Bodzo, miałam okazję poznać i rozmawiać z nim osobiście. Nie odniosłam wrażenia by był to człowiek chamski i pozbawiony kultury. Podczas gry dochodzą do głosu różne emocje...
co do eska bodza to raczej jest mily gosc moze czasami sie chlop zdenerwuje ale co ma piernik do wiatraka, to jest gra i emocje musza byc
#14 pewnie bym się z Tobą nawet zgodził gdyby nie to, że działamy pod firmą i rozliczamy się podobnie jak firma... 100 razy prosiłem o odesłanie biletów pocztą a wcześniej zrobienie skanów w razie gdyby poczta nawaliła. Czas na rozliczenie mamy max do 20-go każdego miesiąca. Co do biletów pocztą nie dotarły a skany wpłynęły po tym terminie a dokładnie 29.07 gdzie już są nie do rozliczenia. Do tego cięzko skontaktować sie osobiście. Każda z pozostałych dziewczyn otrzymała zwroty, gdyż chciało im się wysłać kopertę z biletami do rozliczenia lub nawet skany byle do 20-go. Miej pretensje tylko i wyłącznie do siebie. Myślisz, że 50 zł to jakieś ogromne pieniążki, żeby Ci ich nie wysyłać? Ale skoro się umawiamy to dlaczego tylko ja mam spełniać wszystkie warunki a gracze mogą mieć w *****.
Sposob jego postepowania, poziomu dyskusji po tym jak dostal propozycje od SK (mial wtedy wazny kontrakt z DELTA), byl zenujacy. Pewnie bym tego nie pisal, ale najbardziej oburzajace byly bzdury, ktore potem opowiadal o DELCIE, szczegolnie na scenie QL - o tym jak go oszukalismy, o tym ze cos mu obiecywalismy (a mial przeciez kontrakt w ktory uzgodnienia zostaly zapisane) itp.
De facto o tym, ze chce isc do SK dowiedzialem sie w momencie kiedy odezwalem sie do niego na GG z propozycja wysłania go na Dreamhack.
Poniewaz czuc bylo, ze jest zdeterminowany na SK, podjelismy rozmowy z SK nt. warunkow uniewaznienia kontraktu. Spotkalismy sie z profesjonalym podejsciem i tylez uprzejma odpowiedzia, ze absolutnie szanuja nasz kontrakt, wiec poczekaja na jego zakonczenie, bowiem nie zamierzaja inwestowac zadnych srodkow na jego przejecie. Z rozmow jasno wynikalo, ze tak naprawde chcieli wziasc bodzo, bez kompletnego przekonania z ich strony, bo po online dobrze rokowal, a mysleli ze jest wolny.
Na tym etapie tlumaczylem jeszcze bodzo, zeby sie zastanowil, bo podejscie SK nie wyglada na powazne i moze tam po prostu utknac. A my wyslemy go na kilka lanow zagranicznych i bedzie mogl pokazac co potrafi. Nic do niego nie trafialo + sposób komunikacji i argumentacji z jego strony, byl jak zaznaczylem, zenujacy.
Efekty wszyscy znamy, bodzo przesiedzial "na lawce" w SK wszystkie lany. W tamtym okresie byly 3: DH, bodajze quakecon w usa i jeszcze cos w niemczech. Oczywiscie do Stanow bysmy go nie wyslali, ale na DH i ten lan w Niemczech, napewno.
I tak znając nature bodzo, czekalem jak to bedzie w US...
#24 Bo CEFO to new esport generation ?
swoja droga nie on jeden glupa pali na scenie albo sie z niego smieja a do nich nic nie masz =p
Sposób w jaki sprawę przedstawia luke robi wrażenie naciąganego, jakby celowo godził w drugą stronę zanim smrodek się rozniesie, bo przecież najlepszą obroną jest atak. Bogdan mógłby ujawnić wszelkie kulisy współpracy, lecz postanowił przemilcześć frustrującą sytuację w jakiej się znalazł. Wywiązanie się ze złożonych obietnic nie jest przecież równoznaczne ze spełnieniem oczekiwań. Możemy się jedynie domyślać czego gracz mógł wymagać na ESWC, gdyż organizatorzy turnieju zapewnili przelot i nocleg. Koszulkę? Haremu wypełnionego dziewicami raczej też nie, ten zresztą znajdował się na miejscu. Tłumaczenie manadżera wiele tłumaczy, z tym, że niekoniecznie na niekorzyść bohatera powyższej wiadomości.
Ot, moje 3 grosze.
Teraz do skorupy z profesjonalnej delty:
Zostalem przez ciebie oszukany i juz ci to pisalem. Po trzech miesiacach "testowych" mialem otrzymywac pieniadze za granie dla delty. Tak sie jednak nie stalo i przez szesc kolejnych miesiecy nie otrzymalem uzgodnionej kasy. To wlasnie bylo powodem odejscia od delty i przejscia do SK pomimo ze kontrakt nadal byl wazny. Gdybym nie mial racji w tym co mowilem/mowie to tak latwo bys nie popuscil i nie przestal bys mnie straszyc sadami. Chcialbym bardzo, aby wypowiedzialy sie tutaj osoby z dywyzji bodajze battlefielda, albo enemy territory quakewars (dokladnie nie pamietam), ktore zostaly w taki sam sposob potraktowane jak ja. Rowniez 3 miesiace "testowe", a pozniej kasa, ktorej nigdy nie otrzymali i rowniez straszenie sadami... Gdy opowiadalem im moje doswiadczenia z skorupa odpowiedzieli mi: to tak jakbysmy slyszeli o swojej sytuacji. Rozumiem, ze bardzo chcesz mi dokopac (podobnie jak trole internetowe na tym serwisie) i szukasz tylko na to nadarzajacej sie okazji, ale uwierz nie przejme sie tym ani troche. Z innej beczki. Gdy siedzialem na "lawie" w SK przez szczesc miesiecy nie bylo 3 DH, a 10 DH i 20 quakeconow
Gdybyś był multiplatformowcem to by było dopiero!
Daxio, cała sprawa rozchodzi się tutaj o to, że pro-SK-bodzo to burak nad buraki, który bluzga na innych graczy od 7-8 lat - czyli od momentu rozpoczecia gry w Q3 (będąc wtedy przez kilka lat "jednomapowcem" pro-dm6). Ty tych czasów zapewne nie pamiętasz, bo mama Ci wtedy pakowała kanapki do plecaka w 1 klasie podstawówki