Rodzina Kubskich i gaming w TVN Uwaga. Podobało się? Większości osób, wynika z komentarzy, że tak. Ale wiecie o tym, że mieliśmy już w naszym kraju film, dokument o "prawdziwym CS-ie" ? Film, który był prezentowany na kilku festiwalach? A czy ktoś z Was wie jak sie grało 8 lat temu w Counter-Strike? Czasy CB? Nocek, a raczej 3-dniówek w kafejkach?
Po wręcz "przesłodzonym" programie w TVN, warto obejrzeć inne spojrzenie na fenomen CS-a:
"Kanterowcy"… kim tak naprawdę jesteśmy, co o sobie mówimy, co chcielibyśmy robić oprócz grania? Co mogą o nas powiedzieć ludzie nie mający nic wspólnego z grami komputerowymi? Na te, oraz wiele innych pytań próbowali odpowiedzieć Adam Torbus i Ivo Krankowski. Stworzyli oni prawdziwy Polski film dokumentalny o społeczności CSowej w naszym kraju. Posłużyli się do tego samymi graczami, którzy bez oporów opowiadają swoje przygody przed komputerem, klanówkach i planach na przyszłość. Film ten brał udział w wielu konkursach i festiwalach filmowych, takich jak Wiosna Filmu 2003 w Warszawie, KAN 2003" we Wrocławiu czy Dozwolone do 21 2003. Nie obeszło się także bez nagród: Wyróżnienie Jury na "KAN 2003" we Wrocławiu, "I nagroda na "Licealiach 2003".
Tak 8-9 lat temu rodziła się scena - hardcore, który z biegiem lat się ucywilizował, wyszedł z ciemnych kafejek dla wtajemniczonych i teraz jest normalną formą rozrywki elektronicznej :) I aspiruje do sportów ...
cybersport powinien reklamowac takie dokumenty? jak dla mnie to idealny material dla moherow i konserwatywnych rodzicow w celu argumentowania 'dlaczego gry sa zle'. :) co prawda duza czesc to glaby, a co do 'malego smackyego' to tylko dziecko pod presja kamery, wiec ******** glupoty sam nie wiedzac o czym mowi.. czy mozna ten film nazwac dokumentem? dla mnie to pseudodokument nie wiem co majacy na celu pokazac. bo jak dla mnie to zawarta w nim zostala w wiekszosci tylko jedna z 'grup' ludzi grajacych w cs'a, i to ta 'prostsza', nie przedstawia niczego obiektywnie jak dokument powinien.. takie moje zdanie. :)
to wyszlo tak, jakby pojsc do jakiegos laboratorium naukowego i porozmawiac z tymi nolifeami zyjacymi glownie po to by ciagle prowadzic obliczenia/badania, a powiedziec ze to dokument o przyszlych studentach.. jesli rozumiecie o co mi chodzi. :)
no i ten dzieciak, ktory wyraznie byl zestresowany i mowil glupoty przez kamere, a pokazany zostal w stylu 'material na morderce, bardzo super podatny na gry i w ogole'.
specjalnie wrzucilismy ten material byscie mogli go porownac z porgramem w TVN
nie ma "prawdy oczywistej" - w TVN nakrecili material pokazujacy w zasadzie ta "jasna" strone grania
ten material pokazuje ta druga
a prawda jak zwykle lezy gdzies po srodku
ps. tylko pamietajmy, ze to bylo krecone 8 lat temu, inne czasy i krecone to bylo w gralniach dedykowanych CS-owi, gdzie istniala, nie wiem, czy to dobrze ujme "subkultura gamingowa",
#13 co nie znaczy, ze musimy cenzurować - a ten filmik z początkowego okresu jednak pokazuje, choć w krzywym zwierciadle, sporo prawdy i okres oszołomienia jaki przeszli jedni z pierwszych internautów i cs'owców
pewnie, że nie trzeba nic cenzurować, ja tylko grzecznie wyraziłem swoje zdanie.. ten film jak mówisz pokazuje 'mimo wszystko' sporo prawdy. ale nie spodobały mi się po prostu niektóre z 'chwytów', jakie twórcy filmu wykorzystali w owym, taka negatywna propaganda w stylu tego materiału o woodstocku emitowanego w którejś z tvp :) ale to może tylko moje wrażenie
ja nie wiem, czy ten film ma az taki negatywny wydzwiek - prawde mowiac to autorzy i tak sie nie posuneli do jakis hardcorowych obrazow - a spokojnie mogli przedstawic go w stylu "CS,drugs&alcohol", jak by chcieli zaprezentowac teze o jakiej piszesz "negatywna propaganda" - przeciez spedzieli w tych kafejkach pare dni z kamera
Ja czegos takiego nie doswiadczylem, natomiast moj brat owszem tyle ze nie w kantera, a w Q3. Najpierw cale dnie i noce w kafejce, pozniej jakies lany. Skubany byl w to na prawde dobry, ale jakos mu sie kariera nie potoczyla w tym kierunku. Jakis czas temu z nim o tym rozmwialem, choc juz od ladnych kilku lat sie tym nie interesuje to sporo ciekawych rzeczy moglem sie dowiedziec - jak np avek na lanach w 2002-2003 roku chyba, widzialem nawet screeny z meczow jak avek juz wtedy mocno kosil
ehh sam miałem wtedy z 10 lat, grało się w kafejce, ale nigdy nie rozumiałem kumpli co siedzieli po nockach ;d Fajny materiał bo lubie wrócic do starych czasow, a pierwsza kafejka niestety dawno splajotwała :/ Ale jeszcze można się przejśc i zobaczyc gdzieniegdzie młodych ciskających w cafe
"ehh sam miałem wtedy z 10 lat, grało się w kafejce, ale nigdy nie rozumiałem kumpli co siedzieli po nockach ;d"
Wiem, ze to nie za dobrze o mnie swiadczy,ale nie zapomne jak mialem te 13 lat i sie chodzilo najczesciej do grynetu na nocki. ach to bylo "coś" dla mnie ... :)
"Fajny materiał bo lubie wrócic do starych czasow"
No właśnie, dlatego nie wiem czemu ktoś się czepia o jego publikacje, gdy na pewno wielu osobom sprawil wielka przyjemnosc. Wrocenia do tamtych lat...
#26
Mam podobne odczucia. Sam za tamtych czasów zaczynałem pykać w cs'a, ale na szczęście wszystko tak się potoczyło, że kafejkę odwiedziłem może 3-4 razy i nie zostałem jednym z tych kanterowców.
Pamiętam jak kumple wyciągali kasę od rodziców i przesiadywali w kafejkach żeby wreszcie po całym dniu strzelania dotrzeć do domu. Często wracając z boiska w towarzystwie "podwórkowej bandy" mijaliśmy tych maniaków, oczywiście spoglądając na nich z odrobina współczucia.
Teraz chyba mały odsetek graczy podchodzi do cs'a w ten sposób. To już jest raczej czysta zabawa, gra w grę, dla niektórych źródło dochodów (przynajmniej części) i praca, a nie sposób na odstresowanie się itp.
Niemniej rzetelny materiał dla tych, którzy nie wiedzieli/ nie pamiętali jak to było.
Ja pamietam jak zaczynalem grac w csa to chodzilo sie do Kafejek na nocki.Potem pierwsze klany ktore sami tworzylismy a potem gralismy razem.Heh to były czasy.A wsyztsko zaczelo sie od 1.3. Wtedy jescze nie kazdy mial pieniadze na internet.Kiedys internet to bylo cos mala liczna grupa osob go posiadala a teraz net to standart.A teraz z tego co zauwazylem ludzie zaczynaja grac na ProModzie.Tyle ze trzeba miec CS:S hah.Ale fajny filmik.Warty ogladania.
@edit
8:41 .. wolverine :>
to wyszlo tak, jakby pojsc do jakiegos laboratorium naukowego i porozmawiac z tymi nolifeami zyjacymi glownie po to by ciagle prowadzic obliczenia/badania, a powiedziec ze to dokument o przyszlych studentach.. jesli rozumiecie o co mi chodzi. :)
no i ten dzieciak, ktory wyraznie byl zestresowany i mowil glupoty przez kamere, a pokazany zostal w stylu 'material na morderce, bardzo super podatny na gry i w ogole'.
pozdrawiam
nie ma "prawdy oczywistej" - w TVN nakrecili material pokazujacy w zasadzie ta "jasna" strone grania
ten material pokazuje ta druga
a prawda jak zwykle lezy gdzies po srodku
ps. tylko pamietajmy, ze to bylo krecone 8 lat temu, inne czasy i krecone to bylo w gralniach dedykowanych CS-owi, gdzie istniala, nie wiem, czy to dobrze ujme "subkultura gamingowa",
Mnie tylko rozbawili tam co poniektórzy robiąc z siebie profesjonalistów haha xD
sam w tamtych czasach gralem w cs'a, q3, ut, sc.. ale bez przesady, to juz bylo chore [;
Wiem, ze to nie za dobrze o mnie swiadczy,ale nie zapomne jak mialem te 13 lat i sie chodzilo najczesciej do grynetu na nocki. ach to bylo "coś" dla mnie ... :)
"Fajny materiał bo lubie wrócic do starych czasow"
No właśnie, dlatego nie wiem czemu ktoś się czepia o jego publikacje, gdy na pewno wielu osobom sprawil wielka przyjemnosc. Wrocenia do tamtych lat...
Mam podobne odczucia. Sam za tamtych czasów zaczynałem pykać w cs'a, ale na szczęście wszystko tak się potoczyło, że kafejkę odwiedziłem może 3-4 razy i nie zostałem jednym z tych kanterowców.
Pamiętam jak kumple wyciągali kasę od rodziców i przesiadywali w kafejkach żeby wreszcie po całym dniu strzelania dotrzeć do domu. Często wracając z boiska w towarzystwie "podwórkowej bandy" mijaliśmy tych maniaków, oczywiście spoglądając na nich z odrobina współczucia.
Teraz chyba mały odsetek graczy podchodzi do cs'a w ten sposób. To już jest raczej czysta zabawa, gra w grę, dla niektórych źródło dochodów (przynajmniej części) i praca, a nie sposób na odstresowanie się itp.
Niemniej rzetelny materiał dla tych, którzy nie wiedzieli/ nie pamiętali jak to było.
*****iasty filmik