Nasz jedyny rodzynek w najlepszej koszykarskiej lidze świata ma wielkie szanse aby zagrać w wielkim finale NBA. Jego zespół Orlando Magic prowadzi w serii do czterech zwycięstw z Cleveland Cavaliers 3:2. Wszystko może się już rozstrzygnąć w najbliższą sobotę na Florydzie.
Marcin Gortat (fot. NBA.com)
Każdy wie na co stać LeBrona Jamesa z Cavs, ale wydaje mi się, że w tym sezonie brakuje mu takiego wsparcia w zespole, jakie choćby miał 2 lata temu, gdy "Kawalerzyści" awansowali do wielkiego finału. To jest doskonała szansa dla Magic, którzy tworzą niesamowity kolektyw (Amerykanie lubią to określać mianem "team spirit").
Gortat jest aktualnie zmiennikiem najlepszego centra ligi Dwighta Howarda i może liczyć na około 10 minut gry w każdym meczu. Czy pozostanie w Orlando w następnym sezonie? Wszystko będzie zależeć od wysokości kontraktu, dodatkowo chrapkę na Polskiego centra ma też kilka innych drużyn, w których mógłby grać w pierwszej piątce.
Nie pozostaje nic innego jak... położyć się wygodnie w łóżku i oglądnąć w sobotnią noc być może decydujące starcie finału konferencji wschodniej - start 2:30 czasu polskiego.
i ta czapa na LeBronie mmm xD
i jak oni na niego mówią w U.S.A