

Wiem, że polityka jest bardzo delikatną sprawą i każdy z nas ma swoje poglądy, jednak nie potrafię zrozumieć osób które chcą kształtować prawo i je tworzyć, baa nawet mają je w swojej nazwie, a łamią je świadomie. Zastanawialiście się nad tym czemu taką nazwę ma ta partia? A znacie powiedzenie „najciemniej jest pod latarnią”? Wnioski wysuńcie sami.
Oczywiście to co chcę napisać ma związek z dzisiejszym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Dla mnie jest to oczywiste i było już wcześniej, że partia która jest u władzy łamie konstytucje, ale nie potrafię zrozumieć jak ktoś może tego nie widzieć, co się obecnie w naszym kraju dzieje i jak komuś może się to podobać. Przecież ktoś tu dąży do osiągnięcia władzy, która będzie nieograniczona, kto wie co by się działo gdyby nie Trybunał Konstytucyjny. Ile już spraw ta partia przegrała w Trybunale. Ile odszkodowań państwo Polskie musi wypłacić przez rządy tych których wybraliśmy. A co najgorsze większość osób nie zdaje sobie sprawy, że to co teraz robią bracia K. jest nieodwracalne w skutkach. Tą władzę, która teraz sobie przywłaszczą będą musieli oddać za dwa lata, ale tych uprawnień partii rządzącej, które sobie przywłaszczy dzięki braciom K. nikt już nie odbierze, gdyż jeszcze się nie spotkałem z żadnym przypadkiem, gdy władza rządząca zrzeka się jej części.
Zaciekłość w dążeniu do zdobycia nieograniczonej władzy widać w każdej wypowiedzi atakującej przeciwników i ludzi o innych poglądach i zdaniach. Dążenie po trupach bym powiedział oglądając wczorajszą relacje z Trybunału, gdy pan poseł M. oświadczył (jak później zeznał po dwóch godzinach szperania w aktach), że dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego było zarejestrowanych jako źródła informacji wywiadu. Jednak w ciągu tych dwóch godzin nie wyczytał (lub zataił) najważniejszych rzeczy z akt, że jeden z nich odmówił współpracy, a drugiego zarejestrowano w czerwcu 1989 r. więc nie byli źródłami informacji dla wywiadu. Złamał w ten sposób jedną z najważniejszych zasad adwokackich, zatajając niewygodne dla jego strony informacje i próbując odroczyć niekorzystną rozprawę.
Dzisiejszej konferencji pana D. z panem M. już nie skomentuję i jego powiedzenia by nie rozmawiał z „głupcami nawet jeśli mają tytuły naukowe przed nazwiskiem”.
To tyle. Musiałem to z siebie wydusić. A na koniec dwie sierotki Marysie.
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/12453/gosiewski_obywatel_mina_450.jpeg
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/12324/lech_kaczynski_koszyczek_450.jpeg










