

„pasha koks”
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami i monitorami żył sobie mały Jareczek. W jego małej mieścinie otworzyli pierwszą kawiarenkę internetową. Ucieszony Jaruś poprosił mamę o 3 zł, po czym udał się do nowo otwartego lokalu. Ku zdziwieniu młodzieńca na miejscu nie było nikogo poza właścicielem, który jako pierwszemu klientowi pozwolił zagrać za darmo. Pierwszą grą jaką odpalił nastolatek był Saper. Jako, iż nie szło mu najlepiej i zawsze trafiał na bomby postanowił przerzucić się na Counter-Strike’a. Po kilku minutach dołączyli kolejni koledzy, którzy byli gorsi od Jarka.
Tak mijały kolejne dni, tygodnie i miesiące, a znajomi coraz bardziej wkurzali się na Jarka i zaczęli mu dokuczać. Pomimo swojej drobnej postury najlepszy zawodnik w mieście nie dawał się pozostałym uczestnikom kafejkowej zabawy. Po jakimś czasie puściły mu nerwy i postanowił wziąć się za siebie. Starszy brat, który od jakiegoś czasu trenował na siłowni podpowiedział młodemu Jarkowi, aby jadł dużo paszy to szybko urośnie. Ucieszony młodzieniec poszedł do sklepu i zakupił
Od tego czasu Jarek bardzo długo nie pojawiał się w kafejce, aż do 2008 roku. Trochę większy Jaruś stanął w drzwiach, a wszystkie oczy były skierowane na niego. Połowa ludzi opuściła lokal, gdyż przestraszyła się groźnego paszy. On jednak spokojnie usiadł przy komputerze, włączył CS’a,, po czym w konsoli wpisał komendę „name pasha”. Zakupił AWP i zaczął znów karać kolegów. Jeden z nich zaśmiał się z jego nicku. Jako, iż Jarek miał w łapie
Jarek coraz częściej grał, zaczął pojawiać się na turniejach, zapisał się do internetowych lig, aż w końcu trafił do profesjonalnej drużyny. Po kilku miesiącach gry, chciał grać z najlepszymi Polakami, czyli złotą piątką. Wraz z kolegami wpadli na pewien pomysł, który jak się okazało był trafny. Pożyczyli kamerę od sąsiada i postanowili nagrać krótki film, w którym pasha spokojnie powiedział, że chce grać w drużynie z Neo. Następnie wstawili go na YouTube i wysłali link do wszystkich zawodników 5G. Po pięciu minutach do Jarka zadzwonił pewien człowiek:
- Witam. Nazywam się Filip Kubski, nie wiem czy mnie pan kojarzy, ale chcę złożyć pewną ofertę.
- O cześć Neo. No słucham Cię? – odpowiedział pasha.
- Wraz z chłopakami chcemy, abyś zastąpił LUq’a w składzie, lecz musisz go trochę nastraszyć.
- Da się zrobić, jak będziecie wracać z Chin zrobię wjazd do samolotu!
- Ok., czekamy.
Tak jak powiedział, tak też zrobił. Neo, kubem, TaZ i Loord o wszystkim wiedzieli i spodziewali się wizyty Jarka. W pewnym momencie ktoś wskoczył na samolot. Przez okno, Neo zobaczył, że to Jaruś bawi się w Tarzana. Minutę później otworzyły się drzwi i bokiem, bo normalnie się nie zmieścił, wszedł do samolotu. Podszedł do Łukasza Wnęka i powiedział krótko „opuść drużynę, bo nie wiesz co może cię spotkać dnia następnego”. Przestraszony LUq bez zastanowienia pożegnał się z kolegami.
Od tego czasu Pasha koks zaczął trenować z Neo i spółką. Wszyscy koledzy z podwórka podczas każdego meczu Jarka spotykają się w kafejce i podziwiają „małego Jareczka”. KONIEC.

SteadY
|
punkty: 4674
tajma3310
|
punkty: 469
IMEK |
punkty: 171
Thoro
|
punkty: 173









